Naszą rozmówczynią jest Agnieszka Wojtków: trenerka i behawiorystka zawodowo związana z psami od 2011 r. Pracuje pod szyldem Udomowione, prowadząc zajęcia z komunikacji, konsultacje i treningi dla retrieverów.
W języku angielskim istnieją osobne słowa: „puppy” i „junior”. U nas są tylko szczeniaki. Czy w języku polskim też przydałoby się takie rozróżnienie?
Rzeczywiście nie mamy może oddzielnych nazw, ale używa się określenia młodsze/starsze szczenię czy młodzież w odniesieniu np. do psów prezentowanych na wystawach psów rasowych (rozgraniczenie dotyczy wieku, odpowiednio 4–6 miesięcy, 6–9 miesięcy i 9–18 miesięcy), a w powszechnie stosowanym języku wspomina się o psich nastolatkach lub szeroko rozumie się słowo szczenię.
Jak zauważyć, że pies zaczyna wchodzić w okres dojrzewania?
Opiekunowie najczęściej sygnalizują zmiany w zachowaniu psów – to, że stają się bardziej samodzielne, nie tak kurczowo jak wcześniej trzymają się człowieka na spacerach, gorzej reagują na komunikaty (ludzie mówią wtedy, że podopieczni „nie słuchają się”) czy też wdają w pierwsze sprzeczki z innymi psami.

„Nastolatki” są w tym okresie inaczej odbierane przez inne psy, stąd też w relacjach nawet ze zwierzętami, które znają od maleńkości, opiekun podrostka może zauważyć, że dorosłe psy są mniej wyrozumiałe czy skore do spędzania czasu z dorastającymi. U samców uwidocznia się to w większym zainteresowaniu światem zapachów, w intensywnym ich pobieraniu wraz z aktywacją narządu lemieszowego służącego do identyfikacji feromonów, czyli charakterystycznym lizaniu miejsca, gdzie inny pies zostawił zapach, oraz w częstszym oddawaniu moczu celem znakowania miejsca. U suczek najczęściej sygnałem dla opiekuna, że rozpoczęło się dojrzewanie, jest pierwsza cieczka i zmiany w zachowaniu, które jej towarzyszą – od większej senności przez rozdrażnienie, po ogólne wahania nastroju.
Trudno to przeoczyć, bo zmian jest naprawdę dużo.
Jak długo trwa psie dorastanie i od czego to zależy? Kiedy z perspektywy behawioralnej uznaje się, że pies osiągnął psychologiczną dojrzałość?
Możemy na pewno przyjąć, że w przypadku każdego psa nie mówimy o okresie krótszym niż pół roku. Cała reszta dookreślenia, jak długo taki okres trwa, jest sprawą bardzo indywidualną, zależną od rasy psa czy jego typu oraz wielkości. Wiemy też, że duże i olbrzymie psy dojrzewają wolniej (ma to związek również z powolniejszym rozwojem kośćca).
Najczęściej możemy spotkać się z opinią, że dojrzałość osiąga pizachowes mniej więcej między 18. a 24. miesiącem życia, jednak pamiętajmy, że dojrzewanie to nie tylko to, co dzieje się w środku psa, lecz również to, jak kształtują się jego doświadczenia, kompetencje i umiejętności radzenia sobie w różnych sytuacjach. O ile nie mamy wpływu na to, jak szybko rosną kości czy kiedy pojawi się cieczka, o tyle mamy duży wpływ na to, w co wyposażymy naszego psa, by po osiągnięciu dojrzałości biologicznej rzeczywiście był dojrzały psychicznie, czyli zrównoważony i stabilny.
Jak zmienia się zachowanie psa, który zaczyna dorastać? Czy można mówić – analogicznie do rozwoju człowieka – o okresie buntu?
Dość często mówi się o okresie buntu w odniesieniu do psów lub też o „wybiórczej głuchocie”, oczywiście z przymrużeniem oka. Każdy, kto miał pod opieką szczenię, pamięta te pierwsze miesiące, gdy było się dla niego całym światem, jak również ten dzień, w którym wydawało się, że pies wszystko zapomniał, nie zna swojego imienia i w ogóle się do nas nie przyznaje. U części zwierząt dojrzewanie uwidacznia się w tym, że chcą one podejmować autonomiczne decyzje, są bardziej odważne i mniej rozważne (czyli np. pakują się w tarapaty). Niektóre psy testują granice w relacji z człowiekiem, np. zapierając się przed zrobieniem czegoś lub manifestując swoją niezgodę na coś skakaniem na opiekuna czy warczeniem. U wielu zwierząt widać również, że są chwiejne emocjonalnie – w jednym tygodniu zachowują się w określony sposób, by w kolejnym wszystko robić na opak.
