[wppb-login]

Zła zmiana dla rezerwatów przyrody: szykuje się wysyp narciarzy

Weronika Książek
Wrzesień14/ 2019

Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na chronioną przyrodę. Pozwoli ono na realizację wielkich inwestycji narciarskich na terenie parków narodowych i rezerwatów bez konieczności przedstawienia analizy oddziaływania na środowisko.

Będzie można między innymi budować narciarskie wyciągi o wielkości do 5 hektarów. Niepotrzebna będzie przy ich planowaniu ocena oddziaływania na środowisko. Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot ostrzega: to jest działanie na rzecz biznesu kosztem przyrody!

Pracownia zachęca do poparcia zmiany rozporządzenia:
– To niebezpieczne uregulowanie wprowadzone pod dyktando narciarskiego lobby. Obawiam się, że po zmianie przepisów dojdzie do wysypu inwestycji narciarskich w górach. Inwestorzy będą budować je etapami, tak by zmieścić się w dozwolonych 5 ha. Dzięki temu będą mogli osiągnąć wszystko to, co obecnie było niemożliwe – powiedziała w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Sylwia Szczutkowska z PnRWI. Według niej ucierpią wilki, rysie, niedźwiedzie, inne zwierzęta zamieszkujące górskie tereny.

Stowarzyszenie Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne, zrzeszające inwestorów, walczyło o zmianę przepisów już dziesięć lat. Tłumaczy się, że według polskiego prawa można na terenie rezerwatu postawić np. centrum handlowe i basen – i nie potrzeba do tego wydania decyzji środowiskowej, a zatem tak samo powinno być w przypadku budowy trasy narciarskiej. I tu oczywiście ma rację: przepisy powinny być takie same dla wszystkich – ale po to,aby w równym stopniu chronić środowisko naturalne, nie zaś stawiać na pierwszym miejscu zyski inwestorów.
Rozporządzenie – trzeba przyznać – ma też swoje dobre strony. Wprowadza bowiem nieco obostrzeń do przegłosowanej ustawy „lex inwestor”, pozwalającej na budowę np. fermy futerkowej w odległości 100 metrów od zabudowań.

Jak podaje „Rz”, nowe rozporządzenie przewiduje, że ocena oddziaływania na środowisko będzie potrzebna w mniejszej hodowli (42 tys. sztuk), niż wcześniej (84 tys.). A jeśli inwestycja będzie umieszczona w odległości mniejszej niż 210 m od terenów zabudowanych, próg dopuszczalnej hodowli zostanie obniżony z 16 tys. do 8 tys. sztuk. Inwestorzy nie będą zatem zupełnie poza kontrolą. Lobby rolnicze już zapisy rozporządzenia dotyczące przemysłu futrzarskiego zgodnie oprotestowało.

WK

Komentarze

Featured
przeczytasz w numerze 6/2020 Naprawdę dobra zmiana Co wyrasta z Brzydkiego Kaczątka Jeszcze będzie normalnie? państwo w liczbie mnogiej Paprodziad: marzę o porze, gdy selerzę

przeczytasz w numerze 6/2020

Nowy numer już w kioskach! Zobaczcie, co dla Was przygotowaliśmy:

po nowemu – można żyć inaczej n…

czytaj więcej

Naprawdę dobra zmiana

Naukowcy namawiają, aby w czasach zarazy przejść na dietę roślinną, a Amerykanie masowo wykupują ze …

czytaj więcej

Co wyrasta z Brzydkiego Kaczątka

Łabędź to symbol poetów, muz i miłości, obecny w kulturze już od starożytności. Za sprawą popularnej…

czytaj więcej

Jeszcze będzie normalnie?

Niechby się to już skończyło! Mnie najbardziej brakuje możliwości zwykłej przechadzki, wyjścia na mi…

czytaj więcej

państwo w liczbie mnogiej

Chiny to jedna z najstarszych cywilizacji świata, której historię czyta się momentami jak baśń, a mo…

czytaj więcej

Paprodziad: marzę o porze, gdy selerzę

Jest śpiewającym filozofem, którego twórczość można poznać, słuchając m.in. Łąki Łan, November Proje…

czytaj więcej
Facebook