W kanałach jeziora Xochimilco żyje wiele stworzeń, lecz jedno z nich szczególnie przykuwa uwagę. Aksolotl, znany od czasów Azteków jako jedno z wcieleń bogów, stał się symbolem Meksyku, jednym z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych na całym świecie.
Aksolotl meksykański to endemiczny płaz ogoniasty z podrzędu salamander, który w przeciwieństwie do pozostałych przedstawicieli swojej gromady nie ma zdolności przeobrażenia się i wyjścia na ląd. Zatrzymuje się na etapie larwy, więc można powiedzieć, że jest wiecznym dzieckiem. Dzieje się tak, ponieważ aksolotle ewolucyjnie odrzucają hormon tarczycy wyzwalający metamorfozę, aby przystosować się do siedlisk o niskim poziomie jodu i innych zasobów niezbędnych do dojrzewania. W tej postaci mieszka wyłącznie pod wodą, gdzie żyje i rozmnaża się, a pozbawienie go środowiska wodnego sprawia, że umiera.
To zwierzęta nocne, które za dnia wykazują niewiele aktywności. Nie są bardzo ruchliwe. Potrafią przesiedzieć w jednym miejscu wiele godzin.
Niesamowity organizm
Zwierzę ma ciemnooliwkowe, nakrapiane ubarwienie i bujne skrzela zewnętrzne. Aksolotl jest dość spory – osiąga ok. 30 cm długości. Samce są szczuplejsze i dłuższe, natomiast samiczki stale noszące dojrzewające oocyty, są pulchniejsze i bardziej krępe. Płeć można określić dopiero po ok. 18 miesiącach życia, gdy osiągną dojrzałość. Te płazy mają cztery łapki, dzięki którym zgrabnie poruszają się po podłożu.
Aksolotle słyną z ciekawych zdolności regeneracji: po utracie kończyny potrafią w całości odbudować ją w ciągu 40 dni. Dlatego też stały się przedmiotem badań naukowców, którzy mają nadzieję wykorzystać tę wiedzę w udoskonalania ludzkiej transplantologii.
Środowisko naturalne
Wysoko w górach, około 2400 m n.p.m., na przedmieściach miasta Meksyk, u stóp wulkanów Popocatepetl i Itzaccihuatl, leży jezioro Xochimilco. Bardzo zimne i zdradliwe – nie warto zażywać w nim kąpieli. Raczej nie znajdziemy też nad nim uroczych plaż, z jakich słyną jeziora w Europie. Okolice Xochimilco są gęsto porośnięte roślinami przybrzeżnymi i smukłymi ajuehotes (drzewa z rodziny wierzbowatych pełniące funkcję umocnienia dla pływających ogrodów (chinampas), na których ekologicznie uprawia się kwiaty, zioła, owoce i warzywa). Przez lata system chinamp i urbanizacja podzieliły jezioro na kanały, tworząc sieć wodną, po której poruszają się kolorowe łodzie trajineros.
Turyści biesiadują na nich przy akompaniamencie muzyki granej przez mariachich, próbując tradycyjnych meksykańskich potraw i ciesząc oczy krajobrazem. Poniżej, w kanałach Xochimilco żyją aksolotle.
Zagrożenia
Aksolotl, choć uwielbiany przez wielu Meksykanów, to zwierzę zagrożone wyginięciem, a jego liczebność wciąż spada. Zanieczyszczenia kanałów, osuszanie ich pod budowę dróg i mostów, a także wpuszczenie zagrażających mu ryb inwazyjnych spowodowały, że Meksyk może niebawem zostać pozbawiony swojego ulubieńca. Naukowcy z Universidad Autonoma De Mexico starają się przywrócić te stworzenia do natury, budując w kanałach filtry nieprzepuszczające zanieczyszczeń i obcych gatunków, za to pozwalające aksolotlom na przeżycie w rezerwacie. Aksolotle są bardzo ważne dla Xochimilco, ponieważ – poza tym, że jako naturalne drapieżniki wspomagają kontrolowanie równowagi biologicznej – są naturalnymi bioindykatorami dla tego jeziora i pomagają oceniać stan jego czystości.
Płazy te znajdują się na czerwonej liście zagrożonych gatunków oraz są objęte ochroną CITES. To oznacza, że każdy osobnik pochodzący z hodowli w niewoli musi mieć dokument potwierdzający jego pochodzenie, który po zakupie płaza właściciel rejestruje w urzędzie miasta lub gminy.
