Zima nad morzem jest o wiele mniej dokuczliwa niż spędzona w szarym, pełnym spalin i wiszących ciemnych chmur mieście.
Nie zaskoczę Was, gdy powiem, że wizyta nad morzem po sezonie (oczywiście poza świętami Bożego Narodzenia czy Wielkanocy) to niższe ceny pobytu. Sezon nad Bałtykiem zaczyna się pomalutku w okolicach maja, choć będzie to zależeć od pogody. Ostatni okres wiosenno-letni był dość nieudany ze względu na krótkie okresy dobrej pogody. Gdy nie ma co liczyć na ciepłe polskie morze, może lepiej wyskoczyć tam w okresie od września do marca?

