<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Vege</title>
	<atom:link href="http://vege.com.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://vege.com.pl</link>
	<description>weganizm, ochrona zwierząt, zdrowy styl życia</description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Feb 2012 18:07:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Sprawiedliwość na zakupach</title>
		<link>http://vege.com.pl/bez-kategorii/sprawiedliwosc-na-zakupach.html</link>
		<comments>http://vege.com.pl/bez-kategorii/sprawiedliwosc-na-zakupach.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 18:05:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja magazynu Vege</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vege.com.pl/?p=2143</guid>
		<description><![CDATA[Na pewno nieraz podczas zakupów zastanawialiście się, jak to możliwe, że produkty pochodzące z odległych krajów na półkach naszych sklepów dostępne są w bardzo niskich cenach. Ich prawdziwy koszt jest jednak wysoki, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka Autor: Natalia Kołodziejska W dobie globalizacji powinniśmy zdawać sobie sprawę, że to, jakie produkty kupujemy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_60605701.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2144" title="Kawa" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_60605701-223x148.jpg" alt="" width="156" height="104" /></a>Na pewno nieraz podczas zakupów zastanawialiście się, jak to możliwe, że produkty pochodzące z odległych krajów na półkach naszych sklepów dostępne są w bardzo niskich cenach. Ich prawdziwy koszt jest jednak wysoki, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka</em></p>
<p><em><span id="more-2143"></span></em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Natalia Kołodziejska<br />
<script src="http://connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"></script><br />
<fb:like href="http://vege.com.pl/bez-kategorii/sprawiedliwosc-na-zakupach.html" show_faces="true" width="450"></fb:like><br />
W dobie globalizacji powinniśmy zdawać sobie sprawę, że to, jakie produkty kupujemy na co dzień, ma olbrzymi wpływ na życie innych ludzi – nie tylko w skali regionu czy kraju, ale również całego świata. Zwyczaje konsumenckie w bogatych krajach są bezpośrednio związane z sytuacją przede wszystkim w krajach tzw. Globalnego Południa. Kształtowana jest ona m.in. przez rosnący popyt na towary takie jak kawa, herbata, kakao czy banany. Ponieważ poprzez świadomą konsumpcję możemy poprawić warunki życia osób pracujących przy powstawaniu tych produktów, warto zainteresować się ideą Sprawiedliwego Handlu i wspierać ją.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Skąd się bierze cena</strong></p>
<p>Fair Trade to zorganizowany ruch, który za cel stawia sobie zrównoważony rozwój krajów Trzeciego Świata i wspieranie ich mieszkańców w taki sposób, aby mogli oni godnie żyć i samodzielnie zarabiać na swoje utrzymanie. Na światowym rynku podział zysków pomiędzy producentów, pośredników i sprzedawców jest nierównomierny i niesprawiedliwy.</p>
<p>Rynek niektórych produktów, na przykład bananów, jest kontrolowany przez zaledwie kilka wielkich korporacji (w tym przypadku: Chiquita, Dole, Del Monte i Fyffes), które narzucają dostawcom (a tym samym producentom) zaniżone ceny. Ponadto rolnicy z Południa często nie wiedzą, ile tak naprawdę mogliby zarobić na swoich uprawach. Z powodu odległości i problemów z transportem są zmuszeni sprzedawać produkty po takich cenach, jakie narzuca lokalny pośrednik przyjeżdżający do nich. Kolejni pośrednicy nakładają swoje marże, co zwiększa cenę produktu. By sprostać konkurencji, musi ona jednak pozostać odpowiednio niska. Dlatego najmniejszy udział w zysku ma zazwyczaj pierwsze ogniwo – producent. W przypadku dużych plantacji sytuacja jest równie zła, jak w przypadku indywidualnych rolników. Właściciele plantacji chcą sprzedawać jak najtaniej, bo konkurencja jest olbrzymia. Oszczędza się więc na pracownikach. Głodowe pensje, bezpłatne nadgodziny, brak opieki medycznej, złe warunki pracy, narażanie na kontakt ze szkodliwymi substancjami to dla nich smutna codzienność. Zarabiają średnio 0,5 dol. dziennie, a ich udział w zysku przy sprzedaży na przykład kawy to zaledwie 1,5 proc. Oznacza to, że gdy kupujemy ćwierćkilogramową paczkę konwencjonalnej kawy za 10 zł, to do producenta trafia kwota zaledwie 15 gr. Pracownicy nie są w stanie utrzymać za takie wynagrodzenie siebie i swoich rodzin, żyją więc w skrajnej nędzy. Ich dzieci mają znikome szanse na wyrwanie się z tej sytuacji i najczęściej także pracują w rolnictwie od najmłodszych lat. W szczególnie trudnej sytuacji są kobiety, które zazwyczaj otrzymują najbardziej zaniżone stawki, a nierzadko są molestowane seksualnie przez przełożonych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Kupując wspierasz</strong></p>
<p><strong>            </strong>Korzenie ruchu sięgają lat sześćdziesiątych XX wieku. Głoszono wtedy hasło „Trade not aid”, które zachęcało do (przynajmniej częściowego) zastąpienia konwencjonalnej pomocy humanitarnej rozwijaniem handlu z biedniejszymi krajami (głównie Ameryka Łacińska i Afryka). Początkowo w sprawę zaangażowane były organizacje kościelne z Holandii i Wielkiej Brytanii, zajmujące się dystrybucją rękodzieła. Na Zachodzie stopniowo zaczęły powstawać organizacje i sklepy, nazywane Sklepami Trzeciego Świata, które tworzyły struktury niezbędne do importu i dystrybuowania towarów.</p>
<p>W latach 80. kryzys na rynku kawy, który doprowadził wielu plantatorów do bankructwa, skłonił organizacje do współpracy z drobnymi rolnikami zajmującymi się jej uprawą. Kawa była jednak tylko początkiem – później Sprawiedliwy Handel wkroczył na rynek innych popularnych produktów spożywczych, takich jak herbata, kakao, banany czy ryż. Do dziś odgrywają one wiodącą rolę w ruchu, ponieważ to właśnie na nich opiera się gospodarka większości krajów rozwijających się.</p>
<p>Ponieważ popyt na „sprawiedliwe” towary wciąż rósł, pojawiła się potrzeba ich czytelnego oznakowania. Zadanie to wzięła na siebie Fairtrade Labelling Organizations International (FLO International). Decyduje ona o tym, czy dany producent spełnia kryteria i może używać znaku Sprawiedliwego Handlu na swoich produktach. Jednolity i wiarygodny certyfikat sprzyja popularyzowaniu i dystrybuowaniu towarów na szeroką skalę.</p>
<p>W naszym kraju idea Fair Trade pojawiła się w 2003 roku, wraz z założeniem Polskiego Stowarzyszenia Sprawiedliwego Handlu. Od początku zajmowało się ono działalnością edukacyjną i informacyjną, a także sprzedażą produktów. Obecnie zaopatruje ponad 100 sklepów, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych. W lutym 2011 roku uzyskało (jako pierwsza i jak na razie jedyna organizacja w Polsce) pełne członkostwo w World Fair Trade Organisation (WFTO). W 2009 roku powstała natomiast Koalicja Sprawiedliwego Handlu, zrzeszająca organizacje pozarządowe i firmy, które promują Fair Trade na terenie całej Polski.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Uczciwie i mądrze</strong><em></em></p>
<p><em>            </em>Fair Trade kieruje się zasadami zdefiniowanymi przez World Fair Trade Organisation (WFTO) . Według tych reguł Sprawiedliwy Handel nie ma być działalnością charytatywną, a tworzeniem zdrowych stosunków gospodarczych między bogatymi i biednymi krajami (a dokładniej pracującymi na ich terenach producentami). Handel ma być przejrzysty i uczciwy, dąży się do tego, by zwiększać samodzielność wytwórców. Za towary dostają sprawiedliwą cenę (sprawiedliwa, czyli ustalona przez obie strony, pozwalającą pokryć koszty produkcji i utrzymania, z terminową płatnością). Nacisk kładzie się na równość płci, odpowiednie i bezpieczne warunki pracy i ochronę środowiska. Praca dzieci, jeżeli w ogóle biorą one udział w wytwarzaniu produktów, nie może wpływać negatywnie na ich rozwój i edukację. Część pieniędzy ze sprzedaży produktów jest przeznaczana na rozwój społeczności lokalnej, na przykład budowę nowej studni czy szkoły. Tymi zasadami kierują się na co dzień wszystkie organizacje Sprawiedliwego Handlu działające w ponad 70 krajach świata.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jak mogę pomóc?</strong></p>
<p>Wystarczy, że zaczniesz po prostu kupować produkty Sprawiedliwego Handlu. To prawda, ich ceny zwykle są wyższe niż produktów konwencjonalnych, jednak warto. Nie tylko dlatego, że zrobisz coś dobrego dla innych ludzi. Certyfikowane produkty zawsze mają zagwarantowaną wysoką jakość. W ostatnich latach stają się one w Polsce coraz łatwiej dostępne. Można je już kupić m.in. w delikatesach Bomi (które nazywa siebie siecią życzliwą Sprawiedliwemu Handlowi), sieciach Kuchnie Świata, Tesco, E.Leclerc, Marks and Spencer i wielu lokalnych sklepach z żywnością ekologiczną. Także w internecie. Przybywa kawiarni i restauracji, w których podawana jest kawa, herbata i/lub inne produkty Sprawiedliwego Handlu. W Warszawie są to na przykład <a href="http://weganwawa.wordpress.com/2011/05/20/ethno-cafe-bily-konicek/">Ethno Cafe Bílý Koníček</a>, Biosfeera czy Kępa Cafe; w Poznaniu Ekowiarnia, we Wrocławiu Falanster. Poszukaj takich miejsc w swoim mieście i wspieraj je! Jeśli twoja ulubiona knajpa nie ma w ofercie „sprawiedliwej” kawy czy herbaty, zapytaj, czy zamierza je wprowadzić.</p>
<p>Poza tym, produkty Fair Trade są świetnym pomysłem na prezent, więc kupując je z różnych okazji swoim znajomym czy rodzinie, także możesz popularyzować ideę. Według ostatnich sondaży ośrodka badawczego GlobeScan rozpoznawalność znaku Fairtrade dochodzi już do 25 proc. i wzrosła ponad dwukrotnie od 2009 roku. Dzięki tobie może być jeszcze wyższa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sprawiedliwy Handel wg. sieci FINE</p>
<p><em>Sprawiedliwy Handel to partnerstwo w handlu oparte na dialogu, przejrzystości i szacunku, które dąży do większej równości w handlu międzynarodowym. Przyczynia się do zrównoważonego rozwoju, oferując lepsze warunki handlowe i broniąc praw marginalizowanych producentów i pracowników Globalnego Południa. Organizacje Sprawiedliwego Handlu, przy wsparciu konsumentów, są aktywnie zaangażowane we wspieranie producentów, podnoszenie świadomości w społeczeństwie i prowadzenie kampanii na rzecz zmian w regułach i praktykach na konwencjonalnym rynku międzynarodowym. Produkcja i sprzedaż towarów Sprawiedliwego Handlu odbywa się zgodnie z tymi zasadami. Tam, gdzie to możliwe, są one weryfikowane przez niezależne i godne zaufania systemy.</em></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Przydatne linki</strong></p>
