„Zabieramy go czy zostaje?” to jedno z najczęściej zadawanych pytań przed wakacyjnym wyjazdem.
Walizki są już spakowane. Paszport leży na stole, bilety czekają w telefonie. Pies patrzy wyczekująco, merdając ogonem. Kot obserwuje zamieszanie z parapetu, jakby przeczuwał, że za chwilę wydarzy się coś nietypowego. Zostało tylko jedno pytanie: zabieramy go czy zostaje?
Jeszcze kilkanaście lat temu odpowiedź była prosta: zwierzę zostawało u rodziny albo sąsiadów. Dziś możliwości jest wiele więcej. Powstały profesjonalne hotele dla zwierząt, usługi petsitterów, a wiele biur podróży i hoteli oferuje pobyt z pupilem. Paradoksalnie większy wybór sprawił, że decyzja stała się trudniejsza. Choć opiekunowie coraz częściej chcą zabierać zwierzęta na wakacje, nie zawsze jest to najlepszy pomysł.
Nie każda podróż jest przygodą
Dla energicznego psa weekend nad jeziorem może być spełnieniem marzeń. Długie spacery, nowe zapachy i czas spędzony z opiekunami to dla wielu czworonogów ogromna atrakcja. Inaczej wygląda sytuacja, gdy celem podróży jest zwiedzanie miast, kilkunastogodzinny przejazd samochodem lub lot samolotem. Zwierzę spędza wtedy wiele godzin w transporterze, a na miejscu często pozostaje samo w hotelowym pokoju, ponieważ nie wszędzie może wejść z właścicielami.
Jeszcze większym wyzwaniem są koty. Większość z nich jest silnie przywiązana do swojego terytorium. Dla kota zmiana miejsca zamieszkania oznacza często większy stres niż kilkudniowa rozłąka z opiekunem. Dlatego lekarze weterynarii i behawioryści zgodnie podkreślają, że decyzję warto podejmować z perspektywy zwierzęcia, a nie własnych emocji i komfortu.
Petsitting
Dla wielu pupili najlepszym rozwiązaniem okazuje się pozostanie w domu. Coraz więcej opiekunów korzysta z usług petsitterów. To osoby, które przychodzą do mieszkania, karmią zwierzę, bawią się z nim i spędzają czas, a w przypadku psów zabierają na spacer. Niektórzy oferują także całodobową opiekę w domu właściciela. Największą zaletą jest brak konieczności zmiany otoczenia. Zwierzę śpi we własnym legowisku, je z tej samej miski i spaceruje po dobrze znanych trasach. Koszt takiej usługi zależy od miasta oraz zakresu obowiązków petsittera. Jedna wizyta trwająca około godziny kosztuje zazwyczaj od 40 do 80 zł. Opieka całodzienna lub nocowanie petsittera w domu właściciela to wydatek rzędu 150–300 zł za dobę.
Hotel dla zwierząt
Gdy nie ma możliwości zapewnienia opieki w domu, wielu ludzi wybiera hotel dla zwierząt. Jeszcze do niedawna kojarzyło się to głównie z boksami i krótkimi spacerami. Dziś wiele takich miejsc przypomina niewielkie pensjonaty. Psy mają do dyspozycji wybiegi i zajęcia z opiekunami, a korzystający z takich usług mogą otrzymywać zdjęcia i filmy z pobytu pupila.
Cena zależy od standardu obiektu oraz wielkości zwierzęcia. Za pobyt psa trzeba zapłacić najczęściej od 70 do 150 zł za dobę, natomiast opieka nad kotem kosztuje zwykle 50–100 zł za dobę. W sezonie wakacyjnym ceny bywają wyższe, a miejsca trzeba rezerwować nawet kilka miesięcy wcześniej. Nie oznacza to jednak, że hotel będzie odpowiedni dla każdego zwierzęcia. Psy lękliwe lub koty źle znoszące zmianę otoczenia mogą przeżywać tam silny stres.
Rodzina i przyjaciele
Choć profesjonalnych usług przybywa, wielu opiekunów nadal wybiera pomoc bliskich. Jeśli pies lub kot zna dziadków, rodzeństwo czy zaprzyjaźnionych sąsiadów, rozłąka przebiega zwykle wiele spokojniej. Zwierzę szybciej akceptuje nowego człowieka, a opiekun ma większe poczucie bezpieczeństwa. Nie zawsze jest to jednak możliwe, bo nasi bliscy mogą nie mieć czasu na kilka spacerów dziennie albo nie potrafią podawać chorym zwierzętom leków.
Komu będzie łatwiej
Niezależnie od wybranej formy opieki trzeba zapewnić zwierzęciu karmę na cały pobyt, ulubione zabawki i legowisko, a nowym opiekunom dokładne instrukcje dotyczące żywienia i przyjmowanych leków. Dobrze jest również przekazać kontakt do lekarza weterynarii i upoważnić osobę do podjęcia decyzji w razie nagłego zachorowania zwierzęcia. Kilka dni przed wyjazdem nie należy także gwałtownie zmieniać karmy ani wprowadzać nowych zasad. Zwierzę łatwiej zniesie rozłąkę, jeśli pozostałe elementy jego codziennego życia pozostaną niezmienne.
Wielu opiekunów przyznaje, że to oni przeżywają wyjazd bardziej niż ich pupile. Tęsknota i poczucie winy są naturalne, ale nie powinny przesłaniać najważniejszego celu – zapewnienia zwierzęciu bezpieczeństwa i spokoju. Dla jednego psa wakacyjna wyprawa będzie przygodą życia. Dla innego najlepszym miejscem okaże się własny dom i znajomy człowiek. Kot z kolei w większości przypadków znacznie lepiej zniesie kilka dni w swoim mieszkaniu niż podróż na drugi koniec kraju. Odpowiedzialny opiekun nie zawsze zabiera zwierzę ze sobą. Czasem największym wyrazem troski jest pozostawienie go tam, gdzie czuje się u siebie.
- tekst: Joanna Kwolek