Hodowle
Aksolotle meksykańskie stały się bardzo popularnym zwierzęciem hodowanym w domach na całym świecie. Są dość łatwo dostępne, a ich cena nie jest wygórowana. Nie można jednak powiedzieć tego samego o wymaganiach tych zwierząt.
Niewielu sprzedawców w sklepach zoologicznych informuje o faktycznych potrzebach tego zwierzęcia, przez co wiele płazów męczy się, a potem umiera w domowych akwariach. Aksolotl to duże zwierzę, wymagające akwarium o dużej powierzchni dna, ponieważ głównie po nim się porusza. Dla dwóch osobników (a są to towarzyskie zwierzęta) minimalna powierzchnia to 80×35 cm. Poza tym aksolotle to mięsożercy, którzy sporo brudzą, a zatem wymagają mocnej i wydajnej filtracji oraz dużej saturacji wody. Jeśli chcemy, aby płaz dobrze się czuł, musimy zapewnić mu warunki zbliżone do tych w jeziorze Xochimilco.
W sprzedaży są dostępne zwierzęta w rozmaitych kolorach: białe, złote, nakrapiane… Nie zobaczymy ich w naturze. Te ze sklepu powstały na skutek krzyżówki z innym płazem, ambystomą tigrinum. Sami badacze zaznaczają, że obecnie hodowane aksolotle są genetycznie różne od naturalnej populacji z Xochimilco i należy je uznać za odrębny szczep. Hybrydy te są jeszcze bardziej wrażliwe na czynniki środowiskowe i niestety częściej chorują.
Odpowiednie warunki
Aby trzymać aksolotle, wymagana jest chłodziarka akwarystyczna, ponieważ przy komfortowych dla człowieka temperaturach w mieszkaniu nie utrzymamy odpowiedniej temperatury w zbiorniku. Aksolotle wymagają 15–18 st. C. Powyżej 19 st. C zaczynają pojawiać się u nich pierwsze objawy przegrzania, czyli brak apetytu, bezwiedne dryfowanie czy zakażenia grzybicze i bakteryjne. Leczenie płazów jest drogie i wymaga pomocy lekarza specjalizującego się w leczeniu zwierząt egzotycznych.
Akwarium powinno być gęsto obsadzone zimnolubnymi roślinami. Powinniśmy także zapewnić płazom kryjówki, w których będą chowały się za dnia. Na dnie akwarium należy wysypać piasek, nie grubszy niż 2 mm, ponieważ aksolotle łykają podłoże, co przy większej ilości może doprowadzić do zaczopowania układu pokarmowego.
Akwarium dla aksolotla powinno zostać wcześniej przygotowane i przeprowadzone przez proces dojrzewania, który trwa około miesiąca. Chodzi o to, aby zdążyła się w nim rozmnożyć się flora bakteryjna, która będzie rozkładać produkty przemiany materii. Jeśli wpuścimy aksolotla za wcześnie, to azotyny będą się kumulować, pojawi się amoniak, który mógłby poparzyć skórę płaza. Raz w tygodniu należy badać parametry wody i nie dopuszczać do skoków azotanów i azotynów w jego środowisku, stosując cotygodniowe podmiany w ilości około 1/3 wody z akwarium.
Aksolotle są bardzo wrażliwe na parametry wody i chemię akwarystyczną. Powinniśmy stosować uzdatniacze wody, aby eliminować metale ciężkie, ale nie używać tych na bazie aloesu, który może podrażniać delikatną skórę płazów. Nie wolno też stosować środków na glony, preparatów zawierających miedź ani antybiotyków na bazie tetracykliny.
Jeśli spełnimy te warunki, aksolotle będą cieszyły się zdrowiem, wyglądały pięknie i miały puszyste skrzela, dzięki którym prawidłowo dotleniają swój organizm. Te zwierzęta w dobrych warunkach są w stanie przeżyć 15 lat.
Dieta
Podstawowym pożywieniem aksolotla w naturze są bezkręgowce, wodny zooplankton, drobne skorupiaki, ryby i małe płazy.
Trzymając te zwierzęta w domu, powinniśmy zapewnić im zbilansowany i zróżnicowany pokarm jak najbardziej zbliżony do żywienia naturalnego. Podstawą będzie dżdżownica, czyli dendrobena, którą można kupować w sklepach wędkarskich. Nie należy podawać robaków kopanych z ogródka, ponieważ mogą zawierać duże ilości metali ciężkich, na które aksolotle są bardzo wrażliwe. Te ze sklepów pochodzą z zamkniętych hodowli wolnych od zanieczyszczeń. Odpowiednie będą też filety ryb pochodzących ze słodkich wód oraz nieposiadające tiaminazy, takie jak np. pstrąg. Larwy rurecznika, ochotki, krewetka koktajlowa, kiełż, hermetia to także bogate w wapń ważne składniki diety.
