Jabłka są tak bardzo związane z polskim krajobrazem, że chyba szkoda wykorzystywać je wyłącznie do deserów.
Dla nas wrzesień to czas korzystania z tego, co przygotowało dla nas lato. Moment, kiedy możemy cieszyć się tym, co przez całe wakacje rosło, dojrzewało i czekało na swoją porę. Do typowych owoców związanych z tą porą roku z pewnością należą jabłka. W Polsce można je spotkać nie tylko w sadach i na wsi. Czasami rosną również przy drogach, na obrzeżach miast, a nawet w ich centrach.
Nasza pierwsza propozycja to zaskakująca zupa z jabłek. Słodko-kwaśna, aromatyczna i lekko pikantna, a żeby nie było zbyt słodko, na jej wierzchu lądują skwarki z wędzonego tofu. Druga propozycja to gnocchi z sosem z prażonymi jabłkami. Wracamy w niej do włoskich inspiracji, z myślą o dzieciach, które lubią słodkości. Tutaj pojawia się pytanie: czy takie danie to jeszcze obiad, czy już deser? A może deser, który udaje obiad? Jesteśmy bardzo ciekawi, jak Wy je zaklasyfikujecie. Smacznego i na zdrowie!
Zupa z jabłek

1 kg jabłek
500 g pietruszki
300 g selera
2 łyżki octu balsamicznego
2 łyżki oliwy
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżeczka curry
0,5 łyżeczki chińskiej przyprawy pięciu smaków
1 łyżeczka soli
700 ml wody
Skwarki
0,5 kostki wędzonego tofu
1 łyżeczka sosu tamari
50 ml oleju słonecznikowego
Warzywa obieramy, kroimy w kostkę, zalewamy wodą i gotujemy na małym ogniu, aż zmiękną. W tym czasie jabłka pozbawiamy gniazd nasiennych i również kroimy. Gdy warzywa będą już miękkie, dodajemy do nich jabłka. Całość zagotowujemy, a następnie dodajemy wszystkie przyprawy. Mieszamy i gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem, aż jabłka zmiękną. Zupę zdejmujemy z palnika i miksujemy. Na koniec dodajemy oliwę i jeszcze raz dokładnie mieszamy.
Aby przygotować skwarki, tofu kroimy w bardzo drobną kosteczkę, wkładamy do miski i zalewamy sosem tamari. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy tofu, aż skwarki się przyrumienią. Gotową zupę nalewamy do miseczek i na wierzchu każdej porcji układamy po łyżce skwarków.
Gnocchi z prażonymi jabłkami

Gnocchi
500 g obranych i ugotowanych ziemniaków
250 g mąki kukurydzianej
200 g mąki ziemniaczanej
0,25 łyżeczki soli
2 łyżki mielonego siemienia lnianego
Sos
750 g jabłek pozbawionych gniazd nasiennych
100 g ugotowanych na parze ziemniaków
200 ml rzadkiego mleczka kokosowego
100 ml melasy z karobu
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżka melasy z karobu do jabłek
Siemię lniane zalewamy wrzątkiem, bardzo dokładnie miksujemy i na chwilę odstawiamy. Ziemniaki przeciskamy przez praskę lub maszynkę do mielenia, aby uzyskać jednolitą masę. Łączymy ją z przygotowanym wcześniej siemieniem lnianym, mąką ziemniaczaną i kukurydzianą.
Całość ugniatamy ręcznie, aż składniki dokładnie się połączą. Gotową masę porcjujemy, rolujemy (najlepiej na silikonowej macie) i dzielimy nożem na małe kawałki. Nie podsypujemy mąką, która może wyciągnąć wilgoć z ciasta. Jego kawałki rolujemy w kulki i delikatnie przygniatamy je widelcem, aby powstały charakterystyczne żłobienia. Gnocchi wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy około 3 min.
Jabłka kroimy w kostkę, mieszamy z łyżką melasy z karobu i cynamonem, przekładamy do rondelka, przykrywamy i dusimy na małym ogniu, aż zmiękną. Ugotowane na parze ziemniaki miksujemy blenderem razem z melasą z karobu i mleczkiem kokosowym, aż uzyskamy jednolitą, aksamitną konsystencję. Miksturę wlewamy do gotowych jabłek i dokładnie mieszamy.
- Tekst i zdjęcia: Jola Słoma i Mirek Trymbulak (Atelier Smaku)
- Tekst ukazał się w numerze 9/2026 Magazynu VEGE

