[wppb-login]

Masaż

Redakcja Vege
Listopad16/ 2017

Dotyk jest nam niezbędny do życia. To jedna z naszych podstawowych potrzeb. Coś, bez czego nie jesteśmy w stanie normalnie się rozwijać.
tekst: Katarzyna Kowalczyk
Uzdrawiającą siłę dotyku widać doskonale na oddziałach dla wcześniaków, gdzie często dotykane i masowane dzieci szybciej przybierają na wadze, uspokajają się, a także szybciej wychodzą do domu niż te niedotykane. Wśród rodziców coraz popularniejsze są też warsztaty masażu Shantala, techniki masowania niemowląt i małych dzieci. Wyniki badania na dzieciach z domów dziecka z ubiegłego stulecia wykazały natomiast, że dobrze odżywiane, zadbane dzieci okazały się opóźnione w rozwoju (nie tylko emocjonalnym, lecz także fizycznym) właśnie przez brak kontaktu fizycznego z innym człowiekiem.
Odpowiednim dotykiem zdziałać można naprawdę wiele. Wpływa on na cały organizm: złuszcza martwy naskórek, usuwa pot i łój, poprawia krążenie skóry, uelastycznia więzadła i torebki stawowe oraz zapewnia im lepsze zaopatrzenie w substancje odżywcze, poprawia ukrwienie mięśni, dostarczanie do nich tlenu i substancji odżywczych. Powoduje także szybsze odprowadzanie toksycznych produktów przemiany materii (m.in. powodującego bolesne zakwasy kwasu mlekowego).
Masaż doskonale wpływa także na psychikę. Jest nieoceniony w przewlekłym stresie, stanach lękowych, uporczywych bólach głowy, po intensywnym wysiłku (także intelektualnym!) oraz w ciąży. Masażem można z jednej strony wyciszyć, z drugiej zaś przygotować do wysiłku fizycznego lub pobudzić.
Technik masażu jest wiele. Łączy je stopniowanie nacisku: zaczynamy i kończymy zawsze głaskaniem, wywierając równomierny nacisk całą dłonią, nie za szybko, ok. 25 ruchów na minutę.
Kiedy ciało przyzwyczai się już do dotyku, można zwiększyć nacisk i przejść do rozcierania. Wykonujemy je ruchami okrężnymi lub półkolistymi trzy, a nawet cztery razy szybciej niż głaskanie. Z tkanki podskórnej pozbędziemy się złogów i czynników chorobotwórczych, a skupiając się na stawach i ścięgnach, wspomagamy ich uelastycznienie.
Kolejną techniką, ważną w masażu klasycznym, jest ugniatanie. Wykonujemy je na danym mięśniu (lub ich grupie), unosząc go od podstawy, i masujemy, ściskając naprzemiennie wolniej i szybciej. Ugniatanie jest traktowane jak bierna gimnastyka, stosuje się je więc w czynnościowej niewydolności mięśni, ponieważ zapobiega ich zanikowi.
Oklepywanie to technika wywołująca maksymalne przekrwienie, pobudzająca mięśnie do skurczów. Uderzenia powinny być krótkie, sprężyste i następujące szybko po sobie, by nie pozostawić na ciele zasinień. Można to robić ruchem siekającym lub układając dłoń w łyżeczkę, tak jak do oklepywania pleców osoby kaszlącej. Tempo: 100 uderzeń na minutę.
Wałkowanie jest odmianą ugniatania, więc ma podobne działanie, jednak stosuje się je tylko na ramionach i udach. Chwytamy jedną ręką od spodu, drugą od góry i wałkujemy poprzecznie do osi długiej kończyny w kierunku do serca.
Aby pobudzić szybszy przepływ krwi i chłonki, stosuje się ważne w drenażu limfatycznym wyciskanie, czyli głębokie głaskanie, wolny, równomierny nacisk wywierany podstawą dłoni i kłębem kciuka w kierunku dosercowym.
Masaż kończymy głaskaniem, stopniowo zmniejszając siłę nacisku i płynnie przechodząc do kolejnej części ciała. Każde wymasowane miejsce dobrze przykryć ręcznikiem lub prześcieradłem, by zachować wypracowane rozgrzanie.

Mimo głosów, że prawdziwy masażysta nie potrzebuje żadnych środków poślizgowych, zdecydowana większość specjalistów używa kremów do masażu lub olejków. Świetnie sprawdzą się też dobrej jakości oleje jadalne tłoczone na zimno. Możemy użyć oliwy, oleju kokosowego (który pod wpływem ciepła dłoni zmieni konsystencję na płynną), ze słodkich migdałów (wspaniale odżywia skórę). Do każdej takiej podstawy (20 ml), możemy w zależności od nastroju i potrzeb dodać kilka (zwykle 8) kropli olejku eterycznego. Na dobry sen i osiągnięcie pełnego relaksu dobrze sprawdzi się mieszanina olejków lawendowego, rumiankowego, majerankowego, z neroli i pomarańczy. Na zmęczenie psychiczne i wyczerpanie nerwowe: szałwia, cytronela, mandarynka, mięta pieprzowa i rozmaryn. Na kaca: olejki jaśminowy, jałowcowy, lawendowy, z mięty pieprzowej, różany, rozmarynowy oraz z drzewa sandałowego. Kombinacji i zastosowań jest wiele.
Pamiętajmy o przeciwwskazaniach do masażu. Nie należy wykonywać go m.in.: tuż po posiłku, w chorobach z gorączką, przy żylakach i zakrzepicy, świeżych urazach, zmianach zapalnych skóry, kości, tkanek i organów wewnętrznych oraz chorobach układu krążenia.
Jeśli podczas wykonywania masażu „pacjent” odczuwa dyskomfort lub ból, najpierw na początku można sprawdzić, czy nie wystarczy zmiana intensywności lub techniki. Jeśli nie, trzeba przerwać masowanie. Warto jednak spróbować i odkrywać z najbliższymi fascynującą, uzdrawiającą moc dotyku.

Komentarze

Featured
przeczytasz w numerze 6/2020 Naprawdę dobra zmiana Co wyrasta z Brzydkiego Kaczątka Jeszcze będzie normalnie? państwo w liczbie mnogiej Paprodziad: marzę o porze, gdy selerzę

przeczytasz w numerze 6/2020

Nowy numer już w kioskach! Zobaczcie, co dla Was przygotowaliśmy:

po nowemu – można żyć inaczej n…

czytaj więcej

Naprawdę dobra zmiana

Naukowcy namawiają, aby w czasach zarazy przejść na dietę roślinną, a Amerykanie masowo wykupują ze …

czytaj więcej

Co wyrasta z Brzydkiego Kaczątka

Łabędź to symbol poetów, muz i miłości, obecny w kulturze już od starożytności. Za sprawą popularnej…

czytaj więcej

Jeszcze będzie normalnie?

Niechby się to już skończyło! Mnie najbardziej brakuje możliwości zwykłej przechadzki, wyjścia na mi…

czytaj więcej

państwo w liczbie mnogiej

Chiny to jedna z najstarszych cywilizacji świata, której historię czyta się momentami jak baśń, a mo…

czytaj więcej

Paprodziad: marzę o porze, gdy selerzę

Jest śpiewającym filozofem, którego twórczość można poznać, słuchając m.in. Łąki Łan, November Proje…

czytaj więcej
Facebook