Pierwszy miesiąc prenumeraty cyfrowej za 1 złzamawiam

Ruszył proces oskarżonych o znęcanie się nad zwierzętami w ubojni [akt.]

październik 10 2019

Aktualizacja: Sąd Okręgowy w Szczecinie 10 października zadecydował o karze bezwzględnego więzienia dla dwóch z 12 mężczyzn oskarżonych o znęcanie się nad zwierzętami w ubojni w Witkowie (Zachodniopomorskie). Wcześniej sąd rejonowy skazał ich na karę w zawieszeniu. W przypadku pozostałych oskarżonych sąd uchylił wyrok uniewinniający.

To efekt śledztwa aktywistów fundacji „Viva!”. Na ławie oskarżonych zasiadło 12 osób. Dwoje z nich to weterynarze, którzy nadzorowali rozładunek zwierząt po przybyciu do rzeźni.

Pozostali oskarżeni to pracownicy ubojni oraz kierowcy, którzy przywozili świnie do ubojni.

To głośna sprawa, która obiegła już ogólnopolskie media. Na początku śledztwa większość oskarżonych przyznała się do winy, ale podczas rozprawy zmieniła zdanie. Doszli do wniosku, że nie wiedzieli, iż świni nie należy ciągnąć za ucho, bo wtedy cierpi. Natomiast lekarze weterynarii twierdzili, że zwierzęta, owszem – przywiązywano za nogi i ciągnięto za uszy, ale były martwe. Tak ocenili z odległości.

– Zwierzę, które było wyciągane za ucho czy łańcuchem z ciężarówki – nagrywaliśmy, że leży i się rusza, tak to w większości były zwierzęta żywe i czujące ból – mówił na rozprawie Łukasz Musiał z fundacji Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt „Viva!”, cytowany przez TVP Szczecin.


Prokurator Grzegorz Pietrakowski z Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo w Szczecinie nie miał wątpliwości:
– Znęcano się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, w ten sposób, że za pomocą łańcucha i stalowej linki pętano nogi chorych świń i rannych, które nie mogły się samodzielnie poruszać. Następnie umieszczano na wózku – powodując zbędny ból, cierpienie i stres – powiedział, wbrew wersji części oskarżonych.

Oskarżonym grozi 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest w toku.

WK