<p><a href="http://www.sprawiedliwyhandel.pl/">www.sprawiedliwyhandel.pl</a> &#8211; Polskie Stowarzyszenie Sprawiedliwego Handlu „Trzeci Świat i My”</p>
<p><a href="http://www.fairtrade.org.pl/">www.fairtrade.org.pl</a> &#8211; Koalicja Sprawiedliwego Handlu</p>
<p><a href="http://www.fairtrade.net.pl/">www.fairtrade.net.pl</a> – Sprawiedliwy Handel w praktyce</p>
<p>Artykuł pochodzi z <a href="http://www.sklep.vegie.pl/product_info.php?cPath=3&amp;products_id=27">Vege nr 11/2011</a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vege.com.pl/bez-kategorii/sprawiedliwosc-na-zakupach.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Droga siły i harmonii</title>
		<link>http://vege.com.pl/sport/droga-sily-i-harmonii.html</link>
		<comments>http://vege.com.pl/sport/droga-sily-i-harmonii.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 09:46:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja magazynu Vege</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vege.com.pl/?p=2135</guid>
		<description><![CDATA[Hapkido to stosunkowo młoda sztuka walki, która ukształtowała się w latach 40. i 50. XX wieku W latach 70. stosowana głównie w elitarnych koreańskich jednostkach bojowych. O jej wyjątkowej skuteczności opowiada Tomasz Danielewicz, trener ze School of Korean Martial Arts w Londynie, weganin z 12-letnim stażem   Kiedy wracam wieczorami do domu mijając ciemne zaułki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center"><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_1551635.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2136" title="Hapkido" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_1551635-223x144.jpg" alt="" width="223" height="144" /></a>Hapkido to stosunkowo młoda sztuka walki, która ukształtowała się w latach 40. i 50. XX wieku W latach 70. stosowana głównie w elitarnych koreańskich jednostkach bojowych. O jej wyjątkowej skuteczności opowiada Tomasz Danielewicz, trener ze School of Korean Martial Arts w Londynie, weganin z 12-letnim stażem</p>
<p style="text-align: left;"> <span id="more-2135"></span></p>
<p><script src="http://connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"></script><br />
<fb:like href="http://vege.com.pl/bez-kategorii/droga-sily-i-harmonii.html" show_faces="true" width="450"></fb:like><br />
<strong><em>Kiedy wracam wieczorami do domu mijając ciemne zaułki miasta, niejednokrotnie wyobrażam sobie co by było, gdyby ktoś nagle zaszedł mnie od tyłu, groził nożem, chcąc mi zabrać telefon czy pieniądze. Po przyjściu do domu zamieniam te myśli w poszukiwania internetowe. Wielość dostępnych ofert i konieczność wieloletnich treningów, które mają zapewnić skuteczność, zniechęca, zwłaszcza tych, którym zależy przede wszystkim na obronie przed niespodziewanym atakiem, nie zaś wyczynowym uprawianiem sportu. Na czym polega wyjątkowość hapkido?</em></strong></p>
<p>Hapkido (dosłownie: droga siły i harmonii &#8211; przyp. red.) przede wszystkim nie ma na celu ataku. Większość technik polega na samoobronie, np. na założeniu dźwigni. Ważna jest również relacja z trenerem, a raczej Mistrzem, przy czym koreański odpowiednik tego słowa &#8211; Sabumnim- oznacza również ojca, opiekuna, co wiąże się z wyjątkowym szacunkiem dla nauczycieli jaki mogłem zaobserwować między innymi podczas moich treningów odbywających się w Japonii pod okiem Master Toshiki Kinami. Strategia hapkido to jak najszybsze i najskuteczniejsze obezwładnienie przeciwnika przy jak najmniejszym wkładzie siły, tak by móc się bronić nawet przed kilkoma osobami. Filozofia zaś związana jest z wiarą w energię (Ki), która podróżuje w świecie po okręgu, otacza wszystko, jest źródłem życia, zdrowia i wszystko na ziemi jej potrzebuje</p>
<p><strong><em>Ale nie mamy chyba do czynienia z postulatem odrzuceniem wszelkich form rywalizacji i tytułów rodem z kultowego Karate Kid?</em></strong></p>
<p>Nie, są zawody i nadawanie pasów. Na świecie istnieją 52 różne federacje hapkido i każda z nich ma swoje własne mistrzostwa, zasady punktacji czy nadawania pasów. W szkole, do której uczęszczam, egzaminy odbywają się co dwa miesiące. Jest 12 stopni uczniowskich i 9 mistrzowskich. Co jakiś czas zdarzają się otwarte dla wszystkich federacji zawody w Korei.</p>
<p><strong><em>Kiedy brałam udział w pokazach hapkido dla dzieci i młodzieży, które organizowaliście wraz z Twoim mistrzem w Warszawie, zwróciłam uwagę na efektowne chwyty, przez które hapkido wydało mi się dość wymagające.</em></strong></p>
<p>Zależy, co masz na myśli. Hapkido jako jeden z nielicznych styli posiada techniki, które mogą wykorzystywać starsi ludzie, chociażby przy użyciu laski do podpierania. Dzieci uczymy technik, które nie są inwazyjne dla ich słabych jeszcze stawów i ścięgien. Hapkido jako jedna z niewielu sztuk walki otrzymało certyfikat dyscypliny przyjaznej dziecku. Z założenia jest to sztuka walki, która ma pomóc słabszej i mniejszej osobie obronić się przed kimś większym i silniejszym. Jest sporo technik będących odpowiedzią chociażby na nachalne zaczepki, np. łapanie za włosy, rami czy rękę. Zamiast na uderzeniach skupiamy się zatem na podcięciach, rzutach, dźwigniach czy kopnięciach.</p>
<p><strong><em>Wydaje mi się, że hapkido nie jest jeszcze dobrze znane w Polsce. Jak Ty na nie trafiłeś?</em></strong></p>
<p>W Polsce istnieje jedynie kilka małych szkół, gdyż większą sławą cieszą się aikido, czy karate. Sam początkowo trenowałem taekwondo pod okiem mojego Mistrza i przyjaciela Tomislava Vuksica, który potem nakłonił mnie do trenowania hapkido. Na szkołę mojego Mistrza Deaman Sung trafiłem już w Londynie i to zupełnie przypadkowo, a okazało się, że jest to jedna z najlepszych szkół hapkido w Europie. Początkowo trenowałem między innymi pod okiem Wielkiego Mistrza W. K. Hong (9 dan). Mój obecny trener uczył się od syna twórcy hapkido. Nam obu przyświeca misja rozpowszechniania hapkido m.in. w Polsce, stąd wspomniane przez Ciebie warsztaty. Mam również w planach budowę małego centrum agroturystycznego, w którym będą się odbywać kursy hapkido, ale także lekcje jogi, tai chi czy taekwondo, będzie można odpocząć od zgiełku miasta i zjeść dobre wegańskie posiłki.</p>
<p><strong><em>A propos jedzenia, jak reagują koledzy i koleżanki z treningów, gdy dowiadują się, że jesteś weganinem?</em></strong></p>
<p>Początkowo było sporo żartów i uśmieszków. Podczas seminariów w Chorwacji byłem wytykany palcami, niektórzy podśmiewywali się ze mnie, aż do momentu pokazów z moim udziałem, po których temat weganizmu zszedł na drogę miliona pytań o to, co jeść. Ja zaś chyba nigdy nie miałem specjalnych diet. Podstawą mojego żywienia jest regularność posiłków, ich różnorodność, uzupełnianie płynów oraz dużo suszonych owoców i orzechów. Wiele ludzi dziwi się, że można intensywnie ćwiczyć sztuki walki i być weganinem, ja pokazuję, że weganizm jest naturalną dietą, a nie radykalnym wyborem.</p>
<p><strong><em>Mieszkając w Polsce, aktywnie angażowałeś się w walkę na rzecz zwierząt&#8230;</em></strong></p>
<p>Tak, jeszcze w Szczecinie angażowałem sie w wiele akcji pro animalistycznych, ale nie tylko. Moja aktywność rozpoczęła sie na przełomie lat. 1994 i 1995. Byłem jednym z twórców Grupy Anty Nazistowkiej w Szczecinie. Wraz z przyjaciółmi założyliśmy grupę BestA, jednym z jej założeń była walka o prawa zwierząt. Przez prawie pięć lat organizowaliśmy demonstracje, protesty, wystawy, prelekcje i Tydzień Praw Zwierząt. Czynnie wspierałem także inne inicjatywy, np.. jedną z pierwszych w Polsce grup Food Not Bombs. Obecnie wspieram kilka inicjatyw w Polsce związanych z prawami zwierząt. Współfinansowałem również wydanie ostatniej płyty zespołu Wlochaty, który  z pewnością ma swój wkład w walkę o prawa zwierząt. Przede wszystkim jednak staram się promować weganizm i zdrowy tryb życia poprzez treningi i swoja postawę (zachowanie, sposób życia)</p>
<p><strong><em>Aktualnie pracujesz z przyjaciółmi nad stworzeniem systemu skutecznych technik samoobrony, bazujących właśnie na hapkido, które roboczo nazwaliście Rapid Self Defence </em></strong></p>
<p>Idea polega na nauczaniu zwykłych ludzi, niezajmujących się sztukami walki, jak skutecznie i szybko bronić się w momencie zagrożenia przy użyciu zaledwie kilku ruchów, a także wszystkiego,co mamy pod ręką jak np. kluczy, portfela, długopisu, parasolki, paska czy butelki wody. Poprzez powtarzanie prostych technik, które można ćwiczyć w domu, możemy nauczyć nasz mózg i mięśnie automatycznych zachowań, które przydadzą się w czasie ataku. Do tej pory przygotowaliśmy między innymi kursy dla taksówkarzy i dla kobiet. Prowadzimy też zajęcia dla instruktorów i organizujemy zajęcia grupowe  oraz indywidualne w UK i Polsce. Rapid Self Defence był testowany przez nas w różnych sytuacjach, a techniki przez nas wykorzystywane pochodza z różnych sztuk walki i nauczane są w jednostkach specjalnych oraz policji. Ich celem jest wypracowanie możliwie najlepszego systemu samoobrony. Na naszym facebookowym profilu będziemy na bieżąco informowali o naszych planach. Zapraszam wszystkich do współpracy i na nasze zajęcia</p>
<p><strong><em>Niedawno urodził Ci się syn, jak pogodzisz prowadzenie własnej firmy, życie rodzinne i treningi?</em></strong></p>
<p>Na pewno będzie to nowe wyzwanie w moim życiu. Na szczęście mam bardzo wyrozumiałą dziewczynę, a ponadto więcej trenuję w domu. Poza tym Juliusz jest dzięki Bogu bardzo spokojny.</p>
<p><strong><em>Życzę zatem wszystkiego dobrego w tej nowej drodze i mam nadzieję, że spotkamy się wkrótce w Polsce na kolejnych warsztatach hapkido bądź Rapid Self Defence </em></strong></p>
<p>Dziękuję.</p>
<p><strong> Rozmawiała Urszula Zarosa</strong></p>
<p style="text-align: left;" align="center">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vege.com.pl/sport/droga-sily-i-harmonii.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słodkie prawdy</title>
