Jak zapoznać ze sobą małe gryzonie, żeby osiągnąć sukces w postaci zgodnego stada?
Poza chomikami, które należy trzymać osobno, większość gryzoni to zwierzęta silnie stadne. Oznacza to, że posiadanie przynajmniej jednego towarzysza tego samego gatunku jest ich podstawową potrzebą gatunkową. Zwierzęta trzymane w pojedynkę będą doświadczać chronicznego stresu, co ma fatalny wpływ nie tylko na ich psychikę, lecz także na stan zdrowia.
Podstawowe zasady
Łączenie gryzoni zawsze musi być przeprowadzane w odpowiedni sposób. Nieprawidłowy proces może zakończyć się śmiercią przez zagryzienie, dlatego należy dokładnie zapoznać się z pełną procedurą i w razie wątpliwości skonsultować ze specjalistą. Co więcej, poszczególne gatunki łączy się inaczej. O ile schemat dla myszy i szczurów jest podobny, o tyle zupełnie inaczej należy postępować z koszatniczkami czy myszoskoczkami.

Nawet gdy adoptujemy od razu kilkuosobowe zgodne stadko, warto wiedzieć, jak postępować, ponieważ niestety prędzej czy później każdy opiekun znajdzie się w sytuacji, gdy któreś ze zwierząt zostanie samo. Uniwersalna zasada jest taka, żeby nigdy nie należy łączyć zwierząt różnych gatunków. Powodów jest wiele – różnice w wymaganiach co do lokum, nosicielstwo chorób, które jednym nie szkodzą, a dla innych są zagrożeniem, czy różnice w sposobie komunikacji, które mogą doprowadzić do śmierci czy okaleczenia przedstawicieli słabszego gatunku.
Gdy już to wiemy, w kolejnym kroku powinniśmy się upewnić, że zwierzęta są zdrowe oraz wolne od pasożytów. Musimy także określić ich płeć.
Powiększanie stada
Samice myszy zawsze należy trzymać w grupie. Z kolei niekastrowane samce zazwyczaj są wobec siebie agresywne, dlatego łączymy je tylko po zabiegu. W przypadku dołączania ich do samic należy odczekać sześć tygodni od kastracji, aby uniknąć niechcianej ciąży (samce są jeszcze płodne przez jakiś czas po zabiegu). Ten okres pozwala też na unormowanie poziomu hormonów, które wpływają na agresję.
Można mieć kliku kastratów w stadzie z samicami, zalecane jest natomiast, aby w stadzie zachować przewagę liczby tych drugich. Połączenie w stadzie niekastrowanego samca i sterylizowanej samicy nie jest z kolei wskazane z uwagi na silny popęd płciowy samców. Dopuszcza się trzymanie niekastrowanych samców w pojedynkę, ale należy zapewnić im bardzo dużo uwagi człowieka i rozrywek. Zdarzają się też sytuacje, gdy niekastrowane samce już były razem trzymane i się akceptują, nie wykazują wobec siebie agresji (zazwyczaj jest to rodzeństwo) – w takim przypadku nie rozdzielamy ich bez potrzeby.
Gdy wszystko przebiega dobrze, można połączyć myszy w jeden dzień, natomiast nie jest to reguła. Proces może trwać tydzień lub nawet dłużej i nie należy na siłę tego przyspieszać.
Krok 1. Wymiana zapachów
Zanim przystąpimy do łączenia myszy, warto zaznajomić zwierzęta z zapachem przyszłych współlokatorów. Możemy np. przenieść odrobinę ściółki między klatkami lub wypuszczać myszy w różnym czasie na ten sam wybieg, gdzie wcześniej przebywały inne, z którymi chcemy je łączyć.
Krok 2. Neutralny grunt
Ważnym etapem jest zapoznanie myszy na neutralnym gruncie. Powinien to być duży teren, którego żadne ze zwierząt nie uważa za swój, pozbawiony zapachów i pusty. Przykładowo możemy wykorzystać wannę, na której dno położymy wyprany koc. Nadają się też stół, ogrodzony kawałek podłogi, kojec dla królika lub kanapa, pod warunkiem że nie będzie tam mysich zapachów. Należy wziąć także poprawkę na stopień oswojenia zwierząt oraz to, na ile są skoczne, aby nie miały możliwości ucieczki.
Jeśli zwierzęta są otwarte na siebie nawzajem, to możemy poprzestać na jednym spotkaniu i je wydłużyć, np. do godziny. Ten etap łączenia uznajemy za udany, gdy myszy wchodzą w przyjazne interakcje. Jeżeli jednak nie zbliżają się do siebie lub wręcz wyraźnie się unikają, nie przechodzimy do kolejnego etapu, tylko powtarzamy krok drugi następnego dnia.

Jeśli nie widzimy ewidentnej sympatii od pierwszego spojrzenia, łączymy większą grupę lub nie czujemy się wystarczająco pewnie z innych względów, lepiej nie ograniczać tego etapu do jednego razu. Wówczas pierwsze spotkanie nie powinno trwać dłużej niż pół godziny.
Obserwujemy zwierzęta i reagujemy, tylko gdy sytuacja staje się groźna dla ich życia lub zdrowia. Na drugi dzień organizujemy kolejne spotkanie na neutralnym gruncie.
