Pierwszy miesiąc prenumeraty cyfrowej za 5 złzamawiam

Logowanie

Mały podopieczny, wiele przygotowań

czerwiec 25 2026

Zamiast wspierać pet biznes, który traktuje zwierzęta jak towar i jest nastawiony jedynie na zysk kosztem ich dobrostanu, można realnie ratować życia.

Zdumiewająco wiele osób jest zaskoczonych, gdy słyszy o adopcjach innych zwierząt niż psy i koty. Dziwi się też, że w sklepach zoologicznych nie powinno się szukać ani przyszłych pupili, ani informacji o nich (więcej na ten temat w „Vege” 12/2025-1/2026). Wówczas padają pytania, skąd pochodzą zwierzęta do adopcji, czy to jest bezpieczne dla nowego opiekuna oraz na czym polega procedura.

Ofiary bezmyślności

Problem bezdomności bardzo często dotyka królików i gryzoni. Czy chodzi o nieprzemyślany zakup, prezent pod choinkę, czy pupila, który „niespodziewanie” urósł, zwierzę trafiana śmietnik albo do lasu. Choroba czworonoga, wyjazd człowieka na wakacje, alergia domownika także potrafią zaskoczyć nieprzygotowanych opiekunów i stać się powodem oddania podopiecznego. Do tego dochodzą odbiory interwencyjne ze złych warunków, targowisk albo laboratoriów. Zwierząt w potrzebie jest niestety więcej niż możliwości pomocy.

Odpowiednie schroniska dla gryzoni i królików (lub ogólnie zwierząt egzotycznych) to cały czas rzadkość. Gminne placówki mają obowiązek udzielić pomocy wszystkim bezdomnym zwierzętom, natomiast w praktyce zazwyczaj nie są do tego przygotowane. Dlatego większość gryzoni i królików znajduje azyl w fundacjach i stowarzyszeniach. Do czasu adopcji zwierzęta zazwyczaj przebywają w domach tymczasowych.

Proces

Przed adopcją wolontariusze, którzy zajmują się królikami i gryzoniami, wykonują ogrom pracy. Każdy zwierzak przechodzi badania i potrzebne leczenie. W przypadku wykrycia pasożytów jest oczywiście odrobaczany. Do tego dochodzi zabieg kastracji lub sterylizacji, o ile jest taka potrzebna. Oczywiście wszystko to pociąga za sobą niemałe koszty finansowe, a organizacje ratujące gryzonie i króliki działają dzięki darowiznom. Nie można zapomnieć o nakładach czasu i wysiłku wolontariuszy – zwierzęta, które wcześniej zazwyczaj nie miały dobrych doświadczeń z człowiekiem, przechodzą wstępną socjalizację, aby zwiększyć szansę na znalezienie im domu.

Adopcja gryzoni w większości organizacji przebiega mniej więcej podobnie. Na początek potencjalny opiekun najczęściej dostaje do uzupełnienia ankietę, która ma na celu zbadać jego wiedzę i przede wszystkim nastawienie. Ludzie niepotrzebnie się boją, że to jest egzamin – gdy ma się braki merytoryczne, można uzyskać od wolontariuszy wiele praktycznych porad i realną pomoc, o ile ktoś faktycznie chce zadbać o zwierzę.

Wywiad

W samej ankiecie możemy się spodziewać pytań o nasze dotychczasowe doświadczenia z danym gatunkiem, a także warunki, jakie planujemy zapewnić – rodzaj i wymiar klatki/akwarium, rozmiar i typ kołowrotka, wyposażenie lokum, ściółkę… Organizacja będzie chciała się dowiedzieć, jaką karmę planujemy podawać i czym uzupełniać dietę podopiecznego, a także czy spełnimy potrzeby dotyczące życia w grupie w przypadku zwierząt stadnych.

Jedną z najważniejszych kwestii, które będzie starać się ustalić osoba decydująca o adopcji, jest to, czy w razie choroby zwierzak będzie miał opiekę weterynarza specjalisty zwierząt egzotycznych/nieudomowionych i czy potencjalny adoptujący jest świadom, że koszty leczenia w razie choroby mogą być wysokie. Kolejna sprawa: czy nowy opiekun jest w stanie codziennie poświęcić zwierzęciu odpowiednio dużo czasu, aby zadbać o jego potrzeby i zdrowie?

