[wppb-login]

Ciąża nie choroba

admin
Maj08/ 2013

Czy wapń, żelazo i kwas foliowy kryją się w produktach pochodzenia roślinnego? Jak zachować spokój będąc weganką w ciąży i nie dać się wszechogarniającej fali sceptycyzmu? O Matkach, z okazji 26 maja i nie tylko.

Gdy kobieta znajduje się w odmiennym stanie, nagle w jej gronie jak grzybów po deszczu przybywa ?życzliwych? komentatorów i samozwańczych specjalistów w każdej dziedzinie. Dotyczy to również jedzenia, chociaż dziwnym trafem najczęściej dyskutowanymi sposobami odżywiania są wegetarianizm i weganizm, które z definicji stają się dietami kontrowersyjnymi w ciąży, nawet jeśli poza ?stanem błogosławionym? nie są za takie uważane.

Konieczność przyjęcia odpowiedzialności za nie tylko swoje życie potrafi zachwiać nawet najbardziej ugruntowanymi poglądami wieloletnich wegan, a częsta presja otoczenia nie pomaga poczuć się dobrze z prowadzeniem wegańskiej ciąży. Czy jest się czym martwić?

Zanim przyszli rodzice stracą głowę, wciągnięci w wir wątpliwości przez czarno widzący tłum, warto przypomnieć sobie oświadczenie Amerykańskiego Stowarzyszenia Dietetycznego : ? (?) diety ściśle wegetariańskie, czyli wegańskie, są zdrowe, spełniają zapotrzebowanie żywieniowe i mogą zapewniać korzyści zdrowotne przy zapobieganiu i leczeniu niektórych chorób. Dobrze zaplanowane diety wegetariańskie są odpowiednie dla osób na wszystkich etapach życia, włącznie z okresem ciąży i laktacji, niemowlęctwa, dzieciństwa, dojrzewania, oraz dla sportowców?.

To oświadczenie, wydane przez stowarzyszenie liczące sobie ponad 72 tys. członków i mające ponad stuletnią historię, może być istotnym argumentem przekonującym wątpiących: rodziców, lekarzy czy znajomych (i nieznajomych, w razie potrzeby).

Jak jeszcze uspokoić szalejące mamy, babcie i hormony? Zaleźć wegańskich znajomych z brykającymi wegańskimi dziećmi. Choćby potencjalnych, których na pęczki spotkamy chociażby na portalu wegedzieciak.pl, gdzie osoby z różnych części kraju regularnie spotykają się, wymieniają doświadczenia, przepisy i upewniają się, że na świecie są też inni ?tacy jak my?, dzielący podobne trudy i radości codziennego wegańskiego rodzicielstwa.

Godną polecenia jest również najnowsza pozycja wydana przez Fundację Viva! – ?Mali wegetarianie i weganie?, kolorowa broszura w przystępny sposób informująca o korzyściach płynących z diety roślinnej, zawierająca informację o wszystkich składnikach odżywczych, jakich potrzebuje dziecko i podpowiadająca, gdzie je znaleźć (a co dobre dla dziecka, posłuży też mamie).

A więc czy kobieta w ciąży potrzebuje mięsa? Z pewnością potrzebuje białka, co wcale nie jest równoznaczne ze zjadaniem zwierząt ani innych produktów pochodzenia zwierzęcego.

Warto pamiętać, że pierwszy trymestr to czas, w którym łożysko dopiero się tworzy, a rozwijający się zarodek czerpie ?pożywienie? z ciałka żółtego, swoistego magazynu, tak więc słaby apetyt, który często towarzyszący kobietom w ciągu trzech pierwszych miesięcy, nie jest w stanie zaszkodzić dziecku.

W drugim i trzecim trymestrze, kiedy mdłości mijają, dobrze jest pamiętać o zróżnicowanej diecie, pełnej nie tylko owoców i warzyw, pełnoziarnistych mąk, kasz i makaronów, pestek, orzechów i nasion, ale też roślin strączkowych (fasola, soczewica, groch, bób, soja, ciecierzyca) i ciemnozielonych roślin liściastych (szpinak, jarmuż czy kapusta), będących dobrym źródłem lekkostrawnego i dobrze przyswajalnego białka.

