Gdy lekarze nie znajdują fizjologicznego powodu dolegliwości, nie oznacza to, że ich nie ma. Czy można sobie z nimi poradzić?
Objawy chorobowe, które nie znajdują potwierdzenia w wynikach badań, chroniczny ból i inne nieustępliwe dolegliwości, wobec których lekarze bywają bezradni, to problem nie tylko medyczny i psychologiczny, lecz także społeczny i kulturowy. Kto znalazł się w takiej sytuacji, dobrze rozumie, jak frustrujące bywa bezowocne tułanie się od specjalisty do specjalisty. Pacjentów z tej grupy dotyka niewyrażona wprost sugestia, że przesadzają, wymyślają albo że główny problem stanowią oni sami. Bo przecież wyniki badań są w normie, nie uzasadniają zgłaszanych dolegliwości, a więc „nie powinno boleć czy w inny sposób dokuczać” lub „musi boleć, bo to starość”. Wniosek: histeryk albo hipochondryczka…