		<link>http://vege.com.pl/zdrowie-2/slodkie-prawdy.html</link>
		<comments>http://vege.com.pl/zdrowie-2/slodkie-prawdy.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 08:05:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja magazynu Vege</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vege.com.pl/?p=2120</guid>
		<description><![CDATA[Biały cukier, cukier trzcinowy, syrop ryżowy, syrop daktylowy, melasa, nektar z agawy, ksylitol, stewia… I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu słodzenie jednoznacznie kojarzyło się wszystkim tylko z tym pierwszym. Od tego czasu oferta sklepów z tzw. zdrową żywnością bardzo się pod tym względem rozszerzyła, podstawowe alternatywy dla cukru pojawiły się w hipermarketach, a cukier [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2121" title="cukier" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_29332990-223x107.jpg" alt="" width="223" height="107" /></p>
<p>Biały cukier, cukier trzcinowy, syrop ryżowy, syrop daktylowy, melasa, nektar z agawy, ksylitol, stewia… I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu słodzenie jednoznacznie kojarzyło się wszystkim tylko z tym pierwszym.<span id="more-2120"></span><br />
<script src="http://connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"></script><br />
<fb:like href="http://vege.com.pl/zdrowie-2/slodkie-prawdy.html" show_faces="true" width="450"></fb:like></p>
<p>Od tego czasu oferta sklepów z tzw. zdrową żywnością bardzo się pod tym względem rozszerzyła, podstawowe alternatywy dla cukru pojawiły się w hipermarketach, a cukier trzcinowy na dobre zagościł w lepszych kawiarniach. Czy to tylko producenci wyciągają do nas pomocną dłoń, pomagając usprawiedliwiać przed samym sobą spożywanie węglowodanów, ale za to w zdrowym opakowaniu? A może rzeczywiście któryś z tych nowych wynalazków oferuje wymierne korzyści, co najmniej przewyższające niemałą różnicę w cenie?</p>
<p><strong>Ilość, nie jakość!</strong><br />
Zanim przejdziemy do oceny poszczególnych substancji słodzących, trzeba sobie jasno powiedzieć, czym one są i co to z punktu żywieniowego oznacza. No więc właśnie, czym?</p>
<p>Biały cukier kojarzy się większości z nas całkiem słusznie z pustymi kaloriami. Nie zawiera on żadnych witamin, błonnika, przeciwutleniaczy, ma jedynie śladowe ilości składników mineralnych. Im większy jego udział w diecie, tym trudniej pokryć zapotrzebowanie na poszczególne składniki odżywcze i tym mniejsza w niej zawartość substancji o działaniu ochronnym. Dodatkowo diety z wysoką zawartością dodawanych cukrów prostych rozregulowują mechanizmy odpowiedzialne za utrzymywanie optymalnych stężeń glukozy we krwi i zwiększają w niej stężenie trójglicerydów.</p>
<p>Oczywiście występują pewne różnice pomiędzy wartością odżywczą i przemianami w organizmie między białym cukrem a innych substancjami słodzącymi, ale nie są one tak duże, jak byśmy sobie tego życzyli. To zawsze źródło skoncentrowanej energii, w dużej mierze pozbawionej wartości odżywczych.</p>
<p>Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia zalecają, aby spożycie dodawanych cukrów – włącznie z tymi, które producenci dodają w procesach produkcyjnych żywności &#8211; wynosiło nie więcej niż 10 proc. całej energii, przy czym im mniej, tym lepiej. Dla porównania, ta liczba w Polsce w 2001 roku wynosiła średnio 15 proc. Rozsądny cel maksymalnie około 5 proc. to w przeliczeniu 2 łyżki substancji słodzącej ze wszystkich źródeł na dzień. Jeśli rzeczywiście przeciętnie tyle spożywamy jako dodatek do diety opartej na pełnych produktach roślinnych, nie powinniśmy się raczej przejmować, jakiego cukru mamy użyć od święta, i wybrać to, na co akurat mamy ochotę albo co pasuje nam do przepisu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Słodkie ciekawostki</strong></p>
<p>Czy jest coś dobrego, co można powiedzieć o którejkolwiek z dostępnych substancji słodzących? Amerykańscy naukowcy porównali zawartość przeciwutleniaczy w dwunastu tego typu produktach dostępnych w USA. Okazało się, że melasa i cukier daktylowy mają ich znacząco więcej niż wszystkie pozostałe (ale w dalszym ciągu mniej niż pełne produkty roślinne). Melasa zawiera też dość spore ilości żelaza i wapnia. Ma ona specyficzny smak, więc lepiej przynajmniej na początku nie używać jej jako jedynego składnika wypieków zamiast cukru.</p>
<p>Jedynie cukier daktylowy jest substancją słodzącą składającą się z pełnych owoców, więc wysoki wynik nie dziwi. W Polsce dostaniemy na razie tylko syrop daktylowy, który jest jego trochę bardziej przetworzoną formą. Niestety, ani syrop, ani melasa nie nadają się do ciepłych napojów, ponieważ słabo się rozpuszczają.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Fruktozowa pułapka</strong></p>
<p>Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, jako że owoce powszechnie kojarzą się ze zdrowiem, badania naukowe wykazują negatywne działanie fruktozy jako wyizolowanej substancji (ale nie owoców!). Prawdziwym rekordzistą pod względem jej zawartości jest syrop z agawy, paradoksalnie chwalony za niski indeks glikemiczny, czyli stosunkowo małe podnoszenie stężenia glukozy we krwi. Dzieje się tak dlatego, że stanowiąca jego większość fruktoza trafia prosto do wątroby, gdzie pobudza niekorzystne reakcje prowadzące między innymi do wzrostu stężeń trójglicerydów. W przypadku spożycia pełnego owocu jest jej znacznie mniej, a cały proces rozgrywa się powoli ze względu na obecność błonnika, który spowalnia wchłanianie z przewodu pokarmowego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Zbrodnia bez kary?</strong></p>
<p>Ksylitol i inne tzw. alkohole cukrowe mają mniej kalorii niż biały cukier lub nawet ich śladowe ilości. W przeciwieństwie do białego cukru niego, nie sprzyjają powstawaniu próchnicy, a nawet mogą mieć pozytywny wpływ na zdrowie jamy ustnej. Dodatkowo produkty zawierające alkohole cukrowe zamiast cukru powodują mniejszy wzrost glukozy we krwi po spożyciu. W większych dawkach alkohole cukrowe mogą mieć jednak efekt przeczyszczający, ale potrzebne są do tego naprawdę duże ilości, znacznie przekraczające zwyczajowe spożycie u większości osób. Z czasem może występować adaptacja organizmu i zwiększenie tolerancji. Jeśli ktoś planuje rozpoczęcie słodzenia którymś z polioli, najlepiej sprawdzić na sobie reakcję, zaczynając od małych dawek.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Nie ma róży bez kolców</strong></p>
<p>Okazało się, że także stewia, paragwajska roślina, w której dopatrywano się idealnej substancji słodzącej, ma swoje ograniczenia. Jak podała Światowa Organizacja Zdrowia w swoim niedawnym raporcie oceniającym dodatki do żywności, przekształca się ona w układzie pokarmowym do mutagennej substancji. W rezultacie bezpieczne dzienne spożycie dla przeciętnej osoby dorosłej to odpowiednik dwóch szklanek napoju słodzonego stewią.</p>
<p>Co można zrobić, żeby świąteczne (i nie tylko) ciasta były mniej szkodliwe? Spróbować zamienić część substancji słodzącej na suszone owoce i ograniczyć w nich ilość tłuszczu, szczególnie pochodzenia zwierzęcego. A przede wszystkim jeść je z umiarem!</p>
<p>Artykuł pochodzi z <a href="http://www.sklep.vegie.pl/product_info.php?cPath=3&amp;products_id=29">Vege nr 12/2011/01/2012</a></p>
<p><strong>Jakub Sobiecki</strong> – dietetyk, współautor badania „Ocena czynników ryzyka chorób krążeniowych u dzieci w wieku 2-10 lat odżywiających się dietą wegańską, wegetariańską i tradycyjną”, weganin.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vege.com.pl/zdrowie-2/slodkie-prawdy.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Torciki po wegańsku</title>
		<link>http://vege.com.pl/kuchnia/torciki-po-wegansku.html</link>
		<comments>http://vege.com.pl/kuchnia/torciki-po-wegansku.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 15:58:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja magazynu Vege</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vege.com.pl/?p=2113</guid>
		<description><![CDATA[Bez jajek, mleka czy masła da się wyczarować pyszne, słodkie, pachnące, bardziej i… mniej kaloryczne wypieki. &#160;   Niejeden z nas, mimo zapewnień rodziny o wegańskości podanych dań, pomyśli w tym czasie dwa razy nad paterą z ciastami cioci czy sałatką babci i będzie bić się z myślami: nakładać czy nie nakładać? Prostym rozwiązaniem jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center">Bez jajek, mleka czy masła da się wyczarować pyszne, słodkie, pachnące, bardziej i… mniej kaloryczne wypieki.</p>
<p align="center"><span id="more-2113"></span></p>
<p>&nbsp;<br />
 <script src="http://connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"></script><br />
<fb:like href="http://vege.com.pl/kuchnia/torciki-po-wegansku.html"show_faces="true" width="450"></fb:like><br />
Niejeden z nas, mimo zapewnień rodziny o wegańskości podanych dań, pomyśli w tym czasie dwa razy nad paterą z ciastami cioci czy sałatką babci i będzie bić się z myślami: nakładać czy nie nakładać? Prostym rozwiązaniem jest własnoręczne upieczenie wegańskiego ciasta – nie tylko zapewnimy sobie łakocie <em>cruelty free</em>, ale możemy również zachęcić rodzinę do skosztowania bezmlecznych i bezjajecznych wypieków, tym samym propagując weganizm wśród <em>wątpiących</em>.</p>
<p>Wałki i miksery w dłoń, weganie na barykady! Czyli do kuchni. Oto cztery proste wegańskie przepisy, które nie tylko pysznie smakują, ale i pięknie wyglądają!</p>
<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_26485219.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2114" title="Torcik" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_26485219-223x297.jpg" alt="" width="223" height="297" /></a> <strong>Tort z owocami i bitą śmietaną kokosową</strong><strong> </strong></p>
<p>Na początek coś, co może wydawać się trudne, ale okazuje się banalnie proste, a jakże efektowne, w sam raz na karnawałową imprezę!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>2 szklanki mąki pszennej</p>
<p>1 szklanka cukru</p>
<p>2 łyżeczki proszku do pieczenia</p>
<p>1 szczypta soli</p>
<p>1 torebka cukru wanilinowego</p>
<p>½ szklanki oleju roślinnego</p>
<p>1 szklanka mleka sojowego</p>
<p>1 łyżeczka sody</p>
<p>2 łyżki soku z cytryny</p>
