Czy wegańska karkówka to wegańska schizofrenia? Nazwa „niekurczak” to przejaw normalizacji okrucieństwa? Mleko roślinne – eufemizm, a może maskarada? Wegańskie parówki, sery, a nawet jajecznica, nie wspominając o wszystkich rodzajach wegańskich mięs, często budzą kontrowersje również u samych wegan i weganek. Ale dlaczego? Jak bardzo wegański świat wymaga wymazania tego, co niewegańskie? A może nie da się wyeliminować takich nazw jak mleko, ser czy mięso, a cały spór o wegańskiego schabowego jest niepotrzebny?

