Pierwszy miesiąc prenumeraty cyfrowej za 5 złzamawiam

Logowanie

Mięso a męstwo

listopad 22 2022

Co jest męskiego w kiełbasie z grilla i jakim aktem odwagi jest kupno mięsa drobiowego w sklepie? Fragment książki Orestesa Kowalskiego „Go vegan! 17 powodów, dla których porzucisz jedzenie mięsa. Książka dla wszystkożerców, wegetarian i… wegan też” (wydawnictwo Septem).

Łatwo tworzyć scenariusze we własnych głowach i odgrywać w nich role bohaterskich osób, które będą wyciągać ranne słoniątka i zaplątane w sieci foki. Nie jest to trudne, bo najprawdopodobniej zdecydowana większość z nas nigdy nie będzie w takiej sytuacji, by móc zrealizować te fantastyczne historie.

Z drugiej jednak strony w zasadzie codziennie mamy okazję stawać przed podobnymi dylematami, a nasze działania decydują o życiu i śmierci zwierząt. Tę jednak kwestię — a mowa oczywiście o zwierzętach zabitych na mięso — znaczna część społeczeństwa postrzega wręcz odwrotnie, a osoba niechcąca brać udziału w zabijaniu zwierząt jest odbierana przez pryzmat braku cech stereotypowo przypisywanych mężczyznom.

Weganizm, którego celem jest ograniczenie cierpienia zwierząt, dla wielu — na co wskazują badania — jest czymś niemęskim. Są to te same osoby, które będą wychwalać czyny człowieka wychodzącego poza mityczną strefę komfortu, by ocalić inną istotę, a które wyśmiewać będą próby ratowania zwierząt poprzez… wychodzenie ze strefy komfortu tradycji i przyzwyczajeń żywieniowych.
Jeśli chcielibyśmy znaleźć przeciwieństwo starożytnej cnoty męstwa, to nie będzie nią strach, ale lenistwo, egoizm, wygoda i wspieranie systemu, który krzywdzi najbardziej bezbronne istoty. A analizując własny system moralny, warto zadać sobie pytania:

• Co jest męskiego w kiełbasie z grilla?
• Jakim aktem odwagi jest kupno mięsa drobiowego w sklepie?
• Z jakimi trudnościami musimy się mierzyć, serwując schabowego na obiad?
• Czym ryzykujemy, zamawiając burgera w restauracji?
• Jakich wartości bronimy, kierując się wyłącznie odczuciami naszych kubków smakowych?

Czy uważam w takim razie, że wstrzemięźliwość od pokarmów odzwierzęcych jest kwintesencją męstwa i aktem odwagi? Zdecydowanie nie. Zdaję sobie sprawę, że występując przeciwko zaistniałym normom i działając wbrew przyjętym zwyczajom, wystawiamy się na poczucie dyskomfortu, odrzucenia i braku zrozumienia. W zależności od kontekstu może to być nieznacznie uciążliwe, ale są przypadki, gdy jest to prawdziwe wyzwanie, wymagające hartu ducha i mocnego charakteru. Stojąc po stronie zwierząt, wielokrotnie trzeba się wykazywać odwagą, ale samo odrzucenie produktów odzwierzęcych z diety jest po prostu zwykłą ludzką przyzwoitością.

W debacie na temat wartości, cnót kardynalnych, charakteru i odwagi bardzo często głos zabierają osoby wierzące. Nic zresztą dziwnego, gdyż są to stałe i istotne elementy chrześcijaństwa od samego początku jego istnienia. Przeważnie jednak — o czym wspominam ze smutkiem — w debacie o mięsie i męskości stają po stronie stereotypowego postrzegania spożywania zwierząt. O ile jest to dla mnie zrozumiałe z wielu powodów, do których można zaliczyć konserwatyzm, przywiązanie do tradycji, silnie nakreślone role płciowe, o tyle jest to niepojęte, biorąc pod uwagę słowa Jezusa Chrystusa: „Słuchajcie i chciejcie zrozumieć. Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym”.

Słowa, które można znaleźć w księdze Mateusza, oczywiście dotyczą kwestii tak zwanej „czystości” pokarmów i zasad, które obowiązywały Żydów, a które znaleźć możemy w Starym Testamencie. Jest to najbardziej podstawowe rozumienie tego, co Chrystus powiedział do faryzeuszy, ale nie jedyne. Głębsza analiza może nas doprowadzić do wniosku, że to nie rodzaj spożywanego jedzenia decyduje o naszej wartości jako ludzi, tylko nasze słowa i czyny. Tak postrzegając przekaz Jezusa, musielibyśmy przyznać sami przed sobą, że spożywanie mięsa nie jest w stanie uczynić nas męskimi, bo pokarm nie ma takiej siły. Z drugiej jednak strony to, po której stronie się opowiadamy lub której otwarcie się sprzeciwiamy i czy głośno mówimy o niesprawiedliwości współczesnego systemu pozyskiwania żywności – to wszystko ma już znaczenie i decyduje o tym, kim jesteśmy oraz w którą stronę zmierzamy.