Pierwszy miesiąc prenumeraty cyfrowej za 1 złzamawiam

Meksyk: mleko sojowe? Nie ma czegoś takiego!

grudzień 27 2019

Meksykańska Izba Deputowanych zatwierdziła projekt ustawy zakazujący nadawania produktom roślinnym nazw kojarzonych z nabiałem.

Na początku miesiąca odbyło się głosowanie za projektem ustawy regulującej prawo własności przemysłowej, mającej na celu zapobieganie „wprowadzania konsumentów w błąd”, stosując nazwy takie jak mleko sojowe, czy jogurt roślinny.

Izba Deputowanych Komisji ds. Gospodarskich zaproponowała uzupełnienie 2 artykułów do prawa własności przemysłowej. Art. 90 po nowelizacji dodaje do ustawy obostrzenia dotyczące rejestracji znaków handlowych, które mogą zawierać „frazy, elementy obrazkowe, zdania, wzmianki lub nazwy handlowe, które mogą zmylić lub wprowadzić w błąd społeczeństwo”. Uzupełniony art. 95 natomiast zawiera klauzulę zobowiązujących rejestrującego znak handlowy do zadeklarowania, że produkt lub usługa są wolne od oszustwa lub złej wiary. Jeżeli władze uznają, że dany produkt lub usługa nie spełniają tego wymogu, mogą oddalić wniosek o rejestrację.

Autor ustawy oraz przewodniczący Komisji ds. Żywego Inwentarza, Eduardo Ron zaprezentował projekt ustawy Izbie Deputowanych, mając szklankę mleka u boku. „Ten projekt to nadzieja dla tysięcy małych, średnich i dużych producentów mleka, którzy każdego dnia stawiają czoła niesprawiedliwym praktykom w sklepach, gdzie firmy sprzedają swoje roślinne produkty jako tańsze odpowiedniki mleka”.
Jednym z podmiotów niezadowolonych ze zmian w prawie jest Zahini – meksykański start-up, produkujący alternatywy dla jogurtów z mleka kokosowego, który nie może dłużej sprzedawać swoich produktów jako „jogurty kokosowe”. Teraz w myśl nowelizacji muszą zmienić nazwę na „produkt ze sfermentowanego kokosa”. Ich roślinne mleka to teraz zgodnie z prawem „napoje”.

Niezależnie od zmian w prawie, oburzenie producentów nabiału to znak, że roślinne alternatywy powoli wygryzają ich z rynku – nieważne, jak je nazwiemy.

AB`