<p>Składniki mieszamy w podanej kolejności aż do oleju. Następnie rozpuszczamy sodę w mleku sojowym i dodajemy do ciasta razem z sokiem z cytryny. Ciasto powinno być dość luźne, można ewentualnie dodać trochę więcej mleka, jeśli używamy mąki pełnoziarnistej (która pochłania więcej płynu).</p>
<p>Całość szybko mieszamy, przekładamy do posmarowanej olejem okrągłej foremki, pieczemy około 45 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st. C.</p>
<p>W międzyczasie przygotowujemy kokosową bitą śmietanę.</p>
<p><strong>Bita śmietana</strong></p>
<p>2 puszki mleka kokosowego (wcześniej schłodzone około doby w lodówce)</p>
<p>¾ szklanki cukru</p>
<p>1 laska wanilii lub 1 torebkę cukru wanilinowego</p>
<p>2 śmietan-fixy</p>
<p>Stałą część z puszek z mlekiem przekładamy do miski (uważając, aby nie wlać części wodnistej, która jest na dnie), dodajemy cukier (może być puder), wanilię i ubijamy aż do uzyskania puszystej śmietany, wsypujemy śmietan-fixy i ubijamy jeszcze chwilę. Całość wstawiamy do lodówki.</p>
<p>Upieczony biszkopt zostawiamy do całkowitego wystygnięcia. Następnie przekrawamy go ostrożnie na dwa lub trzy biszkoptowe blaty i przygotowujemy owoce z puszek ( ananasa, brzoskwiń w zalewie) i 1-2 miękkie kiwi (w sezonie letnim wyśmienicie spisują się np. truskawki, maliny, jagody i dekoracja ze świeżych listków mięty)</p>
<p>Owoce odsączamy z zalewy (której możemy użyć do nasączenia biszkoptu), plastry ananasa kroimy w ćwiartki (pozostawiając kilka całych do dekoracji), brzoskwinie w cienkie plastry, kiwi obieramy i również kroimy w plasterki.</p>
<p>Biszkopt możemy nasączyć słodką zalewą z owoców, wodą z sokiem z cytryny, czarną herbatą, a w wersji <em>dla dorosłych</em> alkoholem. Na nasączony biszkopt ostrożnie nakładamy bitą śmietanę (mocno schłodzoną w lodówce!), owoce, kolejną warstwę śmietany, znów biszkopt, nasączamy go, ponownie śmietana, owoce i tak aż do ostatniej, górnej warstwy, którą możemy udekorować całymi owocami w dowolnej kompozycji i np. posypać wiórkami gorzkiej czekolady.</p>
<p>Pozostałością śmietany smarujemy boki tortu (co niej jest łatwe…). Tort trzymamy w lodówce aż do przyjścia gości, a po podaniu słuchamy wyrazów uznania.</p>
<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_41707099.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2115" title="Ciasto" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_41707099-223x302.jpg" alt="" width="223" height="302" /></a><strong>Ciasto piernikowo-czekoladowe</strong></p>
<p>2 szklanki mąki pełnoziarnistej (np. orkiszowej)</p>
<p>½  - ¾ szklanki brązowego cukru</p>
<p>2 łyżeczki proszku do pieczenia</p>
<p>1 szczypta soli</p>
<p>3 łyżeczki przyprawy do piernika (można zrobić samodzielnie)</p>
<p>½ szklanki ciemnego kakao</p>
<p>½ szklanki orzechów włoskich</p>
<p>3 średnie jabłka</p>
<p>1 szklanka mleka sojowego lub ryżowego</p>
<p>1 łyżeczka sody oczyszczonej</p>
<p>1 łyżka soku z cytryny</p>
<p>Garść wiórków kokosowych</p>
<p>Mąkę mieszamy z cukrem, proszkiem do pieczenia, solą, przyprawą do piernika, kakao i uprażonymi na patelni orzechami włoskimi (ostrożnie, aby ich nie przypalić!). Jabłka (które tutaj zastępują olej) ścieramy na tarce o średnich oczkach, a łyżeczkę sody rozpuszczamy w mleku sojowym, dodajemy łyżkę soku z cytryny, łączymy wszystkie składniki i mieszamy krótko mikserem. Przelewamy całość do wysmarowanej olejem foremki, posypujemy z wierzchu wiórkami kokosowymi i pieczemy około 45 min. w piekarniku nastawionym na 180 st. C. Po wystudzeniu można przekroić ciasto na pół i przełożyć np. domową konfiturą śliwkową albo wegańskim marcepanem (albo jednym i drugim).</p>
<p>To pyszna, ale mało kaloryczna przekąska, więc możemy dołożyć sobie kolejny kawałek bez wyrzutów sumienia. Do stworzenia tego przepisu zainspirowała mnie moja znajoma, Iza, która całkowicie wyeliminowała oleje ze swojej diety. Pełnoziarnista mąka (która nie sprawdzi się w lekkim biszkopcie) tutaj świetnie komponuje się z korzenną nutą piernika, ciężkością kakao, chrupkością orzechów i wilgotnością jabłka.</p>
<p><strong><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_60486250.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2116" title="tort na zimno" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_60486250-223x223.jpg" alt="" width="134" height="134" /></a>Moccoloco – kawowe ciasto bez pieczenia</strong></p>
<p>2 szklanki mleka roślinnego</p>
<p>2 szklanki dość mocnej kawy (najlepiej parzonej w kawiarce)</p>
<p>½ szklanki brązowego cukru</p>
<p>1 szczyptę soli</p>
<p>1 torebkę cukru wanilinowego</p>
<p>2/3 szklanki mąki owsianej (zmielone w młynku do kawy płatki owsiane) lub mąki kukurydzianej, ewentualnie kaszy manny</p>
<p>wegańskie herbatniki</p>
<p>opcjonalnie: 1-2 łyżki rumu</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Najpierw zajmujemy się spodem ciasta – okrągłą foremkę wykładamy herbatnikami; część herbatników kruszymy i wsypujemy w powstałe przerwy, zyskując równą powierzchnię dla naszej kawowej masy. Całość można bardzo delikatnie nasączyć czarną kawą albo herbatą. Następnie masa: mleko (ja używam sojowego) wlewamy do garnka i stawiamy na gazie; gdy już będzie ciepłe (ale nie wrzące) wlewamy zaparzoną kawę (bez fusów!), dodajemy cukier zwykły i waniliowy, szczyptę soli, ewentualnie rum, mieszamy, czekamy aż całość będzie bliska wrzenia.</p>
<p>Sprawdzamy, czy smak nam odpowiada, jeśli nie – dodajemy cukru. Lub rumu.</p>
<p>Do (niemal) gotującego się roztworu wsypujemy zmielone płatki owsiane, mąkę kukurydzianą lub kaszę mannę. Mieszamy energicznie łyżką lub trzepaczką balonową, aby zapobiec powstaniu grudek. Gotujemy całość przez chwilę. Obserwujemy konsystencję. Powinna być dość gęsta. Gotową masę wylewamy na ciasteczkowy spód i wyrównujemy łyżką.</p>
<p>Właściwie gotowe, teraz czas na lekcję cierpliwości &#8211; najpierw blachę wystawiamy na balkon, żeby ostygła, a następnie przygotowujemy <strong>polewę</strong>.</p>
<p><strong> </strong><strong>Polewa:</strong></p>
<p>1/2 tabliczki gorzkiej czekolady</p>
<p>kilka łyżek mleka sojowego</p>
<p>1/3 szklanki wiórków kokosowych</p>
<p>Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy 2-3 łyżeczki mleka sojowego, ciągle mieszamy, aż do uzyskania gładkiej konsystencji, którą pozwoli łatwo rozprowadzić polewę na cieście. Jeszcze niezastygłą polewę posypujemy wiórkami kokosowymi (dociskamy je lekko, aby nie spadały podczas krojenia ciasta).</p>
<p>Całość wkładamy do lodówki przynajmniej na 2-3 godziny. Jeśli zrobiliśmy ścisłą masę, to po tym czasie ciasto będzie zwięzłe i gotowe do krojenia, jednak z pewnością nie zaszkodzi mu cała noc w lodówce.</p>
<p>Wobec tego pseudosernika na zimno nikt nie pozostaje obojętny – ma on swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników (nie róbcie, jeśli nie przepadacie za budyniowatą konsystencją). Niewątpliwą zaletą chocoloco jest możliwość stworzenia swojej własnej wariacji – poczynając od klasycznej wersji czekoladowej (albo karobowej), przez kokosową, waniliową, truskawkową, a nawet… marchewkową!</p>
<p>Do wersji bezglutenowej wystarczy użyć mąki kukurydzianej zamiast owsianej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Autor: Katarzyna Malec</strong> – wegetarianka od niespełna dekady, weganka od ponad 6 lat; dzieciństwo spędziła w sercu Borów Tucholskich, co na zawsze ukształtowało jej stosunek do zwierząt. Filolog angielski, niegdyś baristka i copywriter, od zawsze uwielbiająca gotować, obecnie trudniąca się między innymi przygotowywaniem posiłków w mieszczącym się na Żoliborzu wegetariańskim przedszkolu Przyjaciele Żyrafy. Mama trzyletniej weganki Łucji, właścicielka czterech kotów i kilku pomniejszych neuroz.</p>
<p>Artykuł pochodzi z <a href="http://www.sklep.vegie.pl/product_info.php?cPath=3&amp;products_id=29">Vege nr 12/2011/01/2012</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vege.com.pl/kuchnia/torciki-po-wegansku.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miłość od kuchni</title>
		<link>http://vege.com.pl/kuchnia/milosc-od-kuchni.html</link>
		<comments>http://vege.com.pl/kuchnia/milosc-od-kuchni.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 09:20:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja magazynu Vege</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vege.com.pl/?p=2065</guid>
		<description><![CDATA[Serduszka, podwiązki, seksowna bielizna lub góra afrodyzjaków kulinarnych to według nowych w Europie walentynkowych tradycji sposób na udane życie uczuciowe. Naszym zdaniem to świat zwariował: żadne cuda nie zastąpią codziennego troszczenia się o siebie nawzajem Jaka jest najlepsza recepta na dobry związek i miłość? Przede wszystkim pokochać siebie samego, gdyż tylko wtedy nie będziemy chorobliwie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_72650689.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2072" title="Od kuchni" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_72650689-223x148.jpg" alt="" width="156" height="104" /></a>Serduszka, podwiązki, seksowna bielizna lub góra afrodyzjaków kulinarnych to według nowych w Europie walentynkowych tradycji sposób na udane życie uczuciowe. Naszym zdaniem to świat zwariował: żadne cuda nie zastąpią codziennego troszczenia się o siebie nawzajem</p>
<p><span id="more-2065"></span><br />
<script src="http://connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"></script><br />
<fb:like href="http://vege.com.pl/kuchnia/milosc-od-kuchni.html" show_faces="true" width="450"></fb:like><br />
Jaka jest najlepsza recepta na dobry związek i miłość? Przede wszystkim pokochać siebie samego, gdyż tylko wtedy nie będziemy chorobliwie szukać uczuć tam, gdzie ich nigdy nie było.</p>
<p>Gdy już mamy miłość i harmonię wewnętrzną, możemy zaprosić do swojego życia, jak do posprzątanego domu, innych. A co postawić na stole, żeby przyjąć upragnionego gościa? Coś smacznego i zdrowego.</p>
<p>Przede wszystkim, przygotowując walentynkowe słodkości, stwórzmy właściwą atmosferę i dodajmy magiczny składnik, który sprawia, że potrawy karmią nas na tych najbardziej subtelnych poziomach. Wmiksujmy w cynamonowe kuleczki miłość i niech ten składnik zagości nie tylko w słodkościach, ale we wszystkich naszych potrawach przez cały rok. Jest to najprostsza receptura na udany związek, a nawet życie.</p>
