W ciszy nie ma pustki. Jest za to głębia doznań i dostęp do przeróżnych emocji.
Żyjemy w czasach nadmiernej stymulacji bodźcami. Z każdej strony jesteśmy bombardowani stałym i przewlekłym hałasem, który dla ogromnej grupy ludzi stał się codziennością. Przyzwyczailiśmy się do ryczącego ruchu ulicznego, wyjących syren, głośnej muzyki w galeriach handlowych, nieustannego zgiełku, do dzwonków i powiadomień na telefonie. Nasz mózg za pośrednictwem uszu są nadmiernie stymulowane i próżno szukać przestrzeni wolnej od chaosu. Szum informacyjny odbywa się nie tylko na poziomie zewnętrznym, lecz także wewnętrznym. Mózg przetwarza dziennie około 70 tys. myśli, przez co nietrudno o przytłoczenie i przeciążenie psychiczne, dodatkowo wzmacniane przez obsesyjną kulturę pracy.

