Czy możemy budować wspólnoty oparte na poszanowaniu czucia, bez potrzeby identyfikacji ciała – czy to ze względu na płeć, narodowość, orientację, sprawność, wiek czy na gatunek?
Jak wyglądałaby przestrzeń bezpieczna dla każdego? Jak mogłaby wyglądać kultura, w której główną kategorią zamiast człowieka jest ciało czujące? A jaka byłaby polityka, dla której ochrona ciała jest najwyższym priorytetem? Te i inne pytania stawia przed odwiedzającymi moja ostatnia wystawa „Any Body Home”, która miała miejsce w edynburskim Summerhall od 31 stycznia do 29 marca 2026 r. w ramach cyklu czterech wystaw indywidualnych „Catalyst: Art as Activism” (Katalizator: Sztuka jako aktywizm).