W przypadku agresji lub sytuacji, którą ocenimy jako groźną, możemy rzucić klucze lub prysnąć wodą w pobliżu myszy. Warto też naszykować grube rękawice kuchenne, by móc rozłączyć zwierzęta w razie walki, nie narażając się na krzywdę. Po odseparowaniu myszy klatki trzymamy tak, aby skonfliktowane strony nie widziały się i nie czuły (to jest uniwersalna zasada przy rozdzielaniu z uwagi na agresję na dowolnym etapie łączenia). W przypadku problemów możemy posmarować mysie kuperki naturalnym olejkiem waniliowym przed kolejną próbą. Skropić można też zabawki.
Krok 3. „Kiszonka”
Przy braku problemów na neutralnym gruncie i unormowaniu relacji kolejnym etapem jest „kiszonka”. Wszystkie myszy umieszczamy razem w małym pojemniku: klatce, akwarium, transporterze lub samli z osiatkowaną pokrywą. Mówiąc „małe”, mam na myśli przykładowo podstawę o wymiarach 20 x 30cm na nawet sześć myszy. Wygodnie jest, gdy użyjemy przezroczystego pojemnika, bo to ułatwi nam obserwowanie sytuacji. W przeciwnym razie możemy łatwo przegapić niepokojące zachowania.
Dno pojemnika możemy wyłożyć ręcznikiem papierowym lub odrobiną ściółki. Możemy też przygotować chusteczki, aby myszy mogły wspólnie zbudować gniazdo. Za sukces tego etapu łączenia uważa się moment, kiedy myszki położą się razem spać. Jest bardzo dobrze, gdy się przytulą.
Gdy wszystko przebiega dobrze, możemy ograniczyć czas „kiszonki” do zaledwie paru godzin. Oczywiście przy dłuższym pobycie zwierząt w takich warunkach należy nasypać do pojemnika karmy i wstawić wodę.
Gdy po paru godzinach nie jesteśmy pewni, na ile zwierzęta się dogadały, etap ten powinien trwać dłużej lub być powtarzany. Myszki powinny spędzić w „kiszonce” maksymalnie trzy doby. Można też powtórzyć ten etap kilka razy. W razie agresji zwierzęta rozdzielamy i za parę dni podejmujemy kolejną próbę łączenia, znów zaczynając od neutralnego gruntu. Przy braku problemów stopniowo przenosimy zwierzęta na większą powierzchnię. Tutaj, zależnie od sytuacji, możemy stosować klatki pośrednie o coraz większym rozmiarze lub już docelową.
Stopniowe zwiększanie powierzchni jest szczególnie ważne u zwierząt sprawiających problematy.
Krok 4. Pusta klatka
Na tym etapie myszy mogą trafić do docelowej, dokładnie umytej, a najlepiej wyparzonej, pozbawionej zapachów pustej klatki ze ściółką. Zwierzęta mogą dostać chusteczki, bawełnę lub inny materiał, aby mogły zbudować gniazdo – wspólna praca sprzyja zacieśnianiu więzi.
Stopniowo, nawet przez kilka dni, dokładamy wyposażenie. Wszystkie akcesoria muszą być dokładnie wyczyszczone, aby nie było na nich zapachu (pamiętajmy przy tym, że myszy mają o wiele silniejszy zmysł węchu niż ludzie). Elementy drewniane gotujemy w garnku lub wypiekamy w piekarniku w temperaturze 120 st. C przez 20 min (należy zachować ostrożność – przede wszystkim nie kładziemy drewna bezpośrednio na grzałce, bo to może doprowadzić do pożaru; wybieramy środkową półkę; nie opuszczamy kuchni w czasie wypiekania).
Elementy plastikowe i ceramiczne myjemy i wyparzamy, a z tkaniny – pierzemy.
Gdy w pustej klatce nie ma problemów z zachowaniem myszy przez parę godzin, możemy dołożyć schronienie. Na samym końcu, nie wcześniej niż na drugi dzień wspólnego życia, dokładamy kołowrotek. Jeśli w klatce zaobserwujemy agresję, to możemy oddzielić agresora do pozbawionej atrakcji chorobówki (małej klatki przeznaczonej do kwarantanny), a następnie – na drugi dzień lub po kilku dniach – bez ponawiania procedury łączenia i czyszczenia klatki włożyć go z powrotem do miejsca docelowego. Bardzo ważne jest, aby przez cały czas łączenia obserwować myszki i interweniować w przypadku niebezpiecznych sytuacji. Gdy pierwszy raz zostawiamy zwierzęta razem na noc, warto spać w tym samym pomieszczeniu, aby móc zareagować w razie agresji. Gdybyśmy mieli obawy co do samego łączenia, bo np. wprowadzamy do stada mysz bardzo młodą lub problematyczną, zamiast typowego procesu możemy spróbować stopniowo przyzwyczajać ją do stada, np. dłuższy okres wspólnych wybiegów na neutralnym gruncie.
Gdzie można adoptować myszy?
• Gryzonie – Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezpieczna Przystań
• Okienko Życia dla Królików i Gryzoni
• LabRescue – Adopcje Zwierząt Laboratoryjnych
• Arbuz – Adopcje Zwierząt
• Schrońgryzoń
• Viva Gryzonie
Często można też adoptować myszy od osób prywatnych, na facebookowych grupach adopcyjnych oraz w lokalnych schroniskach i organizacjach pomagających zwierzętom.
- Tekst: Zuzanna Pietrowska
- Zdjęcia: Piotr Łukasik
- Tekst ukazał się w numerze 11/2025 Magazynu VEGE

