Pierwszy miesiąc prenumeraty cyfrowej za 1 złzamawiam

Weganin w szpitalu. Dalej niewidzialny?

maj 03 2022

Nowy projekt rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia o poprawie jakości żywienia w szpitalach znajduje się na etapie konsultacji publicznych. Uwzględniono w nim różne potrzeby żywieniowe pacjentów na wielu dietach, jednak nie uwzględniono w nim roślinożerców.

Gdy projekt dotyczący szpitalnych diet wejdzie w życie, wielu pacjentów będzie mogło korzystać z zalecanej przez lekarza lub ulubionej diety. Ministerstwo postanowiło odgórnie ustalić rodzaje dostępnych sposobów żywienia. Ustalono, że szpitale powinny oferowąć „dietę podstawową, łatwostrawną, łatwostrawną z ograniczeniem tłuszczu, łatwostrawną z ograniczeniem substancji pobudzających wydzielanie soku żołądkowego, bogatoresztkową, z ograniczeniem łatwo przyswajalnych węglowodanów, dietę o kontrolowanej zawartości kwasów tłuszczowych, ubogoenergetyczną, bogatobiałkową, niskobiałkową, eliminacyjną, papkowatą, płynną, płynną wzmocnioną czy dietę do żywienia przez zgłębnik. Są też warianty diet takie jak bezjajeczna, bezglutenowa, bezlaktozowa, bezmleczna, wegetariańska (…) jak również modyfikowana indywidualnie”. Jak podaje „Gazeta Prawna”, każda z diet ma być opatrzona specjalnym kodem. O rodzaju diety ma decydować lekarz, uwzględniając w miarę możliwości wymogi religijne i kulturowe pacjenta. Projekt zawiera także wzór karty żywienia szpitalnego, na której ma być określane m.in., jaką część każdego z posiłków zjadł pacjent, ile w ciągu dnia wypił płynów itd.

Jednak organizacja Green REV Institute (założona przez europosłankę Sylwię Spurek) zwróciła uwagę, że w wielości tych wszystkich wariantów, nie uwzględniono diety roślinnej.

„W projekcie uwzględniono ponad 10 diet mogących figurować jako podstawa żywienia pacjentów i pacjentek. Poza dietą podstawową, wysokobiałkową i eliminacyjną pojawia się także dieta papkowata, płynna czy ubogo energetyczna. We wszystkich wariantach zaleca się spożywanie odpowiednich ilości produktów zwierzęcych: mięsa, ryb, nabiału i jaj, a jedynie jako wariant diety eliminacyjnej podaje się dietę wegetariańską, rekomendowaną do zastosowania dla osób ze zdiagnozowaną nietolerancją lub alergią na dany składnik i dla których religia lub światopogląd wyklucza spożycie określonych produktów. Dieta ta wciąż uwzględnia jednak jaja i nabiał, czym wyklucza osoby będące na diecie wegańskiej” – zwrócili uwagę w kwietniu przedstawiciele fundacji. Ministerstwo obiecało wziąć ich głos pod rozwagę, co jednak nie znaczy, że kształt rozporządzenia na pewno się zmieni.

To nie jedyne zastrzeżenia do projektu. Samorząd lekarski zwraca uwagę, że brakuje też diety opracowanej dla oddziałów pediatrycznych, szczególnie niemowlęcych. Natomiast Federacja Przedsiębiorców Polskich alarmuje, że brakuje określenia stawki żywieniowej na pacjenta, która będzie podlegała corocznej waloryzacji o wskaźnik inflacji.

WK

źródła:
Bydgoszcz Nasze Miasto
Bankier
Gazeta Prawna