<p>Jednakże gustów kulinarnych &#8211; jak i przepisów &#8211; na szczęście jest tyle, ilu ludzi, więc każdy może stworzyć sobie własny specjał. Tak samo można zmodyfikować przepisy na słodycze&#8230;wszystko według uznania: więcej lub mniej cukru, kakao&#8230;Jak kto lubi, a my dzielimy się naszymi pomysłami na słodki podwieczorek dla dwojga.</p>
<p><strong><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_31855421.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2069" title="Kulki" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_31855421-223x332.jpg" alt="" width="156" height="232" /></a>Czekoladowe kuleczki</strong></p>
<p>Około 25 szt.</p>
<p>20 dag tofu</p>
<p>6 łyżek mleka kokosowego</p>
<p>10 łyżek cukru gula java lub cukru pudru</p>
<p>2 łyżeczki kakao</p>
<p>2 łyżeczki karobu</p>
<p>2 łyżeczki rozpuszczalnej kawy</p>
<p>1 szklanka kleiku ryżowego</p>
<p>wiórki kokosowe do obtoczenia kulek</p>
<p>Wszystkie składniki oprócz kleiku ryżowego i wiórków kokosowych miksujemy razem na jednolitą masę. Żeby było łatwiej, możemy pokroić wcześniej tofu w kostkę. Dodajemy kleik ryżowy dla zagęszczenia i dokładnie mieszamy łyżką. Z uzyskanej sprężystej masy zwilżonymi w wodzie palcami, formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego i obtaczamy w wiórkach kokosowych.</p>
<p><strong><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_63309433.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2068" title="Kulki" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_63309433-223x148.jpg" alt="" width="223" height="148" /></a>Kulki cynamonowe</strong></p>
<p>Około 25 szt.</p>
<p>20 dag tofu</p>
<p>4 łyżki mleka kokosowego</p>
<p>8 łyżek cukru gula java lub cukru pudru</p>
<p>1 średniej wielkości jabłko</p>
<p>2 łyżki soku z cytryny</p>
<p>1/4 łyżeczki zmielonego zielonego kardamonu</p>
<p>1 szklanka kleiku ryżowego</p>
<p>zmielony cynamon do obtoczenia kulek</p>
<p>Wszystkie składniki oprócz kleiku ryżowego, cynamonu i jabłka miksujemy razem na jednolitą masę. Dodajemy obrane i utarte na drobnej tarce jabłko, mieszamy, a następnie dorzucamy kleik ryżowy dla zagęszczenia i ponownie dokładnie mieszamy łyżką. Z uzyskanej sprężystej masy zwilżonymi w wodzie palcami, formujemy kulki i obtaczamy w cynamonie.</p>
<p><strong><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_80765179.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2067" title="mandarynki" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_80765179-223x148.jpg" alt="" width="223" height="148" /></a>Mandarynki w chałwowym sosie</strong></p>
<p>2 porcje</p>
<p>2 mandarynki</p>
<p>1 łyżka tahini</p>
<p>1 łyżka mleka kokosowego</p>
<p>1 łyżeczka syropu klonowego lub z agawy</p>
<p>1 łyżka płatków migdałów</p>
<p>Mieszamy łyżką tahinę z mlekiem kokosowym i syropem na jednolitą masę. Jeśli sos jest zbyt gęsty, możemy dodać łyżeczkę ciepłej wody. Polewamy sosem obrane mandarynki i posypujemy podprażonymi płatkami migdałów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Tekst i przepisy</strong>: Jola Słoma i Mirek Trymbulak</p>
<p>Artykuł pochodzi z <a href="http://www.sklep.vegie.pl/product_info.php?cPath=3&amp;products_id=9">Vege nr 2/2011</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vege.com.pl/kuchnia/milosc-od-kuchni.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Małpie dialogi</title>
		<link>http://vege.com.pl/zwierzeta/malpie-dialogi.html</link>
		<comments>http://vege.com.pl/zwierzeta/malpie-dialogi.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 13:37:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja magazynu Vege</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zwierzęta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vege.com.pl/?p=2059</guid>
		<description><![CDATA[Dokąd idą goryle po śmierci? Takie pytanie zadała swego czasu Francine Patterson będącej pod jej opieką gorylicy Koko. Posłużyła się w tym celu amerykańskim językiem migowym – Ameslan (ASL). Eksperymenty bazujące na nauczeniu goryli i innych naczelnych ludzkiego języka migowego od samego początku spotykały się z ostrą krytyką dogmatycznych lingwistów i behawiorystów, którzy nie mogli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_41378740.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2060" title="Goryl" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_41378740-223x333.jpg" alt="" width="94" height="140" /></a>Dokąd idą goryle po śmierci? Takie pytanie zadała swego czasu Francine Patterson będącej pod jej opieką gorylicy Koko. Posłużyła się w tym celu amerykańskim językiem migowym – Ameslan (ASL).<span id="more-2059"></span><br />
<script src="http://connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"></script><br />
<fb:like href="http://vege.com.pl/zwierzeta/malpie-dialogi.html" show_faces="true" width="450"></fb:like><br />
Eksperymenty bazujące na nauczeniu goryli i innych naczelnych ludzkiego języka migowego od samego początku spotykały się z ostrą krytyką dogmatycznych lingwistów i behawiorystów, którzy nie mogli pozwolić, aby upadł kolejny mur oddzielający Homo Sapiens od reszty królestwa zwierząt. Jeszcze do niedawna granicę stanowiła umiejętność posługiwania się narzędziami. Następnie zawężono wymagane kryteria do wytwarzania narzędzi. Szybko jednak okazało się, że człowiek nie ma monopolu ani na jedno, ani na drugie. Pozostał więc język.</p>
<p>Naczelne nie potrafią mówić. Ich budowa anatomiczna gardła nie pozwala na artykułowanie podobnych do naszych słów dźwięków. Koko nie potrzebowała jednak słów. W odpowiedzi na pytanie swojej opiekunki wymigała: Do wygodnej jamy na uboczu.</p>
<p>Chcąc zachować minimum swojej wiarygodności, krytycy nie mogli ignorować kolejnych podobnie sensacyjnych doniesień.</p>
<p>W 1969 roku szympansica Washoe, wskazując na swoje odbicie w lustrze, zasygnalizowała: To ja!.</p>
<p>Ta jedna z najbardziej przełomowych sytuacji w badaniach nad naczelnymi, dowiodła zdecydowanie więcej niż umiejętności posługiwania się językiem migowym – samoświadomości.</p>
<p>W latach 60. Washoe została przygarnięta przez Allena i Beatrix Gardner, którzy w ramach eksperymentu naukowego postanowili nauczyć ją posługiwania się językiem ASL. Gardnerowie zrezygnowali z ciemnych. ponurych cel i laboratoriów. Wychowali Washoe na wzór ludzkich dzieci. Podobnie jak u nich, nauka języka przebiegać miała spontanicznie.</p>
<p>Washoe opanowała kilkaset znaków ASL. Potrafiła przy tym kategoryzować nazywane przez siebie przedmioty i zjawiska. Psem były dla niej zarówno niewielkie jamniki, jak i dorosłe owczarki niemieckie. Jako kwiaty klasyfikowała zarówno tulipany, jak i róże.</p>
<p>Szympansica tworzyła również własne neologizmy. Głośno musującą wodę nazwała „słuchać-pić”. Łabędzia określiła, używając znaków „ptak” i „woda”.</p>
<p>Wyuczone w konkretnym kontekście znaki potrafiła przenosić na odmienne sytuacje. Pojęciem „otwórz” sygnalizowała na przykład prośbę o otwarcie drzwi, szafki czy pudełka.</p>
<p>Krytycy umiejętności Washoe definiowali zwykle jako efekt tresury. Jednocześnie przypominali przypadek Mądrego Hansa – konia, który wbrew temu, co uważano, nie potrafił liczyć, a jedynie odbierał subtelne i nieświadome znaki dawane mu przez opiekunów. Skoro Washoe kierowała swoje znaki wyłącznie do ludzi, prawdopodobnie i ci dawali jej niezamierzone sygnały, zniekształcając tym samym wyniki eksperymentu – mówiono. Gardnerowi i – później – Roger Fouts, pod opiekę którego przeszła Washoe, znali te argumenty. Stosując w badaniach tzw. podwójną ślepą, wykluczyli możliwość przekazywania szympansicy jakichkolwiek nadprogramowych sygnałów.</p>
<p>Ostatecznie jednak obalił krytyczną argumentację opierającą się na „efekcie Mądrego Hansa” obaliły dwa szympansy – Louis i znana nam już Washoe.</p>
<p>Louis był adoptowanym synem Washoe. Jego opiekunowie zrezygnowali z porozumiewania się z nim językiem ASL. W obecności Louisa zakazane było używanie jakichkolwiek znaków. Mały szympans nigdy nie widział ludzi posługujących się językiem migowym. Cały swój czas spędzał z dwoma szympansami – przybraną mamą i Allym, który również posiadł umiejętność posługiwania się ASL.</p>
<p>Badacze chcieli się przekonać, czy mały Louis jest w stanie spontanicznie przyswoić sobie reguły języka miganego bez pomocy ludzi. Wyniki eksperymentu jednoznacznie dowiodły prawdziwości powyższego założenia. Washoe nie musiała udzielać swojemu synowi specjalnych lekcji. Podobnie jak rodzice nie prowadzą ze swoimi dziećmi lekcji mówienia. Niemniej zdarzało się, że szympansica brała do ręki krzesło, stawiała przed Louisem i wskazując na nie, dawała znak „krzesło-siadaj”. Innym razem, chcąc nauczyć go znaku „jedzenie”, brała jego dłonie w ręce, układając palce w symbol jedzenia.</p>
<p>Louis nauczył się ASL. Szympansy posługiwały się językiem migowym, nie tylko porozumiewając się z ludźmi, ale także między sobą, przekazując swoją umiejętność potomstwu.</p>
<p>Jak pisze Roger Fouts, Louis „był pierwszą istotą nienależącą do gatunku ludzkiego, która nauczyła się ludzkiego języka od innej istoty, niebędącej człowiekiem”.</p>
<p>Washoe nigdy nie doczekała się biologicznego potomka. Poroniła, zanim do ośrodka badań sprowadzono Louisa. Niemniej okres ciąży szympansicy przyniósł wiele nowych interesujących obserwacji. Podczas jednego ze spacerów Roger Fouts, wskazując na brzuch swojej podopiecznej, zapytał: Co tam jest?. Washoe bez wahania odpowiedziała: dziecko.</p>
<p>Odpowiedź Washoe była równie zdumiewająca, co deklaracja Koko na temat śmierci goryli. Podobne sformułowania wymagają nie tylko obecności świadomych procesów myślowych, ale także zdolności abstrakcyjnego kojarzenia faktów. Washoe nie mogła widzieć dziecka, które rozwijało się w jej brzuchu.</p>
<p>Nie wszyscy jednak zgadzali się co do wniosków płynących z Projektu Washoe. Jednym z bardziej znaczących przeciwników był Herbert Terrace. Zainicjował on odrębny Projekt Nim. Chcąc obalić dotychczasowe wyniki badań Gardnerów, wziął na przechowanie młodego szympansa – Nima Chimsky’ego (żartobliwe nawiązanie do imienia i nazwiska lingwisty Naomy Chomsky’ego). Przez następne cztery lata uczył go tego samego języka ASL, który z powodzeniem opanowały Washoe i Koko.</p>
