Naukowcy coraz śmielej potwierdzają coś, co dotąd było tylko intuicją: nasza mikrobiota naprawdę pracuje inaczej zimą, a inaczej latem.
Gdy zmienia się pogoda, światło, aktywność i przede wszystkim to, co jemy, w jelitach zaczyna się cicha przebudowa. Jedne bakterie rosną w siłę, inne ustępują im miejsca, a cały mikrobiologiczny ekosystem dostosowuje się do sezonu jak perfekcyjnie zgrana orkiestra. Bakterie nie zapadają co prawda w sen zimowy jak niektóre zwierzęta, ale zmieniają rytm, skład, a nawet funkcje, jakby jelita włączały tryb „lato” lub „zima”, zależnie od tego, co dzieje się za oknem i na naszym talerzu.

