Pierwszy miesiąc prenumeraty cyfrowej za 1 złzamawiam

Warszawski radny: chcemy 1 dnia wege w tygodniu w szkołach

lipiec 31 2019

Stołeczny radny KO napisał do prezydenta Warszawy interpelację, w której postulował jeden bezmięsny dzień w tygodniu w stołówkach warszawskich szkół. Projekt spotkał się ze sporą krytyką konserwatywnych kolegów.

– To pomysł rodziców warszawskich uczniów. Zgłaszali się do mnie ze skargami, że ich dzieci, które nie jedzą mięsa, nie mają nic do wyboru w szkolnej stołówce. Domyślny obiad to kotlet i ziemniaki, a jak ktoś nie je mięsa, radzi mu się, by zjadł same ziemniaki. To nie jest zbilansowany, zdrowy posiłek, zwłaszcza dla dzieci. Stąd moja interpelacja w sprawie wegednia – powiedział mediom Marek Szolc. – Dobrze zbilansowana dieta wegetariańska jest równie wartościowa, a jednocześnie o wiele zdrowsza niż ta zawierająca duże ilości czerwonego mięsa.

Sam inicjator wegetariańskiego dnia w szkołach niestety nie odżywia się wegetariańsko, ale zadeklarował, że od dłuższego czasu znacznie ograniczył spożycie mięsa w swojej diecie, mając na względzie realia przemysłowych hodowli, w których cierpią zwierzęta.

– Ideałem byłoby, gdyby każdego dnia tygodnia szkolna stołówka oferowała posiłek mięsny i bezmięsny. Rzeczywistość jest obecnie taka, że wyboru przez 5 dni w tygodniu pozbawieni są mali wegetarianie. Dlatego proponuję jeden wegedzień w tygodniu, na początek w ramach pilotażu w kilku szkołach, żeby zobaczyć, jak to się sprawdzi. Jeśli okaże się, że pomysł cieszy się powodzeniem i jest neutralny dla budżetu, warto będzie go rozszerzyć na inne placówki – mówi radny. Na zarzuty kolegów, że „bezmięsnym” dniem według katolickiej tradycji jest piątek, odpowiada: „Ryba jest zwierzęciem, nie rośliną. To znaczy, że ta tradycja zakłada jedzenie w piątek mięsa, więc argument jest zupełnie nietrafiony”.

Podoba Wam się pomysł radnego Szolca?

WK