Zmysły nie funkcjonują w samotności. Odbierają zewnętrzne bodźce, współpracując, co bada i wykorzystuje multisensoryka.
Możemy nie zwracać na nie uwagi – ba, wręcz je ignorować, podczas gdy one pracują bez przerwy w trosce o komfort i bezpieczeństwo naszego organizmu. Mowa o zmysłach. To dzięki nim mamy możliwość doświadczania świata.
Działanie
Powszechnie znany podział na pięć zmysłów zapoczątkował Arystoteles, pisząc: „Nie ma nic w umyśle, czego by przedtem nie było w zmysłach”. Zdanie to stało się fundamentem myślenia o postrzeganiu zmysłowym.
Odbiór bodźców zmysłowych dzieli się na recepcję oraz percepcję. Wyobraźmy sobie, że idziemy ulicą i naszą uwagę przykuwa jakiś zapach. Najpierw odbieramy bodziec poprzez jeden z narządów – w tym przypadku nos. To jest recepcja. Może być tak, że zapach jest nam znany i kojarzymy go z konkretną osobą lub okresem przeszłości. W ten sposób zachodzi w nas percepcja, czyli interpretacja bodźca i nadanie mu znaczenia.