<p>Terrace zrezygnował jednak z metodyki Gardnerów. Zabronił swoim współpracownikom odnosić się do szympansa jak do dziecka. W otoczeniu Nima brakowało osób, które w sposób naturalny posługiwałyby się ASL. Nauka szympansa polegała na dwóch trzygodzinnych sesjach szkoleniowych, które odbywały się codziennie w pozbawionej okien betonowej celi. Miejsce to sam Terrace określił jako przytłaczające. Eksperymentatorzy nie zadbali również o odpowiednie procedury kontrolne. Wyniki badań Terrace zaprzeczyły wszystkim dotychczasowym doniesieniom o opanowaniu przez szympansy języka ASL. Nim nie był w stanie wykonywać jakichkolwiek spontanicznych znaków. Reagował jedynie na sygnały swoich nauczycieli.</p>
<p>Fouts określił badania Terrace jako skandaliczny eksperyment z dziedziny deprywacji społecznej. Absurdalności badań Terrace w roku 1977 dowiódł sam Nim. Kiedy umożliwiono mu normalną socjalizację i kontakty społeczne, szympans rozpoczął spontaniczną naukę ASL. Tym, czego brakowało Nimowi, nie była inteligencja ani umiejętność zrozumienia ASL, lecz brak interakcji społecznych.</p>
<p>Koko, Washoe, Louis, Ally czy Nim nie byli jedynymi małpami, które wsławiły się zdolnościami językowymi. Innym przykładem jest orangutan imieniem Chanteka, który za sprawą Lynn Miles, podobnie jak Washoe, zdołał opanować język ASL. Z kolei Kanzi, szympans bonobo, nie potrafił posługiwać się ASL. Do rozmowy z nim badacze używali specjalnie opracowanego języka klawiszowego yerk. Składał się on z niemal 200 klawiszy, z których każdy opatrzony był konkretnym symbolem geometrycznym. Podobnie jak Louis, Kanzi nie pobierał lekcji języka yerk. Nauczył się go samodzielnie, przyglądając się matce, z którą badacze prowadzili wcześniejsze eksperymenty. Co więcej, Kanzi rozumiał również komendy wydawane w języku angielskim.</p>
<p>Doświadczenia związane z nauką języka naczelnych po raz kolejny każą nam zastanowić się nad definicją człowieczeństwa, zgodnie z którą od pozostałych zwierząt oddziela nas głęboka, nieprzebyta przepaść. Twierdzenie to jest systematycznie obalane przez współczesną biologię i nauki etologiczne. Przykłady Washoe i Koko są tego najlepszym dowodem.</p>
<p>W kontekście nauczania naczelnych języka, pojawia się rzecz jasna wiele kontrowersji. Część z nich, jak np. krytyka Herberta Terraca stanowi kompletnie nieuzasadnioną próbę obrony założeń antropocentryzmu. Najwięcej sprzeczności dotyczy jednak samej natury języka oraz gramatyki. W jakim stopniu naczelne rozumieją i czy w ogóle rozumieją jej zasady? Czy podstawową właściwością ludzkiego języka jest składnia, czy może symbolika i znaczenie poszczególnych słów?</p>
<p>Do tego, aby dany znak zinterpretować jako słowo, potrzeba rozumienia okoliczności i kontekstu wypowiedzi. Czy posiadają ją naczelne? Wiele doświadczeń wskazuje, że tak. Niemniej pochopna próba zrównywania zdolności językowych ludzi i innych małp jest równie nieuprawniona, jak odbieranie naczelnym jakiejkolwiek zdolności posługiwania się językiem.</p>
<p>Donald Griffin, twórca etologii poznawczej, pisząc o Kanzim, mówił o jego zdolności do produktywności kombinatorycznej, tj. takiej, która objawiała się w tworzeniu prostych, mających indywidualne znaczenie kombinacji znaków. Zdaniem biologa Jeana Dider Vincenta, Kanzi rozumie skomplikowane formy składniowe lepiej niż trzyletnie dziecko.</p>
<p>Roger Fouts podaje przykład Allyego, który doskonale rozumiał różnice pomiędzy zdaniami: Szczoteczka do zębów na kocu i Koc na szczoteczce do zębów. „[Ally] zawsze układał znaki podmiot-przyimek-okolicznik miejsca we właściwym szyku. Robił to poprawnie nawet wtedy kiedy zamienialiśmy podmiot na okolicznik miejsca i odwrotnie” – pisze.</p>
<p>Wiele wątpliwości budzi również właściwa interpretacja języka migowego ASL. Część krytyków odmawiała naczelnym świadomej zdolności posługiwania się znakami. Niemniej specjaliści z zakresu ASL po obejrzeniu nagrań video posługującej się językiem migowym Washoe potwierdzili, że nie odbiega ona w tym zakresie od ludzi głuchych.</p>
<p>Językoznawca William Stokoe pisał: „Nie ma wątpliwości, że szympansy mają dobrze rozwiniętą zdolność do porozumiewania się za pomocą znaków.”</p>
<p>Badania nad zdolnościami poznawczymi naczelnych wciąż nas zaskakują. Te dotyczące posługiwania się językiem nie zrównały ich zdolności ze zdolnościami Homo Sapiens. Po raz kolejny dowiodły jednak, że nie istnieje żadna ostra i wyraźna granica oddzielająca nas od pozostałych zwierząt. I to zarówno w sferze anatomicznej, jak i psychicznej. Zdolności naszego gatunku są rozwinięciem wypadkowej odziedziczonych przez naszych przodków umiejętności społecznych i umysłowych. Wszystkich nas łączą miliony lat ewolucyjnej historii.</p>
<p>Autor: <strong>Emil Stanisławski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vege.com.pl/zwierzeta/malpie-dialogi.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żywność spod znaku raka</title>
		<link>http://vege.com.pl/zdrowie-2/zywnosc-spod-znaku-raka.html</link>
		<comments>http://vege.com.pl/zdrowie-2/zywnosc-spod-znaku-raka.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 10:12:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja magazynu Vege</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vege.com.pl/?p=2051</guid>
		<description><![CDATA[Nowotwory znajdują się na drugim miejscu wśród przyczyn śmierci w Polsce i innych krajach rozwiniętych, zaraz po chorobach serca. Okazuje się, że ryzyko zapadnięcia na raka można znacznie zmniejszyć poprzez zmiany w stylu życia, m.in. dietę. O ile każdy słyszał o nasyconych kwasach tłuszczowych, cholesterolu, miażdżycy i zapobieganiu schorzeniom układu krążenia, przeciętna osoba wie niewiele [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_37245163.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2052" title="Rak" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/shutterstock_37245163-223x333.jpg" alt="" width="66" height="98" /></a>Nowotwory znajdują się na drugim miejscu wśród przyczyn śmierci w Polsce i innych krajach rozwiniętych, zaraz po chorobach serca. Okazuje się, że ryzyko zapadnięcia na raka można znacznie zmniejszyć poprzez zmiany w stylu życia, m.in. dietę.</p>
<p><span id="more-2051"></span><br />
<script src="http://connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"></script><br />
<fb:like href="http://www.vege.com.pl/test.html" show_faces="true" width="450"></fb:like></p>
<p>O ile każdy słyszał o nasyconych kwasach tłuszczowych, cholesterolu, miażdżycy i zapobieganiu schorzeniom układu krążenia, przeciętna osoba wie niewiele o związku stylu życia, a przede wszystkim diety, z ryzykiem wystąpienia raka. Dzieje się tak pomimo promocji wiedzy o prewencji tych chorób przez Światowy Fundusz Badań nad Rakiem (World Cancer Research Fund, WCRF). Po każdym nowym doniesieniu naukowym tej organizacji media w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii aż huczą na ten temat, podczas gdy internet, gazety i telewizja w naszym kraju nie poświęcają mu wiele uwagi. Jeszcze bardziej niepokojący jest brak polskich zaleceń skierowanych do przeciętnego człowieka.</p>
<p>A jest o co powalczyć, bo według WCRF niewłaściwa dieta i brak aktywności fizycznej są odpowiedzialne za wystąpienie 3-8 razy więcej chorób nowotworowych niż genetyczne uwarunkowania. Jedynie 5-10 proc. ma podłoże czysto genetyczne.</p>
<h4><strong>Waga problemu</strong></h4>
<p>Niestety, prognozy nie są zbyt optymistyczne. Zachorowalność na raka jelita grubego &#8211; obecnie już i tak wysoka &#8211; będzie najprawdopodobniej wzrastać, mimo że został on określony przez naukowców ze Światowego Funduszu Badań nad Rakiem jako „możliwy do zapobieżenia w najwyższym stopniu.” Podobnie wygląda to w wypadku innych rodzajów nowotworów, których ryzyko zależy w dużej mierze od czynników środowiskowych. Chlubnym wyjątkiem w walce z rakiem jest zmniejszanie się liczby palaczy, co przekłada się na spadek zachorowalności na nowotwory związane z paleniem &#8211; głównie płuc.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4><strong>Fakty ze świata nauki</strong></h4>
<p>Naukowe badania nad wyłonieniem przyczyn i czynników zwiększających ryzyko chorób są bardzo żmudne. Potrzeba wiele dowodów, aby móc określić długotrwały wpływ różnych substancji na organizm człowieka. Udało się do tej pory ustalić cztery grupy związków, które mogą znaleźć się w naszym pożywieniu, a zostały zaklasyfikowane jako czynniki rakotwórcze. Są to:</p>
<p>- aflatoksyny, obecne w spleśniałej żywności,</p>
<p>- heterocykliczne aminy, powstające podczas poddawaniu działania bardzo wysokiej temperatury &#8211; na przykład podczas grillowania &#8211; produktów bogatych w białko (mięso, w tym również ryby),</p>
<p>- n-nitrozoaminy, które znajdują się w przetworach mięsnych i rybnych,</p>
<p>- policykliczne aromatyczne węglowodory, które występują w żywności pieczonej, wędzonej i grillowanej.</p>
<p>Badania dotyczące związku między nowotworami a dietą skupiają się nie tylko na pojedynczych substancjach, ale też całościowym sposobie żywienia. W ostatnich latach na celowniku naukowców znalazły się przetwory mięsne i czerwone mięso (wołowina, cielęcina wieprzowina, baranina, dziczyzna). W 2007 roku Światowy Fundusz Badań nad Rakiem w swoim kompleksowym raporcie uznał te grupy produktów za jedyne, które można określić jako potwierdzony czynnik ryzyka rozwoju raka jelita grubego.</p>
<h4><strong>Co nas osłabia, co nas chroni</strong></h4>
<p>Nasz sposób żywienia wpływa na procesy mogące sprzyjać rozwojowi nowotworów, takie jak przewlekły stan zapalany, podwyższone stężenie pewnych hormonów i aktywowanie lub wyłączanie pewnych genów. Tak zwanymi promotorami nowotworzenia są: nadmiar tłuszczu i białka oraz przetworzonych węglowodanów w diecie, czyli wypisz, wymaluj typowa zachodnia ( w tym polska!) dieta. Jest to po prostu spożywanie zbyt dużej ilości żywności pochodzenia zwierzęcego i produktów wysokoprzetworzonych, takich jak na przykład słodzone napoje. W związku z dużą gęstością energetyczną, czyli skoncentrowaniem energii (kalorii) w jednostce masy, sprzyjają one powstawaniu nadwagi i otyłości, co samo w sobie zwiększa ryzyko wielu nowotworów. Ta żywność wypiera również z diety niskoprzetworzone produkty roślinne, które w większości mają niską gęstość energetyczną (czyli stosunkowo małą ilość kalorii w jednostce objętości), przez co sprzyjają szczupłej sylwetce.</p>
