Koty wolno żyjące i ich opiekunowie mają w miastach wielu wrogów, którzy dążą do usunięcia tych zwierząt ze wspólnej przestrzeni. Co na to prawo?
Zima to szczególnie trudny czas dla miejskich dzikich kotów. Pomimo wielu lat starań organizacji społecznych, które starają się edukować władze samorządowe i mieszkańców na temat roli kotów wolno żyjących w ekosystemie miejskim, zwierzęta te nadal dotyka znieczulica, a nawet agresja ze strony przeciwników ich przebywania wśród ludzi. Koty są przeganiane, uniemożliwia się im schronienie się w ciepłych miejscach, niszczone są kocie budki. Opiekunowie wciąż doświadczają ataków słownych, a zdarza się, że i fizycznych. Osoby, które najchętniej pozbyłyby się dzikich kotów ze swojego otoczenia, próbują przyłączyć do walki przeciwko zwierzętom i ich opiekunom zarządy spółdzielni mieszkaniowych lub rodzinnych ogrodów działkowych (ROD). Niestety najczęściej skutecznie.
Stan prawny
Treść regulaminów ROD zazwyczaj zabrania wprowadzania i trzymania na terenie ogrodu psów bez smyczy i kagańca oraz stałego utrzymywania kotów i psów na działce. Udzielanie pomocy dzikim kotom poprzez ich dokarmianie i tworzenie schronień nie są równoznaczne z prowadzeniem hodowli czy stałym utrzymywaniem tych zwierząt, a zatem regulamin ogródków nie może dawać podstawy do zakazu opieki nad kotami wolno żyjącymi.
Za bezprawne należy uznać próby zastraszenia działkowców opiekujących się kotami wolno żyjącymi groźbą wypowiedzenia umowy dzierżawy ogródka działkowego. Takie stanowisko zajął na przykład Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia w uzasadnieniu wyroku z 15 lipca 2015 r. (sygn. akt XVIII C 4634/14). Sąd stwierdził m.in., że „działkowiec ma prawo dokarmiać dziko żyjące koty, jeżeli liczba zwierząt dokarmianych nie przekracza zdroworozsądkowo przyjętej miary (w tej sprawie było to kilka kotów – przyp. aut.) i nie utrudnia przez to życia innym działkowcom w sposób istotny, nie można czynić z tego powodu zarzutu działkowcowi ani tym bardziej pozbawiać go prawa do działki”.
Przesłanki uzasadniające wypowiedzenie umowy działkowiczowi reguluje art. 36 ust. 3 pkt 1 ustawy z 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych. Opieka nad kotami wolno żyjącymi w żadnym wypadku nie może być powodem usunięcia działkowicza. Sprawowanie opieki nad dzikimi zwierzętami to w istocie realizacja przepisów ustawowych oraz uchwały rady gminy lub rady miejskiej. Natomiast zastraszanie i agresja skierowana wobec opiekunów kotów wolno żyjących może wypełniać znamiona przestępstwa z art. 190a kodeksu karnego (uporczywe nękanie).
Ponadto należy mieć na uwadze, że tereny ogródków działkowych należą do gmin, a sprawowanie opieki nad wolno żyjącymi kotami nie narusza postanowień regulaminu rodzinnych ogrodów działkowych uchwalonego przez Krajową Radę Polskiego Związku Działkowców, który obowiązuje na wszystkich terenach ROD w Polsce.
Na korzyść kotów
Tymczasem wszelkie zachowania skierowane na ograniczenie bytowania kotów wolno żyjących, płoszenie, wyłapywanie ich, a także zakazy czy ograniczenia w sprawowania opieki i dokarmiania tych zwierząt są sprzeczne z ustawą z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2020 r. poz. 638), Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej (Dz. U.1997.78.483), a także ustawą z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2020. poz. 55, t.j. z 14 stycznia 2020 r.).