Ciążowe zachcianki potrafią bardzo zaskoczyć: czasem będzie to nieposkromiona ochota na kiszoną kapustę, gorzką czekoladę, wegańskie sushi i truskawkowy dżem, kiedy indziej może być to przemożna chęć odżywiania się przez tydzień razową pitą z hummusem, pomidorem i szpinakiem (przykłady z rodzimego podwórka: forum wegedzieciak). Warto wsłuchać się w swój organizm i iść za jego głosem. Przyzwyczajone do zdrowej diety na co dzień ciało w końcu samo upomni się o odpowiednie składniki odżywcze. Osoby, które pewniej się czują, posługując się tabelką, mogą zajrzeć na stronę cronometr i uzyskiwać codzienne pełne zestawienie przyjmowanych przez siebie witamin i minerałów pochodzących z pożywienia.

I jeszcze jedno: ginekolog zalecający ciężarnej wegance konsumpcję wołowiny wie tyle o żywieniu, co mechanik samochodowy o stylizacji fryzur.

Warto nie dać się zastraszyć wizjom, jakie czasami roztaczają przed pacjentkami ginekolodzy, po raz pierwszy słysząc o wegetariańskiej czy wegańskiej ciąży. W razie wątpliwości dotyczących skomponowania jadłospisu przyszłej matki można udać się do wegeprzyjaznego dietetyka i na spokojnie opracować indywidualny plan żywieniowy. W końcu kobieta w ciąży nie powinna się denerwować.

  • Witamina B12

Suplementacja witaminy B12 dotyczy wszystkich wegan. Także dla kobiet, które przez dziewięć miesięcy noszą nowe życie, zalecenia pozostają takie same.

Oprócz tabletek spożywać można także produkty wzbogacane w tę witaminę ? mleka roślinne (np. sojowe, ryżowe), tofu czy desery.

  • Ile kalorii?

Postępując zgodnie z powiedzeniem ?w ciąży jedz dla dwojga, nie za dwoje?, każda przyszła mama ma możliwość dotrwać do porodu, przybierając jedynie pożądaną i ?zdrową? ilość kilogramów.

Wbrew pozorom zapotrzebowanie na kalorie w ciąży nie jest bardzo wysokie. W pierwszym trymestrze liczba zalecanych kalorii nie zmienia się, w drugim kobieta powinna przyjmować o 360 kcal. więcej, a w trzecim ten dodatek wynosi niecałe 500 kcal.

Wyższe jest za to zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Jaki z tego wiosek? Warto unikać kalorycznych ale mało odżywczych zapychaczy (bułek, słodyczy, białego makaronu), dobrze zaś sięgać po pełnowartościowe pokarmy: sezonowe warzywa, owoce świeże i suszone, kanapki z razowego chleba z pastą ze strączków, kasze, domowe przetwory bez cukru, zielone koktajle, chrupiące orzechy czy nasiona.

  • Kwas foliowy

kwas foliowy jest w organizmie kobiety niezwykle ważny jeszcze przed zajściem w ciążę. Potrzebujemy go, aby zapobiegać wadom cewy nerwowej u płodu. Zgadnijcie, co jest jego najlepszym źródłem? Tak, zielono liściaste warzywa oraz rośliny strączkowe! Najwięcej mają go: szpinak, sałata, kapusta, brokuły, szparagi, kalafior, brukselka, groch, soja, cieciorka, fasola? obecne w codziennej diecie prawie każdego weganina.

  • Żelazo

Poziom żelaza spędza sen z powiek wielu ciężarnym kobietom, podczas gdy jego spadek jest w ciąży fizjologiczny, ponieważ krew ulega rozrzedzeniu. Co jeść, aby zapewnić sobie wysoki poziom tego pierwiastka? Przede wszystkim łączyć bogate w żelazo produkty z tymi, które obfitują w witaminę C, która ułatwia jego wchłanianie.

Żelazowe bomby to: morele, pestki dyni, soczewica, soja, fasola, zarodki i otręby pszenne, natka pietruszki, pokrzywa (również w formie herbatki do popijania, koniecznie z cytryną!). Dobrymi źródłami żelaza w codziennej diecie wegan są też: siemię lniane, kasza jaglana, rodzynki, figi, produkty z mąki pełnoziarnistej (np. pszennej, orkiszowej, żytniej), płatki żytnie czy ryż brązowy.

