[wppb-login]

Palmowa katastrofa

Weronika Książek
Październik30/ 2019

Coraz większe połacie lasów tropikalnych przeznacza się na plantacje palmy olejowej. To z niej pochodzi olej palmowy, oskarżany o jedną z największych katastrof ekologicznych na świecie. O produkcję tego tłuszczu i jego wpływ na zdrowie zapytaliśmy eksperta, dr. hab. Andrzeja Węgla.

Co dzieje się z lasem tropikalnym i w ogóle z przyrodą, gdy powstają plantacje palmy olejowej?

Bardzo często nowe plantacje zakłada się w miejscu lasów tropikalnych, co powoduje, że bezpowrotnie tracimy kolejne obszary cennych siedlisk wielu gatunków roślin, zwierząt i grzybów. Prowadzona na ogromną skalę produkcja oleju palmowego i związana z nią ekspansja plantacji skutkuje nie tylko wycinaniem wielkich połaci lasów, ale też przekształcaniem mokradeł i gruntów rolniczych, wzrostem emisji dwutlenku węgla oraz podniesieniem ryzyka pożarów i powodzi. Ścieki powstające przy produkcji oleju prowadzą do eutrofizacji i zakwaszania wód, ponieważ zawierają związki toksyczne, zanieczyszczające ekosystemy wodne i lądowe.

Ekosystemy lasów tropikalnych odgrywają istotną rolę w ograniczaniu zmian klimatu. W skali globalnej wylesienia odpowiadają za około 10 proc. emisji gazów cieplarnianych. Emisja dwutlenku węgla powodowana wylesieniami jest tak wysoka, że zajmuje drugą pozycję na świecie, zaraz po sektorze energetycznym. Kolejne znaczące źródło emisji dwutlenku węgla do atmosfery to wypalanie torfowisk. Pod tym względem przoduje Indonezja, która odpowiada za 90 proc. emisji. To powoduje, że stała się ona trzecim na świecie – po USA i Chinach – emiterem dwutlenku węgla.

Dlaczego olejowiec gwinejski jest uprawiany na terenach, gdzie rosła wcześniej pierwotna puszcza?

Olej palmowy pozyskuje się z olejowca gwinejskiego zwanego popularnie palmą olejową. To roślina pochodząca z Afryki, powszechnie uprawiana na plantacjach w strefie klimatu tropikalnego w różnych częściach świata, przy czym zdecydowanie najwięcej plantacji znajduje się w Azji Południowo-Wschodniej. Dwaj najwięksi producenci oleju palmowego to Indonezja i Malezja, które łącznie pokrywają ponad 85 proc. światowego zapotrzebowania na ten surowiec. Wymagania klimatyczne i siedliskowe olejowca gwinejskiego sprawiają, że plantacje osiągają największe wydajności w strefie równikowej na glebach wilgotnych. W Azji ze względu na duże zaludnienie takie tereny już są zagospodarowane. Plantacje palmy olejowej można zakładać w miejscu istniejących upraw, na przykład kauczukowca lub na niezagospodarowanych obszarach leśnych. Tworzenie plantacji w miejscu lasu przynosi dodatkowe profity, ponieważ pieniądze ze sprzedaży drewna pokrywają koszty jej założenia.

Ile lasów straciliśmy od początku palmowego boomu?

Największe tempo ubywania lasów zauważamy na dwóch wielkich azjatyckich wyspach: Borneo, która należy do Indonezji i Malezji, oraz Sumatrze leżącej w Indonezji. Na początku XX wieku tereny te były prawie w całości pokryte lasami, ich lesistość wynosiła około 99 proc. W Indonezji – to największy producent oleju palmowego – lesistość w wyniku intensywnych wylesień prowadzonych od lat 70. spadła do 49,8 proc. w 2015 roku. Z danych FAO wynika, że powierzchnia tamtejszych lasów zmniejszyła się z 118,5 mln ha w 1990 roku do 91,0 mln ha w 2015 roku. Plantacje oleju palmowego zakładane były już od 1911 roku, jednak początkowo bardzo mało intensywnie. W latach 2005-2011 tempo ich ekspansji wynosiło średnio 514 tys. ha na rok.

Dziś nie tylko Malezja i Indonezja są zagrożone dalszą degradacją unikalnych obszarów leśnych. Gdzie jeszcze istnieje ryzyko utraty ostatnich pierwotnych lasów?

Negatywny wpływ plantacji na środowisko będzie jeszcze większy, gdy zaczną się intensywnie rozprzestrzeniać w innych regionach o wysokiej bioróżnorodności. Szczególnie zagrożone są obszary tropikalne Afryki oraz Ameryki Południowej i Środkowej, w tym największe obszary lasów tropikalnych na świecie: Dorzecze Amazonki i Dolina Kongo.

Czyli nie tylko orangutany są dziś zagrożone olejową ekspansją?

Trzy gatunki orangutanów – obok tygrysa sumatrzańskiego i słonia indyjskiego – to symbole, a zarazem reprezentanci długiej listy gatunków roślin i zwierząt, które tracą swoje siedliska w wyniku zastępowania lasów plantacjami. Wiele z tych gatunków jeszcze nie zostało opisanych.

Co tracimy wraz z wycinką kolejnego drzewa w pierwotnym lesie tropikalnym?