Część pytań ma na celu ustalenie, czy wszyscy domownicy zgadzają się na nowego członka rodziny, czy nikt nie ma alergii oraz, jeżeli w domu są dzieci, jaki mają stosunek do zwierząt. Z pewnością adoptujący zostaną też poproszeni o wskazanie, kto zajmie się podopiecznym podczas ich nieobecności. Padnie też kilka pytań dotyczących szeroko rozumianego bezpieczeństwa, jak choćby o obecność przedstawicieli innych gatunków zwierząt czy zabezpieczenia podczas wybiegu lub transportu. Bardzo często pojawia się prośba o napisanie kilku słów o wcześniejszych podopiecznych – na co chorowali, z jakiego powodu zmarli i jak długo żyli.

Inne pytania, które mogą zostać zadane, to z jakiego źródła czerpiemy informacje na temat prawidłowej opieki, czy jesteśmy chętni do poszerzania wiedzy i otwarci na rady domu tymczasowego oraz czy po adopcji na prośbę organizacji udostępnimy zdjęcia lub nagrania zwierząt i ich warunków oraz w razie prośby umożliwimy wizytę poadopcyjną.

Ostatni etap

Organizacje wymagają zazwyczaj wizyty przedadopcyjnej lub rozmowy online, podczas której ostatecznie decydują, czy przekażą komuś podopiecznego. Adopcja następuje po podpisaniu umowy, która określa m.in. minimalne wymagania, jakie opiekun ma zapewnić zwierzęciu, a także zawiera zobowiązanie do nierozmnażania oraz zapewnienia opieki weterynaryjnej.

Małe zwierzęta można również adoptować od osób prywatnych. W mediach społecznościowych istnieje wiele grup poświęconych adopcjom ogólnie gryzoni lub konkretnych gatunków. Jeśli mamy już pod opieką inne zwierzęta, niezależnie od tego, z jakiego miejsca będzie pochodził nowy członek rodziny, należy pamiętać o kwarantannie i kontroli stanu zdrowia oraz obecności pasożytów przed dołączeniem go do swojego stada.

Skąd adoptować?

  • ArbuZ – Adopcje Zwierząt (króliki, myszy, chomiki, świnki morskie, szczury, szynszyle, myszoskoczki, koszatniczki)
  • Fundacja Królewska (króliki)
  • Gryzonie – Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezpieczna Przystań (myszy, chomiki, świnki morskie, szczury, szynszyle, myszoskoczki, koszatniczki)
  • LabRescue (króliki, myszy, świnki morskie, szczury, myszoskoczki)
  • Okienko życia dla królików i gryzoni (myszy, chomiki, króliki, świnki morskie, szczury, myszoskoczki, szynszyle)
  • Puchaty Patrol (szynszyle)
  • Schrońgryzoń (myszy, chomiki, świnki morskie, szczury, szynszyle, myszoskoczki, koszatniczki)
  • Stowarzyszenie Pomocy Królikom
  • Stowarzyszenie Pomocy Świnkom Morskim
  • Viva Gryzonie (chomiki, szczury, świnki morskie, szynszyle, koszatniczki)

Gryzonie i króliki często można adoptować z lokalnych schronisk (np. we Wrocławiu schronisko TOZ przy ul. Ślazowej ma do adopcji całkiem pokaźne stado szczurów) lub organizacjach zajmujących się innymi zwierzętami (m.in. Ekostraż, Fundacja Epicrates). Z kolei fundacja Animalculum pośredniczy w adopcjach samców myszy z laboratorium we Wrocławiu i oferuje przyszłym opiekunom wsparcie po przyjęciu nowego członka rodziny. Nie trzeba mieć doświadczenia – wystarczy otwartość na naukę, a wolontariusze chętnie pomogą i doradzą na każdym etapie procesu adopcyjnego.

  • Tekst: Zuzanna Pietrowska
  • Tekst ukazał się w numerze 7-8/2026 Magazynu VEGE