<p>Co więcej, warzywa, owoce, rośliny strączkowe, orzechy i pestki zawierają najwięcej czynników o działaniu ochronnym. Są to przeciwutleniacze i inne fitozwiązki. Hamują one przekształcanie w naszym organizmie substancji potencjalnie rakotwórczych w rakotwórcze  (wiele z nich występuje w środowisku w formie nieaktywnej, a dopiero przemiany wewnątrz organizmu powodują powstawanie szkodliwych związków) oraz zapobiegają lub zmniejszają skutki uszkodzeń materiału genetycznego (które mogą prowadzić do rozwoju raka). Dieta oparta na niskoprzetworzonych produktach roślinnych zawiera ich całe mnóstwo, przy czym zapewnia zgodną z zapotrzebowaniem ilość białka, dużo błonnika i mało tłuszczu, pod warunkiem nie dodawania go w formie olejów, margaryn czy masła, spożywania umiarkowanej ilości orzechów i pestek, a także stosowania niskotłuszczowego nabiału i białego mięsa bez skóry (o ile dwie ostatnie grupy są jadane).</p>
<p>Taki sposób żywienia ma działanie przeciwnowotworowe. Nie bez powodu Światowa Organizacja Zdrowia od lat twierdzi, że w celu zapobiegania chorobom cywilizacyjnym ludzie powinni spożywać przede wszystkim warzywa, owoce, rośliny strączkowe i pełnoziarniste produkty zbożowe, a dodatek żywności pochodzenia zwierzęcego powinien być niewielki.</p>
<h4>Nie samą dietą człowiek żyje</h4>
<p>Na co jeszcze należy zwrócić uwagę? Naukowcy z WCRF wraz z dietą opartą na produktach roślinnych i ubogą w mięso oraz produkty wysokoprzetworzone zalecają wyeliminowanie, ewentualnie ograniczenie, spożycia alkoholu do maksymalnie dwóch drinków dla mężczyzn i jednego dla kobiet dziennie. Przez drink należy rozumieć porcję alkoholu o zawartości 10-15 g czystego związku, czyli: małe piwo (330 ml), małą lampkę wina (125 ml) lub 25 ml wódki, whiskey albo brandy. Takie ilości co prawda mogą mieć pozytywny wpływ na zmniejszenie zachorowalności na choroby serca, ale alkohol zwiększa ryzyko kilku rodzajów raka: jamy ustnej, przełyku, krtani, przełyku, piersi i jelita grubego u mężczyzn.</p>
<p>Kolejnym zaleceniem jest co najmniej 30 min. aktywności fizycznej dziennie. Poza wspomaganiem utrzymywania prawidłowej masy ciała, wzmacnia ona układ odpornościowy i zmniejsza ryzyko wielu chorób: od nowotworów, poprzez choroby układu krążenia i cukrzycę, a na osteoporozie kończąc. I nie musi to być koniecznie sport &#8211; praca w ogródku, sprzątanie domu czy aktywna zabawa z dziećmi też się liczą!</p>
<p><strong>Jakub Sobiecki</strong> – dietetyk, współautor badania „Ocena czynników ryzyka chorób krążeniowych u dzieci w wieku 2-10 lat odżywiających się dietą wegańską, wegetariańską i tradycyjną”, weganin.</p>
<p>Artykuł pochodzi z <a href="http://www.sklep.vegie.pl/product_info.php?cPath=3&amp;products_id=26">Vege nr 10/2011</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vege.com.pl/zdrowie-2/zywnosc-spod-znaku-raka.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://vege.com.pl/nasze-akcje/2042.html</link>
		<comments>http://vege.com.pl/nasze-akcje/2042.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2012 13:21:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja magazynu Vege</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nasze akcje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vege.com.pl/?p=2042</guid>
		<description><![CDATA[Lubisz smak mięsa? Nie wyobrażasz sobie bez niego porządnego obiadu? Nie rozumiesz wegetarian, którzy świadomie rezygnują z mięsa? Uważasz ich dietę za ubogą, prowadzącą do niedoborów? A może wręcz przeciwnie? Nie chcesz dłużej przyczyniać się do krzywdy zwierząt, ale przyzwyczajenie bierze górę i nie potrafisz zrezygnować z mięsa? Nie wiesz jak powinna wyglądać zbilansowana, pełnowartościowa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lubisz smak mięsa? Nie wyobrażasz sobie bez niego porządnego obiadu? Nie rozumiesz wegetarian, którzy świadomie rezygnują z mięsa? Uważasz ich dietę za ubogą, prowadzącą do niedoborów?</p>
<p><span id="more-2042"></span></p>
<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/logo_zosta%C5%84-vege.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2043" style="border: 2px solid black; margin: 2px;" title="logo_zostań vege" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/logo_zosta%C5%84-vege-223x254.jpg" alt="" width="223" height="254" /></a>A może wręcz przeciwnie? Nie chcesz dłużej przyczyniać się do krzywdy zwierząt, ale przyzwyczajenie bierze górę i nie potrafisz zrezygnować z mięsa? Nie wiesz jak powinna wyglądać zbilansowana, pełnowartościowa dieta wegetariańska? Nie jesteś pewien jak się do tego zabrać? Niezależnie od tego czy lubisz smak mięsa czy chciałbyś je wyrzucić ze swojej diety<strong><span style="color: #99cc00;"> <a href="http://www.zostanwege.pl/"><span style="color: #99cc00;">„Zostań wege na 30 dni”</span></a></span></strong>!</p>
<p>Formularz zgłoszeniowy znajdziesz u dołu strony.</p>
<p>Dzięki naszej nowej kampanii codziennie będziesz otrzymywał na skrzynkę pocztową maila z wszystkimi niezbędnymi informacjami dotyczącymi wegetarianizmu – przykładowym jadłospisem, ciekawostkami, poradami żywieniowymi i nie tylko! Stawiamy na szybką i skoncentrowaną wiedzę. Ułatwiamy start. Oferujemy również bezpłatne porady pod adresem <strong><span style="color: #99cc00;"><a href="mailto:30dni@viva.org.pl "><span style="color: #99cc00;">30dni@viva.org.pl </span></a></span></strong></p>
<p>Nawet jeżeli nie chcesz rezygnować z mięsa – spróbuj! Pokażemy Ci, że wegetarianizm może być ciekawy, kolorowy i bogaty. Potraktuj to jako wyzwanie! Dla wszystkich, którzy wezmą udział w naszej kampanii i przez 30 dni zostaną wege czekają nagrody (ekologiczne kosmetyki i nie tylko)!</p>
<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/przepisy.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2044" style="border: 2px solid black; margin: 2px;" title="przepisy" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/przepisy-223x295.jpg" alt="" width="223" height="295" /></a>Zapisując się do programu <strong><span style="color: #99cc00;"><a href="http://www.zostanwege.pl/zostan-wege-na-30-dni/"><span style="color: #99cc00;">„Zostań wege na 30 dni”</span></a></span></strong> codziennie (w tej samej godzinie, w której dokonano rejestracji do programu) otrzymasz mail ze wskazówkami, które pomogą Ci wytrwać na diecie bezmięsnej przez kolejne dni. Pierwszy mail pojawi się 24 godziny po zarejestrowaniu!</p>
<p><span style="color: #99cc00;"><strong>W zależności od dnia otrzymasz:</strong></span></p>
<ul>
<li>gotowe jadłospisy, które ułatwią komponowanie posiłków</li>
<li>inspirujące i smaczne przepisy</li>
<li>porady praktyczne, dzięki którym dowiesz się na co zwracać uwagę robiąc zakupy i jak ułatwić sobie nasze wege wyzwanie</li>
<li>ciekawostki żywieniowe</li>
<li>ciekawostki o zwierzętach (czy wiesz, że najnowsze badania wskazują na umiejętność używania narzędzi przez… delfiny?)</li>
<li>informacje o wege sportowcach (będąc wegetarianinem nie musisz wcale rezygnować z aktywności fizycznej, wręcz przeciwnie!)</li>
<li>pytania konkursowe dzięki którym masz szansę wygrać nasz wyjątkowy zestaw kosmetyków ekologicznych i nie tylko!</li>
</ul>
<p>Wszystkie nasze przepisy są wegańskie, tym samym zachęcamy do udziału także wegetarian chcących spróbować weganizmu.</p>
<p><strong><span style="color: #99cc00;"><a href="http://www.zostanwege.pl/pierwsza-edycja/"><span style="color: #99cc00;">Przeczytajcie opinie ludzi</span></a>,</span></strong> którzy do tej pory spróbowali zostać wege i dołączcie do nich!</p>
<p>Więcej szczegółów na temat akcji znajdziecie <strong><span style="color: #99cc00;"><a href="http://www.zostanwege.pl/"><span style="color: #99cc00;">&gt;&gt;tutaj&lt;&lt;</span></a></span></strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vege.com.pl/nasze-akcje/2042.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bydgoszcz przeciwko futrom</title>
		<link>http://vege.com.pl/wydarzenia/bydgoszcz-przeciwko-futrom.html</link>
		<comments>http://vege.com.pl/wydarzenia/bydgoszcz-przeciwko-futrom.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2012 11:07:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja magazynu Vege</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vege.com.pl/?p=2031</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Zdelegalizować okrucieństwo&#8221;, &#8222;Krew na waszych rękach&#8221;, &#8222;Nie dla futer&#8221; &#8211; takie hasła usłyszeli członkowie Polskigo Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych oraz Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt w ubiegłą sobotę. Tego dnia  odbywał się w Bydgoszczy Krajowy Pokaz Skór Futerkowych. Od samego rana na wystawców czekali obrońcy praw zwierząt. Była to pierwsza akcja zorganizowana przez niedawno powstałą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/431238_10150517191301167_530051166_9210950_159294402_n.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2034" title="Demonstracja" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/431238_10150517191301167_530051166_9210950_159294402_n-223x148.jpg" alt="" width="223" height="148" /></a>&#8222;Zdelegalizować okrucieństwo&#8221;, &#8222;Krew na waszych rękach&#8221;, &#8222;Nie dla futer&#8221; &#8211; takie hasła usłyszeli członkowie Polskigo Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych oraz Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt w ubiegłą sobotę. Tego dnia  odbywał się w Bydgoszczy Krajowy Pokaz Skór Futerkowych. Od samego rana na wystawców czekali obrońcy praw zwierząt.</p>
<p><span id="more-2031"></span><br />
<script src="http://connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"></script><br />
<fb:like href="http://vege.com.pl/wydarzenia/bydgoszcz-przeciwko-futrom.html" show_faces="true" width="450"></fb:like></p>
<p>Była to pierwsza akcja zorganizowana przez niedawno powstałą Koalicję na Rzecz Zakazu Hodowli Zwierząt Futerkowych w Polsce.</p>