Na popełnienie jakich błędów szczególnie powinien uważać opiekun?
Naszym zadaniem jest znalezienie w sobie cierpliwości i wyrozumiałości przy jednoczesnym kontynuowaniu pracy z psem, dążenie do tego, by dalej rozwijał kompetencje i nabierał różnorodnych doświadczeń, oraz pamiętanie o klarownych zasadach, które wprowadzamy spokojnie i stanowczo jednocześnie.
Warto pamiętać, że to może być czas trudny dla nas (bo nas frustruje zmiana zachowania), ale przede wszystkim jest to wymagający okres dla samego psa – on sam nie do końca rozumie, co się z nim dzieje, dlaczego spotyka się z innym nastawieniem innych psów wobec siebie. Ma problemy z regulacją emocji, panowaniem nad pobudzeniem i doborem działań adekwatnych do tego, co się dzieje wokół.
Dlatego jeśli w tym okresie otrzyma od nas jedynie niezadowolenie i nasze nerwy będą skierowane do niego, to nie tylko utrudnimy mu ten czas, lecz także straci oparcie w istocie, z którą jest związany – w swoim opiekunie. Nie każdy pies ma to szczęście, że wychowuje się z innymi przedstawicielami swojego gatunku. Jeśli jest jedynym psem w rodzinie, to jego jedynym wsparciem w tym okresie jest człowiek.
W okresie dorastania opiekunowie zgłaszają też, że pies gorzej reaguje na zakazy i nałożone mu ograniczenia – np. warczy przy próbie dotyku czy poproszeniu, by zszedł z kanapy. Warto się wtedy zastanowić, czy wcześniej, w okresie szczenięcym, stawialiśmy przed psem jakieś ograniczenia, czy w ogóle poznał odmowę z naszej strony i jak sobie z nią radził, oraz czy my jako ludzie szanowaliśmy jego granice, np. te związane z dotykiem.
Młodsze szczenię często inaczej sygnalizuje, że czegoś nie chce – np. przewracając się na plecy, wijąc, próbując nas obłaskawić. W okresie dorastania może zacząć sygnalizować to inaczej, w sposób, który jest dla nas bardziej czytelny – np. warcząc, co w nas wzbudza niepokój, a tak naprawdę jest tym samym komunikatem, tyle że silniejszym, być może dlatego, że w okresie szczenięcym nie dogadaliśmy się z psem i nie odczytywaliśmy jego komunikatów w sposób prawidłowy. Jeśli zaś, gdy pies był malutki, nie stawialiśmy mu żadnych granic, to może to być po prostu bardziej żmudne i trudniejsze w okresie dorastania.
Co jest zrozumiałym zachowaniem psiego podrostka, a co już powinno zaniepokoić opiekuna?
Dorastanie to czas, gdy możemy spodziewać się po psie, że będzie miał lepsze i gorsze dni, może bywać rozdrażniony, niezbyt responsywny na nasze komunikaty, okresowo bardziej pobudzony. Na pewno wskazałabym jednak, że czerwoną lampkę powinna nam zapalić utrata panowania nad sobą przez psa, np. gdy posuwa się wobec nas do zachowań agresywnych, przez co zaczynamy się go obawiać czy unikać.
Jakie są szczególne potrzeby dojrzewającego psa? Co jako opiekunowie powinniśmy mu zapewnić, aby wyrósł na stabilnego psychicznie dorosłego?
Fundamentem rozwoju psa na zrównoważonego dorosłego osobnika jest zaspokojenie jego potrzeb i dbałość o nie – od dobrego żywienia przez zapewnienie okazji do dobrego snu i odpoczynku, a skończywszy na kontaktach społecznych z innymi psami i ludźmi, zwłaszcza w zakresie budowania zdrowej relacji z opiekunem. Nie do przecenienia są również dobre, długie spacery w miejscach, w których pies realnie może z nich skorzystać – może być luzem lub na długiej lince, w przestrzeniach otwartych, rozległych lub takich, gdzie nie ma dużej liczby bodźców. W tym okresie lepiej zintensyfikować wyjazdy poza miasto lub w odpowiednie miejsca dalej od domu, by zapewnić psu spokój, niż denerwować się na nastolatka na męczących spacerach miejskich, gdzie ani on, ani człowiek nie czują się dobrze.

