Najwięcej wiedzy o wielkich małpach zawdzięczamy kobietom – Diane Fossey i Jane Goodall – i to chyba nie przypadek. Obie zaczynały z typowych dla klasycznej nauki pozycji.
Miały beznamiętnie obserwować „przedmioty badań”, pierwsza goryle, druga szympansy. Okazało się, że tak się nie da. Że najbliższe człowiekowi genetycznie małpy kryją swoje tajemnice przed obiektywizmem nauki. Goryle zaakceptowały Diane, kiedy zaczęła się zachowywać jak one, nawet jeść ich przysmak – dziki seler. Nadała im na swój użytek imiona. Podobnie było z Jane, która zresztą spotkała się z Diane Fossey na samym początku jej pracy i przekazała swoje sekrety.
Jane Goodall stała się dobrą sąsiadką szympansów dlatego, że inaczej nie mogła zgłębić ich natury. Potem już nie umiała ich traktować jak coś, nie kogoś, bo nie miała wątpliwości, że każde ze znanych jej zwierząt, choć ma swoje miejsce w stadzie, ma własną, niepowtarzalną osobowość.
Jest osobą, a nie osobnikiem. A że przy okazji Goodall dostarczyła nauce dowody na – jeszcze niedawno nie do pomyślenia – podobieństwa tych małp do ludzi (uczono mnie w podstawówce, że tylko nasz gatunek potrafi używać narzędzi, co badaczka obaliła w odniesieniu do szympansów, albo że tylko my jesteśmy zdolni do zabawy niesłużącej niczemu innemu niż zabawa)?
To tylko dowód na to, że empatia i nauka nie muszą się wykluczać. Diane Fossey zginęła w 1985 r. razem ze swoimi podopiecznymi zabita przez kłusowników. Jane Goodall opuściła nas 1 października w wieku 91 lat, w trakcie kolejnej trasy z wykładami, podczas których przekonywała, że ratując przyrodę, ratujemy siebie. Już nie pracowała w terenie. Wiedziała, że zrobi więcej, kiedy dotrze do ludzi.
Jeśli miałbym wybrać jedno jej zdanie i pamiętać o nim na co dzień, byłoby to „To, co robisz, ma znaczenie i musisz zdecydować, jakiego rodzaju różnicę chcesz wprowadzać”. Zapamiętacie?
- Tekst: Maciej Weryński, redaktor naczelny Magazynu VEGE
- Tekst ukazał się w numerze 11/2025 Magazynu VEGE