Ustawa o ochronie zwierząt definiuje w art. 4 pkt. 21 zwierzę wolno żyjące jako zwierzę nieudomowione, a poprzez art. 21 określa status tych zwierząt jako „dobro ogólnonarodowe” i zobowiązuje do zapewnienia im „warunków rozwoju i swobodnego bytu”. Koty wolno żyjące nie są w szczególności zwierzętami bezdomnymi, a zatem nie wolno utrudniać im bytowania w danym miejscu, niedopuszczalne jest też ich wyłapywanie i wywożenie. Są częścią ekosystemu miejskiego i jako takie podlegają ochronie. Ich obecność na terenach miejskich zapobiega obecności i rozmnażaniu się gryzoni, będących źródłem potencjalnych chorób. Dodatkowo koty chronią przed gryzoniami w sposób całkowicie ekologiczny, bez konieczności używania toksycznych substancji chemicznych.
Konsekwencje
Wszelkie działania mające na celu utrudnianie bytowania kotów dziko żyjących w danym miejscu w ekosystemie miejskim, w szczególności niszczenie ich schronień, utrudnianie lub uniemożliwianie schronienia się przed warunkami atmosferycznymi są naruszeniem ustawy o ochronie przyrody, która w przepisie art. 4 ust. 1 stanowi: „obowiązkiem organów administracji publicznej, osób prawnych i innych jednostek organizacyjnych oraz osób fizycznych jest dbałość o przyrodę będącą dziedzictwem i bogactwem narodowym”.
Ustawa o ochronie zwierząt w art. 1 ust. 1 określa zwierzę jako istotę żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Artykuł 6 tej ustawy zakazuje zabijania i znęcania się nad zwierzętami, określając przy tym, jakie działania należy rozumieć pod pojęciem znęcania się. Ustawodawca wyszczególnił przykładowe formy takich działań, sprowadzając ich skutek do rozumienia tego pojęcia jako „zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień”. Zakazy dokarmiania kotów, stawiania kocich budek czy niszczenie miejsc bytowania zwierząt z całą pewnością można określić jako działania przyczyniające się do cierpienia kotów (zwłaszcza w okresie zimowym), które są niezgodne zarówno z zapisami ustawy, jak i z prawem na szczeblu lokalnym.
W ramach programów opieki nad zwierzętami bezdomnymi i zapobiegania bezdomności gminy są odpowiedzialne za zapewnienie kotom wolno żyjącym godziwych warunków poprzez m.in. dostarczanie karmy karmicielom oraz finansowanie zabiegów kastracji i opieki weterynaryjnej. Podstawą takich obowiązków jest art. 11a Ustawy o ochronie zwierząt.
Zakazy dokarmiania kotów wolno żyjących i sprawowania nad nimi opieki naruszają także przepisy konstytucji poprzez ograniczenie wolności obywatelskich. W szczególności należy się powołać na przepisy art. 31 ust. 2: „Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje” oraz ust. 3: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie”. Oznacza to, że wewnętrzne ustalenia stowarzyszeń działkowców, jak również okazjonalnie wydawane działkowcom zakazy i nakazy prowadzące do ograniczenia ich wolności, są niezgodne z ustawą zasadniczą.
Jak reagować
W przypadku, kiedy na terenach znajdujących się pod administracją spółdzielni mieszkaniowych lub ROD dochodzi do czynów wypełniających znamiona znęcania się nad zwierzętami, należy zwrócić się do zarządów tych podmiotów o pomoc w skutecznym poinformowaniu mieszkańców lub działkowców, że jedyną dopuszczalną metodą ograniczania i wygaszania populacji zdziczałych kotów jest ich sterylizowanie oraz kastrowanie, w czym pomoc oferują gminy i organizacje społeczne. Ponadto należy prosić o podjęcie działań mających na celu zapobieżenie niszczeniu budek stawianych przez opiekunów jako schronienie kotów dziko żyjących (a także umożliwiających wyłapywanie zwierząt w celu ich kastracji i sterylizacji) oraz utrudnianiu dokarmiania tych zwierząt.
- Tekst: Edyta Konopczyńska
- Tekst ukazał się w numerze 12/2022-1/2023 Magazynu VEGE

