[wppb-login]

Płonie Australia i internet

Weronika Książek
Styczeń30/ 2020

Kiedy to piszę, płonie australijski busz. I światowy internet. I jak to zwykle bywa w przypadku internetu, zapalił się z dwóch stron. Użytkownicy każdej z nich czytają (widzą) tylko „własny pożarˮ, bo algorytmy sieci podpowiadają, co komu wyświetlić, a mózgi lubią tylko swoją, rozpoznaną wersję wydarzeń. Według mojej strony mamy do czynienia z katastrofą wywołaną przez zmiany klimatyczne.

Ta „mojaˮ wersja opiera się na tym, że przyswoiłem sobie raporty naukowców, którzy nie pozostawiają złudzeń: klimat się zmienia, globalne ocieplenie jest faktem i nie ma czego interpretować. Owszem, zawsze podlegał zmianom, ale nigdy tak szybkim i za to już odpowiedzialny jest człowiek. Druga wersja zaczyna się od zdania odwiecznych zmianach, ale już bez wskazania odpowiedzialnych. A busz według niej płonie,

a) bo tak,

b) bo robi to tak samo odwiecznie, jak zmienia się klimat,

c) bo podpalają go ekoaktywiści, żeby mieć dowód na swoje teorie. I jestem pewien, że nie brakuje ludzi, którzy chętnie w to ostatnie uwierzą. Typuję pewnego polskiego arcybiskupa, który był łaskaw wypowiedzieć się w grudniu o „ekologizmieˮ, oczywiście grzesznym.

Nawet po „mojejˮ stronie nie ma jedności. To znaczy jest zgoda na to, że tak być nie może, że ludzkość musi działać, ale kłótnie trwają w najlepsze. Czytam, że w pożarach zginęło już 0,5 mld zwierząt. I oczywiście jestem przerażony. Zaraz potem natykam się na komentarz „no i co z tego, tyle samo ginie w rzeźniachˮ. Oba fakty przerażają mnie i smucą tak samo, przecież się nie wykluczają. Odstręcza mnie za to sposób, w jaki można się do nich odnieść, nawet będąc po „mojejˮ stronie. Jakby któraś śmierć była lepsza, a któraś gorsza.

Porozumiewanie się to nie jest umiejętność, którą opanowaliśmy, choć podobno to ona zapewniła nam sukces ewolucyjny. Warto ją potrenować. O technikach możecie przeczytać w tym numerze.

  • Tekst: Maciej Weryński
  • Tekst ukazał się w numerze 2/2020 Magazynu VEGE

Komentarze

Featured
przeczytasz w numerze 6/2020 Naprawdę dobra zmiana Co wyrasta z Brzydkiego Kaczątka Jeszcze będzie normalnie? państwo w liczbie mnogiej Paprodziad: marzę o porze, gdy selerzę

przeczytasz w numerze 6/2020

Nowy numer już w kioskach! Zobaczcie, co dla Was przygotowaliśmy:

po nowemu – można żyć inaczej n…

czytaj więcej

Naprawdę dobra zmiana

Naukowcy namawiają, aby w czasach zarazy przejść na dietę roślinną, a Amerykanie masowo wykupują ze …

czytaj więcej

Co wyrasta z Brzydkiego Kaczątka

Łabędź to symbol poetów, muz i miłości, obecny w kulturze już od starożytności. Za sprawą popularnej…

czytaj więcej

Jeszcze będzie normalnie?

Niechby się to już skończyło! Mnie najbardziej brakuje możliwości zwykłej przechadzki, wyjścia na mi…

czytaj więcej

państwo w liczbie mnogiej

Chiny to jedna z najstarszych cywilizacji świata, której historię czyta się momentami jak baśń, a mo…

czytaj więcej

Paprodziad: marzę o porze, gdy selerzę

Jest śpiewającym filozofem, którego twórczość można poznać, słuchając m.in. Łąki Łan, November Proje…

czytaj więcej
Facebook