<p>- Pierwsza, ale całkiem udana &#8211; twierdzą koalicjanci. Mimo dwudziestostopniowego mrozu, pod siedzibą spółki Skinoplex, gdzie odbywał się pokaz, udało się zgormadzić ponad 30 osób. Przeciwnicy futer przez kilka godzin wyrażali swój sprzeciw przy dźwiękach grupy Samba Rytmy Oporu.</p>
<p>- Pikieta miała charakter pokojowy, jednak nie obyło się bez kilku aktów agresji ze strony uczestników pokazu w stosunku do protestujących, między innymi jeden z demonstrantów został opluty &#8211; mówią organizatorzy protestu.</p>
<p>Akcja jest zapowiedzią rozpoczynającej się w tym roku kampanii przeciwko przemysłowi futrzarskiemu. Głównym celem kampanii jest delegalizacja ferm futrzarskich w Polsce. Szczegóły niebawem będą dostępne na stronie <a href="http://www.antyfutro.pl/">www.antyfutro.pl</a>, a już teraz działania Koalicji Na Rzecz Zakazu Hodowli Zwierząt Futerkowych można obserwować na jej <a href="http://www.facebook.com/pages/Koalicja-na-Rzecz-Zakazu-Hodowli-Zwierz%C4%85t-Futerkowych-w-Polsce/290937507605145    ">profilu facebook</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vege.com.pl/wydarzenia/bydgoszcz-przeciwko-futrom.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na randkę z wegetarianinem</title>
		<link>http://vege.com.pl/temat-miesiaca/na-randke-z-wegetarianinem.html</link>
		<comments>http://vege.com.pl/temat-miesiaca/na-randke-z-wegetarianinem.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 16:30:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja magazynu Vege</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat miesiąca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vege.com.pl/?p=2017</guid>
		<description><![CDATA[Wiemy, którędy prowadzi droga do serca. W Walentynki może prowadzić przez… dobrą restaurację Dobrosława Karbowiak Rezerwacja stolika w Walentynki jest niełatwa nawet wówczas, gdy nie dochodzi nam dodatkowy problem, czyli znalezienie w miarę przytulnego miejsca, które będzie serwować również dania roślinne. Większość wegetariańskich czy wegańskich lokali świetnie sprawdza się przy codziennych posiłkach, ale z reguły [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiemy, którędy prowadzi droga do serca. W Walentynki może prowadzić przez… dobrą restaurację</p>
<p>Dobrosława Karbowiak</p>
<p><span id="more-2017"></span></p>
<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/zakochani2-Small.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2018" style="border: 2px solid black; margin: 2px;" title="zakochani2 (Small)" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/zakochani2-Small-223x148.jpg" alt="" width="223" height="148" /></a>Rezerwacja stolika w Walentynki jest niełatwa nawet wówczas, gdy nie dochodzi nam dodatkowy problem, czyli znalezienie w miarę przytulnego miejsca, które będzie serwować również dania roślinne. Większość wegetariańskich czy wegańskich lokali świetnie sprawdza się przy codziennych posiłkach, ale z reguły nie ma zbyt randkowego wystroju i nastroju: trzeba więc szukać gdzie indziej.</p>
<p>Na początek warto się rozejrzeć po okolicznych indyjskich bądź chińskich restauracjach – większość powinna mieć w menu choć kilka wegańskich pozycji. Sporo miejsc podających sushi ma też w ofercie maki z nadzieniem z ogórka bądź awokado. Do nastroju romantycznej kolacji świetnie będą pasować również wszelkie włoskie restauracje, gdzie bez problemu powinno udać się zamówić spaghetti z sosem z samych warzyw i ziół bądź pizzę marinara (standardowo bez sera).</p>
<p>Zaskakująco dużo osób zatrudnionych w gastronomii ma spory problem z podziałem produktów na roślinne i odzwierzęce. Dobrze więc przy okazji wymienić, czego dokładnie nie jemy i przygotować się na pytania o kurczaki, ryby, seler czy groszek.</p>
<p>Po drugie – wiele osób pracujących w restauracjach nie zna na tyle menu, żeby móc zgodnie z prawdą odpowiedzieć na pytanie o potrawy bez składników pochodzących od zwierząt, co prawdopodobnie wynika także ze wspomnianej powyżej niewiedzy, co to w ogóle są składniki odzwierzęce. Ten problem należy rozwiązać, zapoznając się z menu samodzielnie i później dopytując o potrawy, co do których są duże podejrzenia, że mogą być wegańskie. Pytając najpierw o to, czy serwowane są potrawy całkowicie roślinne, zazwyczaj usłyszymy zapewnienie, że tak. I będzie różnie. Kiedy jednak zaczniemy drążyć temat i zadawać pytania o konkretne pozycje w menu, zapewne okaże się, że niektóre z nich spełniają całkowicie nasze wymagania.</p>
<p>Aby ułatwić takie zmagania w lokalach gastronomicznych, Fundacja Viva! opracowała <strong><span style="color: #99cc00;"><a href="http://www.blog.viva.org.pl/pobieranie/"><span style="color: #99cc00;">Wegeraider</span></a></span></strong>, który tłumaczy, na czym polega wegetarianizm i weganizm i jakich produktów wegetarianie i weganie unikają. Wegeraider można ściągnąć, wydrukować i zostawić w restauracji, mając przy okazji dodatkową satysfakcję z niesienia kaganka wegetariańskiej oświaty.</p>
<p>Robiąc badanie rynku pod kątem ofert walentynkowych, warto sprawdzić, czy przyjazne wegetarianom miejsca nie przygotowały jakiejś specjalnej propozycji. Warszawski hostel Emma kusi na przykład w ten dzień upominkiem i specjalnymi promocyjnymi cenami dla par.</p>
<h3><span style="color: #99cc00;">Gotowanie w parze</span></h3>
<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/zakochani-Small1.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2037" style="border: 2px solid black; margin: 2px;" title="zakochani (Small)" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/zakochani-Small1-223x145.jpg" alt="" width="223" height="145" /></a>Jeśli kogoś przerasta próba znalezienia przyzwoitego miejsca w dzień wzmożonej rywalizacji o stoliki lub zdecyduje się na randkę w chwili, gdy żadnych miejsc już w lokalach nie będzie, można rozważyć również samodzielne przygotowanie kolacji. Wbrew pozorom na wyjątkowe okazje najlepsze są przepisy już sprawdzone – nie ryzykujemy wtedy kulinarnej katastrofy w ostatniej chwili i spędzania wieczoru nad butelką wina bądź wody mineralnej.</p>
<p>Jeśli brak sprawdzonych przepisów, które nadają się na nieco bardziej wyjątkową kolację, jedynym rozwiązaniem jest zaryzykować i rozejrzeć się za nowymi inspiracjami. Dobrym źródłem nowych pomysłów mogą być polskie wegańskie blogi kulinarne zgromadzone przez Stowarzyszenie Empatia w ramach programu <a href="http://www.empatia.pl/przepisy"><strong><span style="color: #99cc00;"><span style="color: #99cc00;">„Weganizm. Spróbujesz?”</span></span></strong> </a> lub znany i lubiany serwis <strong><span style="color: #99cc00;"><a href="http://www.puszka.pl"><span style="color: #99cc00;">„Puszka – Wege książka kucharska”</span></a></span></strong><span style="color: #99cc00;"><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p>Udoskonaloną wersją przyrządzania kolacji w domu jest gotowanie we dwoje. Wspólne gotowanie to świetny pomysł na spędzenie <em>czasu</em>, efekt końcowy przestaje mieć już wówczas zbyt duże znaczenie. W końcu już od czasów Cervantesa, uczącego nas, że droga jest zawsze lepsza niż gospoda, ludzkość wie, że bardziej liczy się proces dążenia do celu niż samo jego osiągnięcie. A osiąganie celu w miłym towarzystwie i z jedzeniem pod ręką to już sama przyjemność.</p>
<h3><span style="color: #99cc00;"><strong>Nie ma róży bez kolców</strong></span></h3>
<p><a href="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/romatyczny-talerz-Small.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2020" style="border: 2px solid black; margin: 2px;" title="romatyczny talerz (Small)" src="http://vege.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/romatyczny-talerz-Small-223x148.jpg" alt="" width="223" height="148" /></a>Dzień św Walentego jest przy okazji dniem zwiększonego zapotrzebowania na wszelkiego rodzaju cięte kwiaty – szczególnie czerwone róże. Warto zastanowić się jednak, czy taka forma okazywania ciepłych uczuć jest na pewno najlepsza. Ton van Zantvoort stworzył dwa lata temu dokument pot tytułem „A Blooming Business” („Kwitnący interes”), w którym pokazał realia pracy na afrykańskich plantacjach róż – co jest o tyle istotne, że 95 proc. sprzedawanych w Europie róż pochodzi właśnie z Kenii, Etiopii, Zimbabwe, Ugandy, Zambii oraz Ekwadoru i Kolumbii.</p>
<p>W związku z dużym zapotrzebowaniem róż na wodę warunkiem opłacalnej hodowli jest stały dostęp do wody – dlatego też spora część kenijskiej hodowli róż odbywa się w bezpośredniej okolicy jeziora Naivasha, które stopniowo umiera w wyniku wpuszczania tam dużych ilości chemikaliów. Warto dodać, że zatruwane przez plantacje jezioro jest przy okazji jedynym źródłem wody pitnej dla miejscowej ludności.</p>
<p>Nadmierne zużycie wody i jej zanieczyszczanie to jednak nie jedyne problemy związane z hodowlą róż w Afryce. W dokumencie Zantvoorta mowa jest również o niskich płacach, łamaniu praw pracowniczych, wykorzystywaniu seksualnym pracownic, pracy po 12 godzin, pracy ze szkodliwymi chemikaliami bez użycia masek i odzieży ochronnej oraz – jak można się domyśleć – nieustannie poranionych dłoniach.</p>
<p>W związku z rosnącą świadomością problemów związanych z produkcją róż i wychodząc naprzeciw etycznym konsumentom, niektóre sklepy posiadają w ofercie kwiaty opatrzone certyfikatem Fair Trade lub Flower Label Program. Na razie ciężko o nie w Polsce, ale skoro sprzedawane są już w Anglii, Austrii, Niemczech czy we Włoszech, to może w końcu dotrą również do naszych sklepów. Obecnie najbardziej ekologicznym i etycznym rozwiązaniem jest kierowanie się starą zasadą „kupuj lokalne i sezonowe” &#8211; co nie pozostawia nam zbyt wielu opcji, jeśli chodzi o kwiaty zimą. Cóż, różyczki da się jeszcze robić z marcepanu, a marcepan to zawsze strzał w dziesiątkę.</p>
<p>Wypadałoby na koniec dodać, że można jeszcze oczywiście próbować nie dać się wciągnąć w obchody tego święta sklepów i restauracji i potraktować go jak każdy inny dzień w roku (w końcu kocha się przez cały czas, a nie od święta) albo uczcić go nie wydając mnóstwa pieniędzy (skoro miłości i tak kupić się nie da). Niezależnie od podjętej decyzji można pocieszać się tym, że to tylko jeden dzień w roku, minie szybko i wszystko znów wróci do normy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vege.com.pl/temat-miesiaca/na-randke-z-wegetarianinem.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