Problemem jest nie tyle wycinka drzew (można prowadzić zrównoważoną gospodarkę leśną także w lasach tropikalnych), ile przekształcanie lasów w wielkoobszarowe intensywnie użytkowane plantacje. Naturalne lasy w Indonezji i Malezji uznaje się za jedne z najbogatszych w gatunki ekosystemów na świecie. Azja Południowo-Wschodnia to obszar szczególnie cenny przyrodniczo. Około 43 proc. jego powierzchni pokryte jest lasami. Charakteryzuje się przy tym zróżnicowaną topografią z licznymi górami i rzekami, ma rafy koralowe wzdłuż wybrzeży około 24 tys. wysp. Choć region ten zajmuje jedynie 3 proc. światowej powierzchni lądów, zarejestrowano w nim ponad 20 proc. znanych gatunków organizmów żywych, w tym 25 proc. gatunków ptaków. Indonezja zajmuje drugie miejsce na świecie pod względem liczby gatunków endemicznych, a trzecie pod względem różnorodności gatunkowej.

Czy olej palmowy jest dobry dla zdrowia? Spotykamy się często ze skrajnie sprzecznymi informacjami na ten temat.

Wynika to przede wszystkim z tego, że pod powszechnie stosowaną nazwą „olej palmowy” kryje się kilka różnych postaci tego produktu, o różnym stopniu przetworzenia i odmiennej wartości odżywczej. Surowy olej palmowy (czerwony) to najbogatsze naturalne źródło karotenoidów i jedno z najlepszych witaminy E. Ponadto zawiera fitosterole, skwalen, koenzym Q, witaminę K, fosfolipidy i flawonoidy. Czerwony olej palmowy można uznać za korzystny dla zdrowia, niemniej wymienione związki znajdziemy także w wielu innych powszechnie dostępnych produktach spożywczych.

Surowy olej palmowy nie występuje w żywności dostępnej na naszym rynku. Przy jego wykorzystaniu do celów spożywczych konieczne jest poddawanie go procesowi rafinacji. Następnie olej można poddawać różnym procesom modyfikacji, w tym uwodornieniu, przeestryfikowaniu lub frakcjonowaniu. Z żywieniowego punktu widzenia proces uwodornienia wywołuje wiele niekorzystnych zmian w tłuszczach: wzrost zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych, zmiany izomeryzacyjne (wtedy powstają izomery trans nienasyconych kwasów tłuszczowych), częściową polimeryzację kwasów tłuszczowych, cyklizację oraz hydrolizę. Alternatywą dla procesu uwodornienia jest przeestryfikowanie, w wyniku którego powstaje półstały tłuszcz bez uwodornienia, o niskiej zawartości izomerów trans.

Olej palmowy charakteryzuje się dużym udziałem nasyconych kwasów tłuszczowych, około 50 proc. Kwasy te mają działanie hipercholesterolomiczne i proagregacyjne, zwiększając ryzyko zakrzepów naczyniowych. Tłuszcz palmowy zawarty w produktach spożywczych występuje w postaci rafinowanej lub częściowo i całkowicie utwardzonej. O ile nie budzi wątpliwości fakt, że spożywanie izomerów trans nienasyconych kwasów tłuszczowych oddziałuje negatywnie na zdrowie człowieka, o tyle wpływ spożywania rafinowanego i całkowicie uwodornionego oleju palmowego pozostaje nie do końca wyjaśniony. Istotne jest jednak to, że rafinowany olej palmowy oraz częściowo i całkowicie utwardzony tłuszcz palmowy są składnikami żywności wysoko przetworzonej: wyrobów cukierniczych i czekoladowych, słonych przekąsek, zup i dań typu instant. Są to produkty o niekorzystnym profilem kwasów tłuszczowych, wysokiej gęstości energetycznej oraz dużej zawartości cukrów prostych i soli. Takie produkty nie powinny być obecne w naszej diecie.

Dziś olej palmowy stosuje się coraz częściej. Czy polscy konsumenci poradzą sobie bez niego?

Oczywiście, że tak. Wystarczy cofnąć się o kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wstecz, gdy nie występował w naszym jedzeniu. To najlepszy dowód na to, że nie jest niezbędny. Dobrze pamiętam czasy, gdy żywność produkowało się z podstawowych składników i nie było potrzeby dodawania różnych wypełniaczy, utrwalaczy, nośników smaku itp.

  • Rozmawiał: Paweł Średziński
  • Tekst ukazał się w numerze 11/2019 Magazynu Vege
Featured
Nowa Zelandia: powstało mięso z konopi Tęsknota. Co czuje pies w schronisku Mamy progres, choć nie jest idealnie. O "Piątce dla zwierząt" [Vege premium] "Kiss the ground". Dziś premiera wyjątkowego dokumentu Rewolucja dla zwierząt! "Głupi" pies, "mądry" człowiek. O naszym antropocentyzmie [Vege premium]

Nowa Zelandia: powstało mięso z konopi

Nowozelandzki startup Sustainable Foods, znany z produkcji pod szyldem The Craft Meat Co., wprowadza…

czytaj więcej

Tęsknota. Co czuje pies w schronisku

Już zapomniał ile czasu spędził w schronisku. Kiedy tu trafił był przekonany, że to tylko na chwilę,…

czytaj więcej

Mamy progres, choć nie jest idealnie. O "Piątce dla zwierząt" [Vege premium]

Nie wszystkich satysfakcjonuje „Piątka dla zwierząt”. Jednak to ogromny postęp, mimo że nie stanowi …

czytaj więcej

"Kiss the ground". Dziś premiera wyjątkowego dokumentu

Macie dosyć ponurych filmów dokumentalnych dotyczących katastrofy klimatycznej? Słuchanie o tym, jak…

czytaj więcej

Rewolucja dla zwierząt!

Sejm przyjął nowelizację zakazującą m.in. chowu zwierząt na futra i ograniczającą ubój rytualny.

czytaj więcej

"Głupi" pies, "mądry" człowiek. O naszym antropocentyzmie [Vege premium]

Ciekawi mnie to podejście ludzi do tematu zwierząt. Zamiast skupić się na ich cudownej wyjątkowości,…

czytaj więcej
Facebook