Jak ważne są relacje z innymi psami w życiu podrostka? Bardziej potrzebuje rówieśników, a może starszych zwierząt, od których może się uczyć?
Relacje z innymi psami są bardzo ważne, nie tylko w okresie szczenięcym, lecz także w okresie dorastania. Bardzo często to właśnie wtedy opiekunowie zaprzestają spotkań z innymi psami, ponieważ zauważyli, że one inaczej niż dotychczas reagują na ich dorastającego samca, którego zapach się zmienił, lub też że ich podopieczny nie podchodzi już z taką szczenięcą otwartością do większości psów. Słysząc warczenie, widząc pierwsze sprzeczki czy to, jak inny dystansuje kłapaniem ich psa lub gdy robi to on sam, opiekunowie obawiają się, że dojdzie do pogryzienia i stopniowo ograniczają swojemu podopiecznemu kontakt z innymi. Zaprzestanie kontaktów w tym okresie bywa katastrofalne w skutkach, bo to właśnie wtedy pies potrzebuje tych interakcji, by uczyć się radzenia sobie w różnych sytuacjach, regulowania swojego pobudzenia, unikania konfliktów czy ponoszenia konsekwencji swoich działań. Jeśli opiekun jest zestresowany takimi sytuacjami, to warto, by skorzystał z pomocy specjalisty, który wesprze go w tych spotkaniach i zwiększy jego poczucie komfortu.
Jestem zdania, że dorastający pies potrzebuje różnorodnych doświadczeń, nie tylko rówieśników i nie tylko starszych, dojrzałych psów – wszystkich po trochu, w rozsądnej ilości i w okolicznościach, które są sprzyjające do uczenia się (a nie np. tylko na wąskich chodnikach i krótkiej smyczy).
Czy praca behawioralna z psim nastolatkiem różni się od zajęć z młodszymi szczeniakami i dorosłymi psami?
Każdy okres rozwoju psa wymaga od nas świadomości, z czym dany etap się wiąże. Wobec szczeniaków mamy minimalne oczekiwania, jesteśmy dla nich ostoją bezpieczeństwa, stopniowo pokazujemy im świat i budujemy relację, a w okresie dojrzewania psa nasza relacja ewoluuje – dogadujemy się z podrostkiem, który ma swoje zdanie i swoje pomysły, ale wciąż jesteśmy dla niego przewodnikami po ludzkim świecie. Możemy traktować psa już bardziej jak dorosłego, mieć pewne oczekiwania, ale wciąż też świadomość tego w jak trudnym okresie się znajduje.
Czy istnieją różnice w zachowaniu dorastających psów i suczek?
Każdy pies jest inny, więc by odpowiedzieć na to pytanie, należy posłużyć się pewną generalizacją. Zwykle daje się zauważyć różnice i pewnie statystycznie więcej opiekunów samców boryka się z trudnościami w tym okresie, które są związane z większym napięciem w interakcjach z innymi psami i zmianami w zachowaniu na spacerach (znaczenie moczem, intensywne węszenie). U suczek okres ten bywa nieco mniej gwałtowny.
Niedoświadczony opiekun może się zgubić w teoriach o kastracji psów. Co na ten temat sądzą behawioryści? Czy, a jeśli tak, to kiedy warto rozważyć zabieg, zakładając, że nie ma przeciwwskazań zdrowotnych?
Ilu lekarzy weterynarii i ilu behawiorystów, tyle opinii na temat wskazań czy zasadności kastracji. Obecnie na pewno więcej mówi się o tym, że okres dojrzewania nie jest dobrym momentem na zabieg, ponieważ w organizmie zachodzi dużo zmian. Decyzja o kastracji powinna być rozważna i rozpatrywana bardzo indywidualnie. Zbyt wczesna może negatywnie wpłynąć na kontakty społeczne psa i jego dojrzewanie oraz zdrowie. Jednocześnie są psy, którym z powodu sytuacji, w jakiej się znajdują, gdzie mieszkają, z powodu wysokiego poziomu testosteronu kastracja może ułatwić funkcjonowanie i obniżyć ich napięcie. Podkreślę jeszcze raz – decyzja nie należy do łatwych, należy wziąć pod uwagę wiele czynników i na pewno nie można wierzyć w to, że sama kastracja zmieni trudne dla nas, ludzi, zachowanie naszego psa.
- Rozmowa: Joanna Wlazło
- Zdjęcia z archiwum rozmówczyni
- Tekst ukazał się w numerze 5/2026 Magazynu VEGE