  • Wapń

Powszechnie panuje przekonanie, że krowie mleko jest dobrym źródłem wapnia. I to prawda. Jest dobrym źródłem. Dla cielaka, dziecka krowy.

Dla człowieka najlepszymi źródłami wapnia są: fortyfikowane wapniem mleka roślinne, jarmuż, brokuły, brukselka, rośliny strączkowe, pomarańcze, figi, orzechy i nasiona (szczególnie mak, migdały i sezam. Dieta obfitująca w te produkty będzie zapewniała matce i dziecku odpowiednią ilość wapnia i pozwoli uniknąć spożywania niekorzystnych substancji obecnych w mleku krowim (często alergizujące białko kazeina, hormony, leki podawane zwierzętom).

Odpowiednia proporcja tych produktów w diecie jest bardzo ważna, a o błędy łatwo, dlatego też, aby uniknąć niedostatecznej podaży składników odżywczych należy dietę wegańską w ciąży skonsultować z dietetykiem mającym doświadczenie w prowadzeniu wegan. Wszystkie kobiety w ciąży, w tym weganki powinny być świadome konieczności suplementacji pewnych składników takich jak witamina D, i w zależności od składu diety bądź wyników badań też jodu, kwasu foliowego, żelaza i niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny Omega 3? – mówi Małgorzata Desmond, dietetyk, specjalista medycyny żywienia z Centrum Medycznego Gamma, współzałożycielka Fundacji Wiemy Co Jemy.

Jak zapewnić sobie spokojną i zdrową ciążę, będąc weganką? Przepis jest prosty: słuchać swojego ciała, zaopatrzyć się w odpowiednią dawkę cierpliwości i asertywności, właściwą literaturę dla nieprzekonanych, jeść wtedy, kiedy jest się głodnym, stosować urozmaiconą, kolorową dietę, wykonywać zalecone badania lekarskie, spacerować i bez powodu nie rezygnować z ulubionych zajęć (np. w Kopenhadze nierzadko nawet do porodu kobieta jedzie na rowerze!).

Warto być dla siebie wyrozumiałą i łagodną, bo w ciąży organizm rządzi się swoimi prawami (a właściwie rządzi pewien mały, schowany obywatel). Jest czas na przesypianie połowy doby, na przymusową monodietę z powodu mdłości, czas dziwnych zachcianek, wielkich posiłków, emocjonalnej huśtawki, gorączkowego sprzątania, aż w końcu… czas rozwiązania i wtedy (na jakiś czas) wszystko się zmienia, żeby potem wrócić w dawne koleiny, ale już z nowym człowiekiem na pokładzie.

Autorka: Katarzyna Malec

Featured
Matki Matkom: Karolina Rynek wegańskich serów powiększy się o 300 proc. Boliwia: pierwszy wegański sklep "mięsny" z tradycyjnymi potrawami Eksperci: ograniczmy czerwone mięso! Wegańskie Chiny – czy to realne? Podejmij beznabiałowy challenge!

Matki Matkom: Karolina

Oto jedna z wielu historii opublikowanych na profilu kampanii Białe kłamstwa w ramach projektu #Matk…

czytaj więcej

Rynek wegańskich serów powiększy się o 300 proc.

Przewiduje się, że wegański przemysł serowy wzrośnie o ponad 300 proc. do 2030 roku.

Nic dziwnego…

czytaj więcej

Boliwia: pierwszy wegański sklep "mięsny" z tradycyjnymi potrawami

W Santa Cruz w Boliwii otwarto niedawno pierwszy wegański sklep „mięsny”, połączony z restauracją se…

czytaj więcej

Eksperci: ograniczmy czerwone mięso!

American Cancer Society wzywa do ograniczenia czerwonego i przetworzonego mięsa.

Opublikowane ost…

czytaj więcej

Wegańskie Chiny – czy to realne?

O tym, że wystąpieniu pandemii COVID-19 „pomogły” tzw. mokre targi, na których sprzedawane są zwierz…

czytaj więcej

Podejmij beznabiałowy challenge!

Badania wykazują, że trzy porcje mleka dziennie mogą zwiększyć ryzyko raka piersi nawet o 80 proc., …

czytaj więcej
Facebook
none