Boczniaki i pieczarki to grzyby dostępne przez cały rok na sklepowych półkach. I dobrze, bo są i smaczne, i zdrowe!
Pieczarki dwuzarodnikowe i boczniaki ostrygowate o najbardziej rozpowszechnione na świecie gatunki konsumpcyjne. Cieszmy się, bowiem obydwa należą nie tylko do najsmaczniejszych, lecz także najlepiej przebadanych pod kątem prozdrowotnych właściwości gatunków. Zarówno pieczarki, jak i boczniaki są coraz częściej włączane w formie suplementów do profilaktyki przeciwnowotworowej szczególnie raka piersi i jelita grubego, a dzięki swojej niskiej kaloryczności także do wspierania terapii odchudzających. Są bogate w polisacharydy, witaminy i antyoksydanty. Sięgajmy po te grzyby regularnie, wzbogacając nimi codzienne dania. Warto!
Zupa z boczniaków

500 g boczniaków
1 marchew
1 korzeń pietruszki
2 średnie ziemniaki
1 cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki oleju roślinnego lub roślinnego masła
4 liście laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
1 łyżeczka wędzonej lub słodkiej papryki
2 łyżki majeranku
Sól i pieprz do smaku
Boczniaki płukamy, suszymy dokładnie i kroimy w paski. Odkładamy na później. Wszystkie warzywa myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. Do rozgrzanego, natłuszczonego garnka wrzucamy wszystkie warzywa oprócz ziemniaków. Dodajemy przyprawy. Podsmażamy ok. 5–7 min, cały czas mieszając, aż cebula się zeszkli. Kolej na boczniaki – dodajemy je do warzyw i wlewamy ok. 1 szklanki wody (200 ml). Kiedy wszystko zacznie się gotować, dodajemy ziemniaki i dolewamy 1,5 l wody (jeśli wolisz gęstszą zupę, to wystarczy 1 l wody). Gotujemy pod przykryciem, aż ziemniaki będą miękkie, czyli 15–20 minut. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Można dodać trochę chilli.
Wegański strogonow z pieczarkami

1 opakowanie kotletów sojowych
1 duża cebula
8 brązowych pieczarek
1 średnia marchewka
0,5 cukinii (opcjonalnie)
2–3 średnie ogórki kiszone
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1,5 łyżeczki musztardy
4 łyżki sosu sojowego
2 szklanki wody
3–4 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
0,5 łyżeczki czosnku w proszku
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki
Sól i świeżo mielony pieprz
Kotlety wsypujemy do miski i zalewamy taką ilością ciepłej wody, aby wszystkie były w niej zanurzone. Dolewamy 2 łyżki sosu sojowego i pozostawiamy na ok. 30 min.
Obieramy cebulę i marchew. Cebulę kroimy w pióra, a marchew w krążki. W strogonowie może znaleźć się również cukinia, jeśli akurat czeka w lodowce na wykorzystanie. Należy ją pokroić w cienkie słupki.
Pieczarki myjemy, osuszamy i bez obierania ze skórki kroimy na dość grube plasterki. Do garnka wlewamy 1 łyżkę oliwy i najpierw dodajemy cebulę, pieczarki, liście laurowe oraz ziele angielskie. Smażymy delikatnie, aż cebula się zeszkli, a pieczarki lekko zmiękną. Następnie dorzucamy marchewkę, cukinię, dodajemy przecier pomidorowy, majeranek, pieprz, sproszkowany czosnek, czerwoną paprykę i 2 łyżki sosu sojowego. Wszystko dokładnie mieszamy i dusimy przez 5 min. Na koniec dolewamy wodę i dodajemy odcedzone z wody, już miękkie i pokrojone w paski kotlety sojowe. Wszystko razem gotujemy na niewielkim ogniu przez 20 min pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając. Na koniec dodajemy ogórki kiszone i mieszamy, by smaki się połączyły. Po kolejnych 5 min gotowania próbujemy i ewentualnie doprawiamy szczyptą soli (polecam ostrożność, bo zarówno ogórki kiszone, jak i sos sojowy są słone).
Gotowe danie najlepiej odstawić na dwie godziny, aby składniki się ze sobą przegryzły – szczególnie kotlety sojowe, które wchłoną smak całego wachlarza przypraw i soków puszczonych przez warzywa. Strogonow wspaniale smakuje z ziemniakami albo z kaszą gryczaną.
- Tekst i zdjęcia: Joanna Kowalczyk-Bednarczyk
- Tekst ukazał się w numerze 4/2026 Magazynu VEGE

