Pragnienie pływania z dzikimi delfinami jest dla nich tak samo szkodliwe jak oglądanie ich w betonowych basenach.
Wyobrażenie o spotkaniu z dzikimi delfinami jest prawie zawsze takie samo: błękitna woda, uśmiechnięte zwierzę i poczucie mistycznej więzi z naturą. Magia wisi w powietrzu, a stado tych niesamowitych stworzeń wydaje się zapraszać nas do swojego błękitnego świata. Czujemy ekscytację, bo przecież to nie jest smutne delfinarium z betonowymi ścianami, tylko wolność w najczystszej postaci. Kiedy jednak łódź dociera na miejsce, poczucie sielanki znika. Zamiast ciszy słychać ryk kilkunastu silników, a zamiast intymnego spotkania z naturą „zrzut desantowy” – dziesiątki ludzi w maskach niemal jednocześnie wskakują do wody, by osaczyć stado delfinów, które rozpaczliwie próbuje znaleźć choć odrobinę spokoju.

