Pierwszy miesiąc prenumeraty cyfrowej za 5 złzamawiam

Logowanie

Przed nami Marsz Wyzwolenia Zwierząt 2025

sierpień 29 2025

6 września (sobota) przez stolicę po raz siódmy przejdzie Marsz Wyzwolenia Zwierząt – to wielka akcja uliczna, zwracająca uwagę na systemowe krzywdzenie zwierząt. Serdecznie zachęcamy do wzięcia udziału w wydarzeniu i publikujemy w całości oficjalną notkę prasową organizatorów. #idędlazwierząt

Marsz Wyzwolenia Zwierząt 2025

Zapisz się na Facebooku

6 września (sobota) centralnymi ulicami Warszawy przejdzie Marsz Wyzwolenia Zwierząt. To największa tego typu akcja uliczna w Polsce, będąca odważną manifestacją na rzecz uznania praw wszystkich istot czujących i głośno sprzeciwiającą się ich uciskowi. Wydarzenie podzielone jest na etap przemarszu, przemówień, części performatywnej i artystyczno-dyskusyjnej. Marsz odbędzie się już po raz siódmy, co roku gromadząc ludzi z całej Polski, w tym aktywistów, prawniczki, naukowców, etyków, artystki, filozofki, przedstawicieli organizacji społecznych. Odbywa się pod hasłem „Idę dla zwierząt” i jest otwarty dla każdej osoby, której zależy na losie zwierząt.

Marsz rozpocznie się zbiórką o godz. 13.30 pod Pomnikiem Kopernika przy ul. Nowy Świat 69. W tym samym miejscu odbędą się także przemówienia (g. 15.00) i akcja z portretami „Jestem zwierzęciem. Myślę, czuję, chcę żyć” (g. 17.00). Tuż obok odbędzie się także Sześcian Prawdy (g. 17.00). Organizatorzy zapraszają również na wystawę „Sentiokracja teraz” i premierę „Protopii” w Gnieździe (ul. Krucza 17, g. 19.30).

Celem Marszu jest wspólne zamanifestowanie, że postawa szacunku i radykalnej troski wobec zwierząt powinna stać się polityczną, społeczną i kulturową normą. Jednocześnie Marsz stanowi niepowtarzalną okazję do spotkania wielu podobnie myślących osób i przeżycia niezwykłych emocji.

Nie ma innej sprawiedliwości społecznej niż ta w wymiarze międzygatunkowym. Marsz jest sygnałem, że aby ją przybliżać, nie wystarczy w mniejszym lub większym stopniu unikać produktów związanych z krzywdą zwierząt. Potrzeba więcej kreatywności, śmiałości i wysiłku. W Marszu można spotkać wiele inspirujących osób, które to rozumieją. Warto być wśród nich – przekonuje Dariusz Gzyra, filozof i pisarz, jeden z organizatorów Marszu.

Marsz ma jasny przekaz: powinniśmy systemowo porzucić wszelkie formy krzywdzenia zwierząt i promować taki model kultury, w którym nie ma miejsca na szowinizm gatunkowy. Jednym z najważniejszych narzędzi zmiany społecznej jest odmowa – na tyle, na ile to możliwe – korzystania z produktów zwierzęcych, a więc weganizm. Marsz zaprasza jednak nie tylko osoby wegańskie, jest otwarty na każdego, kto ma w sobie gotowość rozważyć weganizm jako swój przyszły model troski.

Skala krzywdzenia zwierząt jest potężna i zatrważająca. Żadna pojedyncza osoba nie ma szans stawiać jej czoła, ale łącząc siły, stajemy się silniejsi i silniejsze. Aktem odwagi nie jest popieranie społecznych ruchów sprawiedliwościowych, które zdążyły już wywalczyć określone prawa, lecz stawanie po stronie tych, którzy właśnie dziś są osamotnieni i bezbronni w zadawanej im krzywdzie. Aktualnie największą taką grupą pozostają zwierzęta pozaludzkie. Dla nich jest ten Marsz. Bardzo potrzebujemy, by jego głos był coraz silniejszy. Dołącz, miej odwagę wziąć udział w największym i jednocześnie najtrudniejszym procesie zmiany społecznej w dziejach – wyzwoleniu wszystkich zwierząt! – tak zaprasza na Marsz Karolina Kuszlewicz, adwokatka i jedna z jego organizatorek.

Podobnie jak w zeszłym roku, Marsz będzie miał rozszerzoną formułę. Po przemarszu i przemówieniach odbędzie się akcja uliczna „Jestem zwierzęciem. Myślę, czuję, chcę żyć”, w ramach której 100 osób w symboliczny sposób zaopiekuje się jednym pozaludzkim zwierzęciem, stając na ulicy z jego/jej portretem. W zeszłym roku akcja ta wywołała ogromne poruszenie wśród osób w niej uczestniczących i przyglądających się jej.

Jako że przemoc wobec zwierząt jest wszechobecna i stanowi normę społeczną (nie patologię), istnieje niezliczona ilość sytuacji w których można ją kontestować i sposobów żeby się jej przeciwstawiać. Udział w Marszu jest jednym z nich, jest okazaniem niezgody na systemowe, powszechne i w pełni znormalizowane krzywdzenie istot zdolnych do odczuwania tak samo jak ludzie, które jednak ludźmi nie są. Jest ważnym aktem przejęcia przestrzeni publicznej dla idei radykalnej zmiany w relacjach z nimi. Ta zmiana jest konieczna, ponieważ mówienie o postępie społecznym wykluczającym tak liczną i bezbronną grupę jaką stanowią zwierzęta traci jakikolwiek sens – komentuje jedna z organizatorek Marszu, Joanna Wiśniewska.

Organizatorzy Marszu zapraszają wieczorem na dodatkowe wydarzenie artystyczno-dyskusyjne, podczas którego odbędzie się premiera „Protopii” (książki poświęconej sztuce, aktywizmowi ulicznemu oraz innym działaniom na rzecz zwierząt pozaludzkich) oraz wystawa „Sentiokracja teraz”. Wydarzeniu towarzyszyć będzie wegański poczęstunek.

Ślady przemocy wobec zwierząt pozaludzkich są dosłownie wszędzie. Nawet galerie sztuki nie są od nich wolne. Czasem szczątki zwierzęce łatwo rozpoznać. Tak jak w przypadku obiektów wykonanych w technice taksydermii. Niektóre dzieła sztuki wykonane tą metodą budzą wiele kontrowersji i są publicznie krytykowane. Inne przechodzą zupełnie bez echa. Najczęściej jednak po prostu nie zdajemy sobie sprawy, że podziwiana przez nas praca została stworzona z użyciem substancji pochodzenia zwierzęcego. Sepia z kałamarnic, żółć wołowa, koszenila, szelak, kazeina, jaja ptasie wchodzą w skład farb, spoiw i gruntów malarskich. Płótna przeklejane są klejem kostnym. Papier może zawierać rozdrobnioną skórę lub żelatynę. Muzea to nekropolie zwierząt. Tak samo jak nasze miasta, sklepy i mieszkania. Musimy nauczyć się to zauważać – komentuje Elwira Sztetner, artystka, jedna z organizatorek Marszu.

Zapisz się na Facebooku