[wppb-login]

Cierpliwość i szacunek działają cuda

jwlazlo
Wrzesień30/ 2020

O organizacji wegańskich festiwali, zbawiennym wpływie roślin na zdrowie i prywatnych gustach kulinarnych rozmawialiśmy z wegańskim kucharzem, Piotrem Henschke. Refleksje po zorganizowaniu pierwszego w Europie wegańskiego festiwalu muzycznego przeplotły się z tematem wpływu epidemii na popularyzację roślinnego żywienia

Czym różniła się organizacja Vegan World Festival w 2019 roku od Twoich poprzednich projektów?

Wszystkie imprezy, które do tej pory przygotowywałem, miały podobną koncepcję: chęć stworzenia wydarzenia interesującego dla wszystkich – nie tylko dla wegan, lecz także dla osób spoza środowiska. Mój pierwszy festiwal nazwałem 22. Henschke Festival, dzięki czemu od razu zyskał rozgłos. Dzwonili do mnie ludzie z radia i pytali, jak to możliwe, że dotąd nie słyszeli o poprzednich edycjach tak fajnej imprezy (śmiech). W kwestii gastronomii połączyłem siły z festiwalem Good Food Festival. Razem dzieliliśmy przestrzeń w Forcie Sokolnickiego. Obok strefy dla wszystkożerców była moja, wegańska. Odbywały się w niej wykłady na temat zdrowego roślinnego odżywiania. Wówczas myślałem, że to wspaniała sprawa, bo docieraliśmy do ludzi, do których trudno było dotrzeć organizacjom prozwierzęcym. Spotkałem się jednak z dużą falą krytyki, dlatego później zrezygnowałem z tak kontrowersyjnego połączenia. Następny festiwal miał już tylko z przekaz prozwierzęcy, jednak nadal skierowany był do szerszej publiczności. Staram się zainteresować, kogo się da. Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś przyjedzie skuszony np. występem konkretnego zespołu, a na miejscu będzie miał okazję spróbować wegańskiego posiłku i posłuchać wykładu, może zapragnie zmienić swoje życie.

WegeŁęka była organizowana na zlecenie warszawskiej dzielnicy Białołęka, natomiast Vegan World Festival był od początku do końca moim pomysłem. I to było właśnie to, o co chodziło: impreza, na którą nie przychodzisz przypadkiem, ale na której chcesz być od początku do ostatniego koncertu. Na Stację Wolimierz ludzie przyjechali na trzy dni, mieszkali pod namiotami, spotykali aktywistów, nawiązywali przyjaźnie, słuchali wykładów, a przede wszystkim spędzali czas wśród osób, które mają podobne poglądy. Z roku na rok wegan i osób świadomych klimatycznie przybywa.

Zaloguj się i czytaj dalej po wykupieniu prenumeraty 😉 "Będzie Pan zadowolony!". Wykup dostęp do najpopularniejszego magazynu dla wegan, wegetarian i miłośników zwierząt - poznaj dobre strony życia!

SUBSKRYBUJ TUTAJ

Nie chcesz prenumerować? Na naszej stronie znajdziesz również ciekawe darmowe treści. Możesz też:

 

 

 

 

 

Featured
Ekskluzywna restauracja przechodzi (prawie!) na weganizm Europa może przemówić głosem zwierząt! Podpisz petycję! Polska pustynnieje z dnia na dzień Przeczytasz w numerze 6/2021 W głębi lasu W stronę Włoch

Ekskluzywna restauracja przechodzi (prawie!) na weganizm

Ekskluzywna restauracja Eleven Madison Park w Nowym Jorku po zamknięciu z powodu pandemii koronawiru…

czytaj więcej

Europa może przemówić głosem zwierząt! Podpisz petycję!

Organizacje działające na rzecz praw zwierząt w UE domagają się, by w strukturach unijnych mogło fun…

czytaj więcej

Polska pustynnieje z dnia na dzień

Obecna epoka nazywana jest antropocenem, czyli czasem radykalnych zmian w środowisku naturalnym spow…

czytaj więcej

Przeczytasz w numerze 6/2021

Nowy numer już w sprzedaży! Zobaczcie, co dla Was przygotowaliśmy:
na temat
PRAWO DO BREDNI – Praw…

czytaj więcej

W głębi lasu

Las jest bardzo ważnym archetypem w kulturze, o czym możemy się przekonać, analizując podania i baśn…

czytaj więcej

W stronę Włoch

Nie wiemy, kiedy uda nam się wrócić w nasze ulubione wakacyjne rejony. Spróbujmy ich jednak posmakow…

czytaj więcej
Facebook