Na rynku jest dostępnych wiele ciekawych granulatów dla aksolotli, a także dla ryb mięsożernych, które możemy podawać im w ramach urozmaicenia diety. Zdecydowanie nie powinniśmy serwować aksolotlom mięsa ssaków i ptaków, ponieważ płazy te nie potrafią strawić tłuszczy zwierząt stałocieplnych. Nie dajemy też larw much ani owadów lądowych pokrytych chityną, ponieważ są za tłuste i ciężkie do strawienia. Mogą przyczyniać się do powstawania złogów w układzie pokarmowym. Powinno się także wykluczyć pokarmy suszone takie jak skorupiaki z uwagi na małe wartości odżywcze i problemy ze strawieniem. Aksolotli nie karmimy także warzywami, owocami czy produktami gotowanymi.
Młode osobniki (do 13 cm) karmimy codziennie, starsze co dwa, trzy dni. Zwykle podajemy posiłek „do oporu”, aż zwierzę samo odmówi jedzenia. Zbyt mała ilość pokarmu może prowadzić do podgryzania się przez osobniki w akwarium oraz wychudzenia. Z kolei zbyt częste karmienie prowadzi do otyłości i problemów z wątrobą.
Odpowiedzialna decyzja
Aksolotle meksykańskie to bardzo ciekawe zwierzęta, których hodowlą w ostatnim czasie bardzo interesują się dzieci z uwagi na pojawienie się tych płazów w grach komputerowych. Nie są to jednak zwierzęta łatwe w hodowli. Wymagają co najmniej średniej wiedzy akwarystycznej, poświęcenia im czasu i uwagi.
Skompletowanie wyprawki dla aksolotla to spory koszt, a samą adopcję zwierzęcia powinno się dobrze przemyśleć, nie tylko pod względem możliwości zapewnienia mu odpowiednich warunków. Należy też wziąć pod uwagę, że jest to zwierzę, które żyje długo i może okazać się niezbyt interesujące pod względem zachowania, szczególnie dla dziecka. Kolejny problem to ich dieta – konieczna, a trudna do zaakceptowania przez opiekunów – wegan. Decyzja o trzymaniu tych wyjątkowych płazów musi więc zostać bardzo dobrze przemyślana i poprzedzona solidnymi przygotowaniami.
Ratunek od Smoczej Mamy
Niestety przez dezinformację w sklepach zoologicznych oraz kupowanie aksolotli bez wcześniejszego dokształcenia się i przygotowania wiele z nich bardzo cierpi. W Polsce płazy te są zwracane średnio po roku od przygarnięcia, co wobec perspektywy ich 15-letniego życia jest wynikiem zatrważającym. Co roku trafia do mnie mnóstwo tych płazów w opłakanym stanie. Z pomocą sprawdzonego lekarza weterynarii staramy się doprowadzić je do porządku, a następnie szukam im nowego domu u odpowiedzialnych i świadomych ludzi.
Tylko zeszłego lata przez refugio Smoczej Mamy przeszło blisko 30 aksolotli meksykańskich. Niektórych nie udało się uratować, a te, które przeżyły, mają teraz nowych, odpowiednich opiekunów. Jeśli macie warunki, wiedzę akwarystyczną przynajmniej na poziomie średnim i dobrego lekarza od zwierząt egzotycznych w pobliżu, możecie spróbować adoptować płaza – nie tylko z mojego azylu, bo warto też przeglądać ogłoszenia na forach akwarystycznych i dać dobry dom aksolotlowi, którego ktoś oddaje.
- Tekst: Emilia Szczepanek – w mediach społecznościowych znana jako Smocza Mama. Polska sojuszniczka Narodowego Muzeum Aksolotla w Meksyku, członkini sieci medycznej Réd medica axolotlitlanes łączącej lekarzy, biologów i hodowców aksolotli. Edukuje na temat prawidłowej opieki nad tym zwierzętami w domu, prowadzi azyl, do którego trafiają płazy pokrzywdzone przez los. Zawodowo technik weterynarii
- Tekst ukazał się w numerze 4/2022 Magazynu VEGE

