Po roku działania systemu kaucyjnego zwróciliśmy ponad 5 miliardów butelek i puszek. Kaucja weszła do codziennych zakupów, choć pierwszy rok ujawnił także problemy.
System kaucyjny ruszył w Polsce 1 października 2025 roku. Obejmuje m.in. jednorazowe butelki z tworzyw sztucznych do 3 litrów oraz metalowe puszki do 1 litra. Za opakowania oznaczone symbolem systemu pobierana jest kaucja w wysokości 50 groszy, którą można odzyskać bez paragonu.
Liczby
W październiku 2025 roku w sprzedaży znajdowało się około 85 tys. opakowań ze znakiem kaucji, a w listopadzie już 2,5 mln. Do końca marca 2026 roku konsumenci oddali około 520 mln opakowań, a w kwietniu licznik przekroczył miliard. W kolejnych miesiącach, wraz ze wzrostem liczby opakowań objętych systemem, zwroty szybko rosły. Po roku osiągnęły 5 miliardów. W całej Polsce działa 65,5 tys. punktów zwrotu, w tym 23,5 tys. wyposażonych w automaty. Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska butelkomaty odpowiadają za około 90% wszystkich zwrotów.
Opinie
W badaniu PBS opublikowanym pod koniec września 2026 roku 75% ankietowanych deklarowało korzystanie z systemu kaucyjnego i zamiar dalszego zwracania opakowań. Rok wcześniej było to 62%. Pozytywnie system oceniało 45% respondentów, wobec 34% rok wcześniej. Z kolei 65% badanych przyznało, że rzadziej wyrzuca butelki i puszki do zwykłego kosza.
Akceptacja nie oznacza jednak pełnego zadowolenia. 59% użytkowników przynajmniej czasami trafia na zapełniony lub niesprawny automat. Problemem bywają też kolejki i bony wydawane zamiast gotówki. Niektórzy deklarują, że zdarzyło im się wybrać sklep, w którym mogli oddać opakowania. Dostępność punktu zwrotu zaczyna więc wpływać na decyzje zakupowe.
Czy kupujemy mniej plastiku?
Na początku 2026 roku pojawiały się branżowe informacje o spadkach sprzedaży napojów w butelkach PET. Nie ma jednak wystarczających danych, aby stwierdzić, że Polacy trwale z nich zrezygnowali właśnie z powodu kaucji. Na sprzedaż wpływają również ceny, promocje, pogoda, sezonowość i oferta producentów. Największą zmianę widać więc nie w momencie zakupu, lecz po wypiciu napoju. Butelka i puszka zyskały konkretną wartość, dlatego zamiast trafiać do kosza, coraz częściej są odkładane i zwracane przy kolejnych zakupach.
Zbiórka to nie recykling
Zwrócone opakowania trafiają do osobnego, stosunkowo czystego strumienia odpadów. Butelki PET i puszki są gromadzone oddzielnie, co ułatwia ich sortowanie i przetwarzanie. Sama liczba zwrotów nie oznacza jednak, że wszystkie opakowania zostały poddane recyklingowi. Pełny efekt środowiskowy zależy od tego, ile zebranego materiału rzeczywiście trafi do ponownego przetworzenia. System ma pomóc Polsce osiągnąć unijny cel 90% selektywnej zbiórki jednorazowych butelek z tworzyw sztucznych do 2029 roku.
Komfort korzystania
Mimo rozbudowanej sieci punktów zwrotu korzystanie z systemu nie zawsze jest wygodne. Pełne automaty, awarie i kolejki mogą zniechęcać do oddawania opakowań. Kłopotliwe okazały się także zasady dotyczące bonów, dlatego resort klimatu zapowiada zmiany m.in. w zakresie ich ważności. Konsument, który musi szukać sprawnego automatu albo długo czekać na zwrot, może być mniej skłonny do regularnego korzystania z systemu. Wygoda będzie więc jednym z warunków jego dalszego powodzenia.
Wnioski
Po 12 miesiącach wiadomo już, że Polacy nauczyli się korzystać z systemu kaucyjnego. Nie oznacza to końca problemu plastiku ani masowej rezygnacji z napojów w butelkach PET. Największa zmiana dotyczy tego, co się dzieje z opakowaniem po wypiciu napoju, które oraz częściej zamiast do kosza trafia do punktu zwrotu. O środowiskowym sukcesie systemu zdecyduje jednak nie tylko liczba zebranych butelek i puszek, lecz także to, ile surowca rzeczywiście wróci do produkcji.
- tekst: Joanna Kwolek

