[wppb-login]

Chwasty na bogato

Weronika Książek
Kwiecień29/ 2020

Otwarta w grudniu 2019 r. restauracja koncentruje się na daniach kuchni polskiej i słowiańskiej. Roślinny schabowy, zrazy, pierogi lub żurek… brzmi niewiarygodnie? Sprawdź to w samym centrum Warszawy!

Drugi lokal właścicieli wysoko cenionej (nie tylko przez wegan) burgerowni „Chwast food” to projekt bardziej wyszukany, w formie restauracyjnej. Znajdziecie tu dania w 100 proc. wegańskie, ale przywołujące wspomnienia potraw z dzieciństwa. Niewielu z nas zostało wychowanych w konsekwentnym poszanowaniu wszystkich żywych istot – również w kwestiach pożywienia. Etyczne pobudki były dla właścicieli najważniejsze przy wyborze takiej formuły restauracji Chwast Polski.

Degustację rozpocząłem od zupy dnia, którą był krem z pora. Krem okazał się gęsty, sycący i bardzo wzmacniający. Wyczułem w nim mleczko kokosowe, które złagodziło wyrazisty, pikantny smak potrawy.

Zaloguj się i czytaj dalej po wykupieniu prenumeraty 😉 "Będzie Pan zadowolony!". Wykup dostęp do najpopularniejszego magazynu dla wegan, wegetarian i miłośników zwierząt - poznaj dobre strony życia!

SUBSKRYBUJ TUTAJ

Nie chcesz prenumerować? Na naszej stronie znajdziesz również ciekawe darmowe treści. Możesz też:

 

 

 

 

 

fot. Jacek Balázs

Na danie główne wybrałem zrazy, które miały niesamowicie „mięsną” konsystencję, mimo że powstały na bazie soi. Zawierały kwaszone ogórki i musztardę, towarzyszył im intensywnie doprawiony sos, dzięki czemu miały wyrazisty smak. W zestawie były też własnej produkcji miękkie (ale nie gumowe), przepyszne kluski śląskie, a surówka i buraczki dodały lżejszego dla żołądka, bogatego w witaminy i minerały elementu.

Na koniec napiłem się kawy americano z ekspresu. Pomimo swej dużej mocy „rozbudzeniowej”, była lekko kremowa, a to świadczy o jej wysokiej jakości.

Wystrój restauracji jest w miarę prosty, nie brakuje jednak ozdobników, takich jak malunki na ścianach czy żywe rośliny – panuje tu przyjazny, emocjonalnie ciepły nastrój. Zwierzęta pozaludzkie są tu mile widziane, przychodźcie więc z nimi bez obaw.
Osoby unikające glutenu znajdą tu o wiele większy wybór dań, niż mogłoby się wydawać. Mogą zjeść m.in. schabowego, zrazy, kartacze, większość zup, czasem trafi się też ciasto.

Lunch (składający się z zupy i dania dnia oraz kompotu) dostępny jest od poniedziałku do piątku, a w miarę potrzeb również w soboty. W godz. 9–12 serwowane są dania śniadaniowe, potem już pełen zakres obiadowy.

Desery obejmują własnej produkcji ciasta. Planowo codziennie mają być dwa rodzaje ciasta, często jedno z nich w wersji bezglutenowej i bezcukrowej. Do słodzenia deserów używa się tu zarówno ksylitolu, syropu z agawy czy daktyli, jak i czasem cukru.

Dostawa możliwa jest za pośrednictwem Pyszne.pl i Wolt. Na specjalne okazje dostępna jest opcja wynajmu całego lokalu. Na catering można umówić się telefonicznie. Planowana jest koncesja na sprzedaż alkoholu. Kucharze myślą też nad wprowadzeniem dań z miejscową zieleniną w roli głównej.

Dobrze poinformowana obsługa, szybko podawane, wyraziste, a jednocześnie niedrogie klasyki dobrze nam znanej kuchni, przyjazna atmosfera – warto tu przyjść i wracać, by odkrywać kolejne odsłony kulinarnego kunsztu tutejszych kucharzy.

  • Chwast Polski
    Warszawa, ul. Emilii Plater 8
    Godziny otwarcia:
    Pn.–Nd.: godz.9.00 – 22.00
  • Tekst i zdjęcia: Jacek Balázs
  • Tekst ukazał się w numerze 5/2020 Magazynu VEGE

Komentarze

Featured
przeczytasz w numerze 6/2020 Naprawdę dobra zmiana Co wyrasta z Brzydkiego Kaczątka Jeszcze będzie normalnie? państwo w liczbie mnogiej Paprodziad: marzę o porze, gdy selerzę

przeczytasz w numerze 6/2020

Nowy numer już w kioskach! Zobaczcie, co dla Was przygotowaliśmy:

po nowemu – można żyć inaczej n…

czytaj więcej

Naprawdę dobra zmiana

Naukowcy namawiają, aby w czasach zarazy przejść na dietę roślinną, a Amerykanie masowo wykupują ze …

czytaj więcej

Co wyrasta z Brzydkiego Kaczątka

Łabędź to symbol poetów, muz i miłości, obecny w kulturze już od starożytności. Za sprawą popularnej…

czytaj więcej

Jeszcze będzie normalnie?

Niechby się to już skończyło! Mnie najbardziej brakuje możliwości zwykłej przechadzki, wyjścia na mi…

czytaj więcej

państwo w liczbie mnogiej

Chiny to jedna z najstarszych cywilizacji świata, której historię czyta się momentami jak baśń, a mo…

czytaj więcej

Paprodziad: marzę o porze, gdy selerzę

Jest śpiewającym filozofem, którego twórczość można poznać, słuchając m.in. Łąki Łan, November Proje…

czytaj więcej
Facebook