Dlaczego miasta stają się coraz gorętsze i czy można to zatrzymać?
W upalne dni różnica między zacienionym parkiem a rozgrzanym centrum miasta jest odczuwalna natychmiast. Coraz częściej nie jest to jedynie kwestia komfortu mieszkańców, tylko realny problem klimatyczny i infrastrukturalny. Zjawisko to nazywa się miejską wyspą ciepła i oznacza, że obszary silnie zabudowane są wyraźnie cieplejsze od terenów, które je otaczają. Według danych Europejskiej Agencji Środowiska już 74 proc. mieszkańców Europy żyje w miastach, a do 2050 r. odsetek ten może wzrosnąć do ponad 83 proc. Oznacza to, że skutki przegrzewania przestrzeni miejskiej będą dotyczyły coraz większej części społeczeństwa.
Niechlubne pierwszeństwo
Dane programu Copernicus pokazują, że Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem. Średnia temperatura nad lądami europejskimi wzrosła już o około 2 st. C względem epoki przedprzemysłowej, czyli ponad dwukrotnie szybciej niż średnia globalna. Lata 2022–2024 należały do najcieplejszych w historii pomiarów w Europie. W wielu krajach liczba dni z temperaturą powyżej 30 st. C wzrosła w ostatnich dekadach kilkukrotnie.
Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej (JRC) wskazuje, że podczas pogodnych i bezwietrznych nocy temperatura w obszarach miejskich może być o 10–15 st. C wyższa niż na pobliskich terenach wiejskich. Europejska Agencja Środowiska przeanalizowała zjawisko miejskiej wyspy ciepła w 100 europejskich miastach. W wielu z nich średnia letnia intensywność zjawiska wynosi 2–4 st. C, a podczas fal upałów przekracza 6 st. C.
W wielu europejskich miastach powierzchnie uszczelnione (drogi, parkingi, chodniki i place) zajmują ponad 40 proc. obszaru centrum. W niektórych dzielnicach udział zieleni spada poniżej 10 proc. Każde dodatkowe 10 proc. powierzchni uszczelnionej podnosi lokalną temperaturę, natomiast wzrost udziału zieleni działa odwrotnie i obniża temperaturę otoczenia.
Rola drzew
Obecność drzew to są najskuteczniejszy naturalny sposób chłodzenia miasta. Badania urbanistyczne pokazują, że dobrze zadrzewione ulice mogą być o 2–8 st. C chłodniejsze od tych pozbawionych zieleni. Korona dużego drzewa może zacieniać 50–150 mkw. powierzchni, a dojrzałe drzewo w sezonie letnim potrafi odparować 100–300 l wody dziennie, co daje efekt chłodzący porównywany do pracy kilku klimatyzatorów.
Według analiz FAO i badań miejskich zwiększenie obecności drzew z 10 proc. do 30 proc. może obniżyć średnią temperaturę powietrza w dzielnicy o około 1–2 st. C, a lokalnie nawet więcej. Efekt chłodzenia nie kończy się na granicy parku. Badania satelitarne pokazują, że duże obszary zielone mogą obniżać temperaturę w promieniu 300–1000 m od swoich granic. Przykładowo park o powierzchni 10 ha może być w upalny dzień o 3–5 st. C chłodniejszy od otaczającej zabudowy i wpływać na temperaturę sąsiednich ulic.
Problemy
Wysoka temperatura zwiększa zapotrzebowanie na chłodzenie budynków. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) podaje, że liczba klimatyzatorów na świecie wzrośnie z około 2 mld obecnie do ponad 5 mld do 2050 r. W Europie podczas fal upałów letnie zapotrzebowanie na energię elektryczną może rosnąć o 10–20 proc. Oznacza to większe obciążenie sieci energetycznych i wyższe koszty dla gospodarstw domowych oraz samorządów.
Ponadto rozgrzane nawierzchnie szybciej się niszczą. Wysoka temperatura powoduje deformacje asfaltu, pękanie nawierzchni, przegrzewanie torowisk, a także większe zużycie materiałów budowlanych. W wielu miastach koszty utrzymania infrastruktury rosną wraz z częstotliwością ekstremalnych temperatur.
Znaczenie wody
Podczas intensywnego deszczu z 1 ha całkowicie uszczelnionej powierzchni może spłynąć nawet 800–900 mkw. wody rocznie. Drzewa i gleba zatrzymują część opadu, zmniejszając zarówno ryzyko podtopień, jak i skutki suszy. Jedno duże drzewo może przechwycić kilka tysięcy litrów wody opadowej rocznie, zanim trafi ona do kanalizacji.
Zalecenia
Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, aby mieszkańcy mieli dostęp do terenów zielonych w odległości do 300 m od miejsca zamieszkania. W praktyce wiele gęsto zabudowanych dzielnic nie spełnia tego standardu. Coraz częściej urbanistycznym celem staje się także zasada 30 proc. pokrycia koronami drzew na obszarach miejskich, co uznaje się za poziom, przy którym efekty chłodzenia stają się wyraźnie odczuwalne.
Perspektywy
Prognozy klimatyczne wskazują, że liczba dni z ekstremalnym upałem w Europie będzie rosła. Miasta, które zwiększają udział zieleni, tworzą korytarze przewietrzania i ograniczają betonowanie przestrzeni publicznych, będą w przyszłości chłodniejsze i tańsze w utrzymaniu. Kilka stopni różnicy temperatury może decydować o komforcie życia milionów mieszkańców, zużyciu energii, kosztach utrzymania miasta i odporności na coraz częstsze fale upałów.
- tekst: Joanna Kwolek

