Pierwszy miesiąc prenumeraty cyfrowej za 1 złzamawiam

Sukces: Wyspy Owcze ograniczyły okrutny rytuał

lipiec 12 2022

Grindadrap – czyli doroczne polowanie na delfiny białobokie i gridwale przez mieszkańców Wysp Owczych to jedna z najbardziej okrutnych tradycji na świecie. W zeszłym roku padł krwawy rekord – zabito prawie 1500 zwierząt. Spotkało się to z ogromnymi protestami. Pod petycją o zakaz polowań podpisało się 1,3 mln osób. Dlatego władze autonomicznego regionu Danii w ostatnią niedzielę 10 lipca zdecydowały ograniczyć polowanie do 500 sztuk rocznie.

Nie jest to zakaz całkowity, który postulowali obrońcy praw zwierząt, jednak biorąc pod uwagę skalę cierpienia ssaków morskich, możemy mówić o sukcesie. Ograniczenie na razie obowiązywać będzie przez kolejne 2 lata.

Nie jest łatwo przebić się przez mur uprzedzeń. W 2018 r. wśród mieszkańców Wysp Owczych (to tylko 50 tys. osób!) przeprowadzono ankietę: okazało się, że tylko 30 proc. nie popiera dorocznych polowań. Mieszkańcy Wysp Owczych zasłaniają się tradycją: od wieków mieli żywić się mięsem delfinów. Dziś jednak nie potrzebują zabijać, by przeżyć.

– Zabijanie delfinów i grindwali może trwać godzinami. Zwierzęta są uśmiercane na oczach swojego stada, walczą o przeżycie wyciągnięte na plaże i w płytkiej wodzie – mówili przedstawiciele organizacji Sea Shepherd, którzy domagali się zakazu polowań. – – W dzisiejszych czasach to polowanie jest dalekie od dawnych polowań, które miały zapewnić przetrwanie (…). „Grind” odbywa się teraz z łodzi motorowych o wielkiej mocy oraz skuterów i nie jest niczym innym, jak sportem udającym tradycję.

O zeszłorocznym „rekordzie” pisaliśmy TUTAJ.

Obejrzyj, jak może wyglądać „tradycja” (tylko dla osób o mocnych nerwach):

WK

Źródło: NOIZZ